Zamieszanie w amerykańskich mediach. Sensacyjny scenariusz dla TVN

Zamieszanie w amerykańskich mediach. Sensacyjny scenariusz dla TVN

Siedziba TVN i Warner Bros. Discovery
Siedziba TVN i Warner Bros. Discovery Źródło: Shutterstock / Longfin Media
Stephen Colbert wrócił do telewizji zaledwie dzień po zakończeniu programu w CBS. W nowym show nie zabrakło uszczypliwości pod adresem Paramount Skydance.

Jeszcze podczas pożegnalnego wydania „The Late Show” Stephen Colbert żartował, że po zakończeniu współpracy z CBS widzowie prawdopodobnie zobaczą go w lokalnej telewizji publicznej gdzieś w stanie Michigan. Niewielu przypuszczało, że ta zapowiedź spełni się dosłownie kilkanaście godzin później.

Stephen Colbert zakpił z właściciela CBS News

Zaledwie dzień po zakończeniu emisji swojego wieloletniego programu, popularny amerykański satyryk pojawił się w „Only in Monroe”, lokalnym programie nadawanym przez niewielką stację społecznościową w mieście Monroe. Colbert nie tylko przyjął zaproszenie, ale także uczynił z całej sytuacji żart z własnej zawodowej degradacji: od gwiazdy ogólnokrajowej telewizji do prowadzącego niewielki program lokalny.

– To były wyjątkowo męczące 23 godziny bez występowania w telewizji – ironizował na początku programu. Po chwili dodał kolejną uszczypliwość pod adresem właściciela CBS. – Cieszę się, że mogę być dziś w Monroe Community Media, zanim ta stacja również zostanie przejęta przez Paramount Skydance – zażartował.

Tak Colbert odpowiedział po zakończeniu programu w CBS.

Takich odniesień do CBS i koncernu Paramount było znacznie więcej. Program przypominał miniaturową wersję „The Late Show”, tyle że realizowaną za ułamek budżetu. W jednym z najbardziej komentowanych momentów zapytał, czy sponsorem programu jest marka piwa Milwaukee’s Best. – Nie mamy sponsorów? I jeszcze straciliśmy pieniądze na realizacji dzisiejszego odcinka? Teraz już wiem, jak czuło się CBS – stwierdził, gdy usłyszał odpowiedź.

Tymczasem za kulisami CBS trwa okres niepewności. Choć magazyn informacyjny „60 Minutes” nadal pozostaje jednym z najchętniej oglądanych programów telewizyjnych w Stanach Zjednoczonych, w redakcji narastają obawy przed zmianami związanymi z nowym kierownictwem po przejęciu przez Skydance Media.

Według amerykańskich mediów część pracowników obawia się przebudowy redakcji oraz zmian personalnych, które mogą wpłynąć na przyszłość najbardziej rozpoznawalnych marek informacyjnych należących do CBS.

TVN zmienia właściciela. Jaka przyszłość czeka stację?

W Polsce zamieszanie wokół Paramount Skydance wywołuje ogromne zainteresowanie, ponieważ Warner Bros. Discovery to obecny właściciel TVN. W związku z tym pojawiło się mnóstwo pytań o dalsze losy polskiej stacji.

Prof. Alicja Jaskiernia z Uniwersytetu Warszawskiego oceniła, że w kontekście TVN decyzje biznesowe będą zależały od opłacalności, ale także od regulacji i stanowiska państwa.

– Logika biznesowo-korporacyjna nakazywałaby raczej trzymać się obecnej linii TVN24 ze względu na cenną dla reklamodawców grupę odbiorców. Wyniki finansowe stacji są niezłe, a koncesja wygasa dopiero po 2030 r. Z drugiej strony te same przesłanki ekonomiczne mogą skłonić Davida Ellisona do wystawienia TVN na sprzedaż – stwierdziła w rozmowie z PAP.

Według prof. Jaskierni wszelkie zmiany, nawet jeśli zajdą, nie będą natychmiastowe. – Nie zakładałabym przekształcenia TVN24 w polski Fox News. Na rynku informacyjnym jest już dość prawicowych mediów, Republika i Kanał Zero w taką właśnie formułę z naddatkiem się wpisują. Lojalna grupa widzów TVN24 w razie jego zmiany mogłaby odpłynąć do TVP lub Polsatu, co z biznesowego punktu widzenia jest niepożądane – tłumaczyła.

Czytaj też:
Trump upokorzył znanego dziennikarza. W tle przyszłość TVN
Czytaj też:
TVN zmieni właściciela. CBS pokazuje, co może się wydarzyć

Opracowała:
Źródło: The Guardian / Variety