W czwartek 16 kwietnia wybuchł pożar w sortowni odpadów w Strzyżowie (województwo podkarpackie). Jego skala była ogromna, a na zdjęciach, które zostały opublikowane w mediach społecznościowych, widać kłęby dymu unoszące się nad rozległymi terenami. Strażakom udało się zatrzymać rozprzestrzenianie żywiołu i ogień nie zajął hali magazynowej, która znajduje się w pobliżu.
Alert RCB dla jednego powiatu w Polsce. „Nie zbliżaj się do miejsca akcji”
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alert. Został wysłany do odbiorców na terenie powiatu strzyżowskiego.
„Uwaga! Pożar składowiska odpadów w Strzyżowie. Zamknij okna i drzwi. Jeżeli możesz zostań w domu. Nie zbliżaj się do miejsca akcji" – czytamy w treści rozesłanej wiadomości.
Po godz. 21:00 Krystian Pająk, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Strzyżowie, poinformował, że sytuacja jest opanowana, ale dalsze działania – związane z dogaszaniem zarzewi ognia wewnątrz składowiska – będą trwały jeszcze kilka godzin. Wiadomo, że w wyniku pożaru nikt nie został poszkodowany.
W akcji gaśniczej uczestniczyło ponad 100 strażaków. Na miejscu pojawili się przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Działania prowadziły też specjalistyczne jednostki, m.in. grupa chemiczna, a także samochód MobiLab z Leżajska, który na bieżąco monitorował parametry powietrza w okolicy.
Czytaj też:
Tragiczny wypadek w Warszawie. Autobus stanął w płomieniachCzytaj też:
Potężny pożar „chińskiego marketu”. Kłęby czarnego dymu nad miastem
