– Będę gotów zamknąć granicę – zadeklarował przed tygodniem premier Donald Tusk. I dalej: – Poinformowałem Niemcy, że jeśli będą próbowali przesyłać nam migrantów, to w ostatecznym momencie zastosuję przepisy pozwalające na wypowiedzenie zobowiązań traktatowych ze względu na bezpieczeństwo.
Słowa premiera nie są jedynymi, które krytycznie odnoszą się do polityki migracyjnej Niemiec i do odsyłania przez nich nielegalnie znajdujących się na granicy migrantów do Polski. Temat ten nie umknął także niemieckiej prasie. „W minionych tygodniach wielu polskich polityków publicznie krytykowało niemiecką politykę migracyjną” – zauważa dziennikarza Philipp Fritz na łamach „Die Welt” cytowany przez „Deutsche Welle”.
Polska przeciwna odsyłaniu migrantów z Niemiec. Niemieckie media komentują
Zdaniem niemieckiego dziennikarza powodem tak głośnych wypowiedzi i sprzeciwu względem niemieckiej polityki migracyjnej są wybory prezydenckie w Polsce. Niezauważalnie nie przeszła „Die Welt” także trudna sytuacja premiera Donalda Tuska, który musi się dystansować od Niemiec, ze względu na prowadzoną przez Prawo i Sprawiedliwość politykę głoszącą o zbytnim zbliżeniu Polski do zachodniego sąsiada.
To właśnie z tych dwóch aspektów ma wynikać polityka Warszawy, a przynajmniej jej zewnętrzna część, bo zdaniem niemieckiego dziennikarza kuluary mają wyglądać inaczej. „Eksperci, dyplomaci i politycy pragnący zachować anonimowość okazują nawet zrozumienie dla polityki kanclerza Friedricha Merza” – stwierdza Philipp Fritz cytowany przez „Deutsche Welle”.
Niemieckie media o Polsce i migrantach. „Merz będzie to musiał uwzględnić”
Autor twierdzi, że niemal nikt w Polsce nie spodziewa się odsyłania migrantów z granicy z Niemcami na dużą skalę, i że w odsyłaniu chodzi jedynie o „polityczny sygnał”, ponieważ odsyłani migranci i tak mogą próbować przekroczyć granicę w innym miejscu, po czym po prosić o azyl. Świadomość tego, wbrew narracjom, ma mieć również polski rząd.
Dalej niemiecki dziennikarz przypomina, że od początku kryzysu migracyjnego w 2015 roku polskie władzy zarzucały Berlinowi naiwność w polityce wobec uchodźców i domagały się stanowczych kroków, a od 2021 roku Polska sama stała się ofiarą wojny hybrydowej prowadzonej przez Białoruś.
Cytowany przez „Deutsche Welle” Philipp Fritz stwierdza, że Polska stałą się „jastrzębiem” w polityce migracyjnej i domaga się „realistycznej polityki” owocującej brakiem tolerancji dla nielegalnej migracji. Autor podkreśla: „Merz będzie to musiał uwzględnić”.
Czytaj też:
Były kanclerz na celowniku. Pieniądze z Rosji zablokowały kontoCzytaj też:
Tego przy granicy polsko-białoruskiej dawno nie było. Migranci odpuszczają
