Ustawa o Sądzie Najwyższym. „Naprawimy ją w Senacie”

Ustawa o Sądzie Najwyższym. „Naprawimy ją w Senacie”

Władysław Kosiniak-Kamysz, szef PSL
Władysław Kosiniak-Kamysz, szef PSL Źródło: Newspix.pl
Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnia, że Senat „naprawi” przyjętą wczoraj w Sejmie ustawę o Sądzie Najwyższym. „Odrzucenie przez PiS tych poprawek w Sejmie będzie działaniem na szkodę” – mówił szef PSL.

W czwartek Sejm uchwalił nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym. Tuż przed głosowaniem z projektu ustawy wykreślono dwie poprawki. Poinformował o tym wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. – W imieniu klubu parlamentarnego PiS wycofuję poprawki 24 i 25 – oświadczył. Oznacza to, że test bezstronności nie będzie odnosić się do orzeczeń, które są już prawomocne.

Kosiniak-Kamysz zdradził w Polsat News, że pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy zostaną wypłacone Polsce dopiero wtedy, gdy w ustawie o SN znajdą się odpowiednie poprawki. Źródła, na które się powołuje, są związane z Komisją Europejską i Parlamentem Europejskim.

– Czym innym jest zatwierdzenie Krajowego Planu Odbudowy, bardzo dobrze, że do niego dojdzie i myślę, że realny jest termin przyszłego tygodnia, czym innym jest uruchomienie środków. Tu jest warunkowość, spełnienie zasad praworządności. Ta ustawa nie przywraca praworządności – ocenił.

„Naprawimy tę ustawę”

Kosiniak-Kamysz zapewnia, że opozycja w Senacie „naprawi” tę ustawę. Jak wyjaśnił, PSL chce po pierwsze przejścia w stan spoczynku sędziów dzisiejszej Izby Dyscyplinarnej. Po drugie, siedmioletniego doświadczenia nowych sędziów, którzy będą zasiadać w nowej Izbie Odpowiedzialności Zawodowej. Po trzecie, przywrócenia do orzekania tych, którzy zostali „niesłusznie usunięci”.

Dopytywany o to, czy nie boi się, że przyjęte w Senacie poprawki zostaną później odrzucone przez PiS w Sejmie wskazał, że „odrzucenie tych poprawek w Sejmie będzie działaniem na szkodę”.

Ustawa o Sądzie Najwyższym

Zmianami w wymiarze sprawiedliwości posłowie zajmowali się m.in. w środę 25 maja. Zaprezentowano wówczas sprawozdanie sejmowej komisji o przedstawionym przez prezydenta RP projekcie ustawy o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym oraz poselskim projekcie ustawy o ochronie niezawisłości sędziowskiej i szczególnych zasadach odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej sędziów. To właśnie od przyjęcia tych zmian – w szczególności od likwidacji Izby Dyscyplinarnej – uzależniane było uruchomienie Krajowego Planu Odbudowy przez Komisję Europejską i dostarczenie polskiej gospodarce miliardów euro z Unii Europejskiej.

Według prezydenckiego projektu w miejsce Izby Dyscyplinarnej miałaby powstać Izba Odpowiedzialności Zawodowej, która będzie miała inną formułę działania. – Teraz sędziowie będą traktowani w równy sposób. Izba ta będzie składała się z 11 sędziów, którzy będą w ramach jednego pensum działać tutaj i w innej izbie. Wybór nastąpi w ramach losowania i nie będzie można się od tego zwolnić. Tylko prezesi izb będą z tego zwolnieni. Sędziowie będą wybierani na okres 5 lat – wyjaśniał sam Andrzej Duda na osobnej konferencji.

Jednak w trakcie obrad, w ostatniej chwili do projektu dodane zostały poprawki PiS, które wykreśliły większość zmian wprowadzonych przez stojące w opozycji do prezydenta stronnictwo Zbigniewa Ziobry. Wykreślona została m.in. propozycja wpisania do ustawy preambuły podkreślającej nadrzędną rolę Konstytucji RP, którą zgłosili w ubiegłym tygodniu posłowie Solidarnej Polski. Kwestie te były przedmiotem największego sporu między koalicjantami w Zjednoczonej Prawicy.

Nie będę nigdy głosował za zmianami w sądownictwie, które proponuje Zbigniew Ziobro – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Czytaj też:
Andrzej Duda opowiedział żart o cewniku i pielęgniarce. Delegaci wybuchli śmiechem

Opracowała:
Źródło: Polsat News
 2

Czytaj także