Na tydzień przed drugą turą wyborów prezydenckich politycy Platformy Obywatelskiej są umiarkowanymi optymistami w sprawie wyniku Rafała Trzaskowskiego. Są też zaskoczeni, że sztab PiS-u robił pozytywną kampanię.
– To nie w ich stylu. Byliśmy przygotowani na negatywną kampanię ze strony PiS. A okazało się, że to nasi taką robią – słyszymy w PO.
Ważny polityk tej partii twierdzi, że sztab Rafała Trzaskowskiego popełnił błąd, iż kandydat uderzał w Karola Nawrockiego i PiS, zamiast być twarzą pozytywnych propozycji.
– W sztabie źle rozpisali role. Atakować powinien Donald Tusk, a nie sam kandydat – mówi polityk PO.
Naszego rozmówcę z rządu pytamy, czy partia i rząd są przygotowani na czarny dla nich scenariusz, w którym Rafał Trzaskowski przegrywa wybory.
– Wtedy będzie nieustanna zadyma przez 2 lata – mówi rządowy polityk.
Nasz kolejny rozmówca z obozu rządowego twierdzi, że Donald Tusk w razie przegranej kandydata KO, nie będzie chciał przedterminowych wyborów.
– Gdyby Trzaskowski przegrał, za rok Donald zaproponuje wspólną listę koalicjantom. Będzie konsolidacja – mówi.
Otoczenie Donalda Tuska i sam premier nie są zadowoleni ze sposobu prowadzenia kampanii przez sztab Rafała Trzaskowskiego. Na głównym cenzurowanym są: Sławomir Nitras i Wioletta Paprocka.
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
