Koalicja rządząca podjęła próbę przełamania prezydenckiego weta i ponownego uchwalenia ustawy. W piątkowym głosowaniu Sejm nie zebrał jednak wystarczającej liczby głosów.
Sejm głosował nad odrzuceniem weta prezydenta. Znamy wynik
Za ponownym uchwaleniem ustawy zagłosowało 244 posłów, przeciwko opowiedziało się 180, a od głosu wstrzymało się 16. W głosowaniu udział brało 440 osób, a do odrzucenia prezydenckiego weta potrzebna była większość trzech piątych głosów (czyli 264), w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Karol Nawrocki 13 marca zawetował obszerną nowelizację Kodeksu karnego z 27 lutego. Kluczowymi zapisami, które odrzucił razem z ustawą, był zakaz korzystania z nielegalnych dowodów i ograniczenie stosowania tymczasowych aresztów. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz tłumaczył tę decyzję możliwym utrudnieniem prowadzenia procesów karnych. Powoływał się przy tym na interes obywateli i konieczność zapewnienia im bezpieczeństwa.
– Zasadnicze wady dotyczą przesłanek stosowania tymczasowego aresztowania, wyłączeń możliwości stosowania tymczasowego aresztowania – podkreślał w czwartek w Sejmie szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. W piątek ten sam polityk ostro atakował rząd Donalda Tuska za próbę przełamania weta.
Bogucki twierdził, że Tusk powinien zająć się „poważnymi aferami w jego środowisku”. – Zająć się odsyłanymi pacjentami, złamanymi obietnicami, między innymi jeżeli chodzi o limity na leczenie pacjentów, pan postanawia zająć się budżetem państwa, który doprowadza pan razem z ministrem finansów właściwie do ruiny – wyliczał.
– Zamiast tego wszystkiego, pan postanowił zająć się sprzedawaniem politycznego dymu. Ale to sprzedawanie politycznego dymu skończy się tak, jak skończyło się przy dwóch kolejnych wetach – zapowiadał. Poinformował też, że prezydent Nawrocki złożył własny projekt ustawy. Zawarto w nim wyjątki od zaakceptowanej zasady zakazu korzystania z „owoców zatrutego drzewa” (czyli dowodów zebranych w drodze przestępstwa).
Żurek odpowiada na argumenty opozycji
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek jeszcze przed głosowaniem zamieścił na X wpis, w którym oceniał strategię PiS. „Zamiast rozmowy o faktach dostaliśmy straszenie pedofilami, terrorystami, granicą i wszystkim, co tylko da się wrzucić do jednego, kłamliwego worka. To stara metoda. Gdy brakuje argumentów przeciw uczciwszym regułom, zaczyna się granie strachem” – stwierdzał.
Z kolei z sejmowej mównicy, tuż przed głosowaniem, apelował do posłów Konfederacji, powołując się na dobro przedsiębiorców. Mówił o przypadkach represjonowania biznesmenów z wykorzystaniem instytucji aresztu tymczasowego. Wspominał też o milionowych odszkodowaniach, które wypłacane są później przetrzymywanym w ten sposób osobom.
Żurek zwrócił uwagę, że nawet „środowiska bliskie prezydentowi” nie zgadzają się z wetem Nawrockiego. Miał tu na myśli kibiców piłkarskich, którzy w stadionowych transparentach dali wyraz swojej złości na tę decyzję. Wbił też szpilę całemu PiS, które oskarżył o wykorzystywanie aresztów jako narzędzie polityczne, podczas gdy posłowie tej partii uciekają przed wymiarem sprawiedliwości, kryjąc się na Węgrzech.
Czytaj też:
Tak Polacy ocenili Karola Nawrockiego. Zauważalny jest negatywny trendCzytaj też:
Koniec miesiąca miodowego Karola Nawrockiego. Piętrzą się problemy, jest 5 kryzysów
