Rakieta spadła na terytorium Polski. Wszystko, co wiemy do tej pory

Rakieta spadła na terytorium Polski. Wszystko, co wiemy do tej pory

Teren wybuchu w Przewodowie
Teren wybuchu w Przewodowie Źródło:X / Policja
Nieszczęśliwy wypadek i brak dowodów na intencjonalny atak na Polskę – to główne wnioski wtorkowych wydarzeń w Przewodowie. Podsumowujemy najważniejsze informacje, które udało się zgromadzić do tej pory.

We wtorek w Przewodowie w powiecie hrubieszowskim spadł pocisk produkcji rosyjskiej, w wyniku czego zginęło dwóch Polaków. W środę 16 listopada w godzinach porannych agencja Associated Press jako pierwsza poinformowała, że pocisk produkcji rosyjskiej, który spadł w Przewodowie, został wystrzelony przez ukraińskie siły w kierunku nadlatującej rosyjskiej rakiety. Ta informacja była oparta na relacji trzech amerykańskich urzędników. Ukraińcy mieli w ten sposób próbować bronić się przed rosyjską salwą. Później Joe Biden poinformował sojuszników, że wybuch został spowodowany przez rakietę, która została wystrzelona z terytorium Ukrainy.

Wojna w Ukrainie. Rakieta spadła na terytorium Polski

Jeszcze we wtorek późnym wieczorem doszło do spotkania szefa polskiego MSZ Zbigniewa Raua z ambasadorem Rosji. W środę Andrzej Duda zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Prezydent i premier Mateusz Morawiecki przekazali, że eksplozja to prawdopodobnie nieszczęśliwy wypadek. Z ich słów wynika, że na teren Polski spadła rakieta wystrzelona przez ukraińską obronę przeciwlotniczą. Andrzej Duda dodał, że eksplodowało prawdopodobnie paliwo, nie cały pocisk.

– Nic nie wskazuje na to, że był to intencjonalny atak na Polskę. To co się stało w Przewodowie nie było działaniem intencjonalnym, nie była to rakieta wymierzona w Polskę – oświadczył prezydent i zaapelował, by nie niepokoić się wzmożoną aktywnością wojska i służb na tych obszarach. Także policja uspokaja mieszkańców Przewodowa i okolic. Drony i śmigłowiec są wykorzystywane do prowadzenia oględzin po wybuchu. Wszystkie służby podległe MSWiA są od wtorku w stanie podwyższonej gotowości. W Przewodowie pracuje około 500 dodatkowych funkcjonariuszy.

Także strona ukraińska zabrała głos ws. rakiety. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Ukrainy Ołeksij Daniłow wezwał do wspólnego śledztwa.

W Przewodowie odnaleziono szczątki rosyjskiej rakiety S300

Głos na temat eksplozji w Przewodowie zabrał także Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro. „W miejscu eksplozji w Przewodowie odnaleziono szczątki rosyjskiej rakiety S300, której używają wojska Rosji i Ukrainy. Na miejscu pracuje zespół polskich prokuratorów i biegłych techników. Byli też amerykańscy eksperci. Teren jest skanowany techniką 3D” – napisał.

Do sprawy odniósł się także sekretarz generalny NATO. — Nie mamy żądnych przesłanek, że był to wynik przemyślanego ataku. Nie mamy przesłanek, że Rosja szykuje atak na NATO. To była rakieta ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Ale proszę mnie dobrze zrozumieć: to nie jest wina Ukrainy – oświadczył Jens Stoltenberg.

Wkrótce po wtorkowych wydarzeniach pojawiły się pytania o dalsze działania rządu. Premier przekazał w środę, że Polska nie planuje na razie uruchomienia art. 4 NATO zakładającego konsultacje z sojusznikami. Wspomniane artykuły czwarty i piąty Paktu Północnoatlantyckiego to zapisy, które wprowadzają w życie założenia obronne Sojuszu, swego rodzaju przepisy intensyfikujące działania państw należących do NATO.

Mieszkańcy Przewodowa są zaniepokojeni. Prezydent apeluje o spokój

Od czasu wtorkowego zdarzenia w Przewodowie panuje niepokój. W środę nie odbywają się tam lekcje w szkole, natomiast mieszkańcy znajdują się pod opieką psychologów. – Myślałem, że właśnie zaczęła się wojna – mówi jeden z nich.

W odpowiedzi na sytuację Bronisław Komorowski zaproponował, by przy granicy z Ukrainą stworzyć system obrony przeciwrakietowej. Jego zasięg miałby przekraczać granicę polsko-ukraińską. Komorowski zastrzegł, że takie rozwiązanie można zrealizować tylko w porozumieniu z władzami w Kijowie. Z kolei Koalicja Obywatelska zwołała nadzwyczajne posiedzenie, gdzie padły jednoznaczne słowa Tuska o Rosji.

Czytaj też:
Duda o wybuchu w Przewodowie: Nic nie wskazuje na to, że był to atak na Polskę
Czytaj też:
Nie wszyscy uczestnicy szczytu G20 chcieli potępić Rosję. „Inne poglądy i odmienne oceny sytuacji”