15 stycznia przed południem, w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie, zorganizowano briefing prasowy. Premier Donald Tusk mówił m.in. o działaniach administracji Donalda Trumpa, które są trudne do przewidzenia. Chodziło o sprawę Grenlandii, nad którą kontrolę – dla rzekomego „bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych” – chce przejąć przywódca. W czwartek miały miejsce nieudane pertraktacje USA i Dani, po których minister spraw zagranicznych Lars Rasmussen stwierdził, że prezydent Ameryki „najwyraźniej pragnie podbić” cieszącą się autonomią wyspę.
Przewodniczący Koalicji Obywatelskiej został w czwartek przez dziennikarzy zapytany o to, czy istnieje szansa na to, że Polska wyśle żołnierzy na Grenlandię. Jak informowaliśmy wczoraj, na terytorium zależnym, które marzy się Trumpowi, zauważono zwiększoną obecność duńskich wojsk. Tusk uspokoił opinię publiczną, mówiąc, że nikt nie zamierza kierować przedstawicieli sił zbrojnych na północny zachód.
Premier przypomniał przy okazji o swoim „krytycznym stosunku do wielu decyzji i zdarzeń, jakie mają miejsce po drugiej stronie Atlantyku”. – Nigdy go nie ukrywałem. I mogę tylko powiedzieć to, co od zawsze wiem – że nie można niestety wykluczać żadnego scenariusza. Biorąc pod uwagę dotychczasowe… – padło z ust polityka w kontekście nieznanych planów administracji Trumpa. W tym momencie Tuskowi „przerwał” jednak Adrian Klarenbach.
„Dobra, skończmy”
Dziennikarz oczywiście nie był obecny na konferencji prasowej – znajdował się bowiem w studiu TV Republika. Stacja udostępniała właśnie widzom nagranie z wystąpienia Prezesa Rady Ministrów, ale we wskazanym wcześniej miejscu dziennikarz poprosił o ucięcie transmisji.
– Dobra, skończmy (...) z tymi bredniami, bo to już człowieka zaczynają diabli brać – kwitował. Redaktor prowadzący programu „Po 10” miał dość – wypomniał premierowi, że ten miał w przeszłości chwalić się swoją zgoła odmienną oceną administracji USA.
– Przecież ten człowiek jeszcze niedawno mówił, że on jest najbardziej proamerykańskim politykiem – zarzucał Tuskowi.
twitterCzytaj też:
Kłótnia na antenie, Ogórek nie wytrzymała. „Pan śmie do mnie powiedzieć coś takiego!”Czytaj też:
Nagranie z Banasiem hitem sieci. „Sam się z siebie śmiałem”
