Decyzja Nawrockiego nie była przypadkowa? Otoczenie Tuska ma własną teorię

Decyzja Nawrockiego nie była przypadkowa? Otoczenie Tuska ma własną teorię

Karol Nawrocki podczas wizyty w Turcji
Karol Nawrocki podczas wizyty w Turcji Źródło: PAP / Paweł Supernak
W rządzie narastają podejrzenia wokół decyzji Karola Nawrockiego ws. Wołodymyra Zełenskiego. Politycy koalicji wskazują na związek z konferencją w Gdańsku.

W otoczeniu premiera Donalda Tuska narastają podejrzenia, że decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu nie była przypadkowa. Według rozmówców z rządu moment ogłoszenia tej decyzji miał uderzyć w organizowaną w Gdańsku międzynarodową konferencję poświęconą odbudowie Ukrainy.

Kontrowersje wokół decyzji Nawrockiego. Chodzi o Zełenskiego

Wydarzenie odbędzie się w dniach 25-26 czerwca. Do Gdańska mają przyjechać przedstawiciele ponad 50 państw, w tym szefowie rządów i najważniejszych instytucji europejskich. Wśród gości wymieniani są m.in. Ursula von der Leyen, Friedrich Merz, Antonio Costa i Andrej Babis.

— Karol Nawrocki ewidentnie chciał doprowadzić do napięcia w relacjach z Ukraińcami i odwołania przyjazdu Zełenskiego na konferencję do Gdańska. Dlatego ogłosił odebranie orderu tydzień przed konferencją — mówi rozmówca Onetu z Kancelarii Premiera.

Politycy koalicji rządzącej zwracają uwagę, że decyzja prezydenta została ogłoszona w czasie, gdy media szeroko opisywały problemy związane ze Szpitalem Południowym w Warszawie. Ich zdaniem ruch Karola Nawrockiego szybko zdominował debatę publiczną i odciągnął uwagę od innych tematów.

Spór o decyzję Nawrockiego ws. Zełenskiego. W tle konferencja w Gdańsku

W rządzie słychać również opinie, że prezydent i PiS nie chcą dopuścić do sytuacji, w której sukcesem zakończy się zarówno gdańska konferencja, jak i udział Polski w unijnym programie zbrojeniowym SAFE. Zdaniem rozmówców Onetu ewentualne porozumienia dotyczące odbudowy Ukrainy mogłyby zostać odebrane jako polityczny sukces Donalda Tuska.

Wołodymyr Zełenski również zasugerował, że działania polskiego prezydenta mają związek z krajową polityką.

— Widzę w tym wyłącznie kwestię wyborczą. W 2027 r. odbędą się w Polsce wybory parlamentarne. Prezydent walczy o stanowisko premiera dla swojej partii PiS. Nie mamy z tym nic wspólnego, to ich wewnętrzna sprawa — powiedział Wołodymyr Zełenski.

Na te słowa odpowiedział Karol Nawrocki. — Spór w ogóle nie dotyka wewnętrznych kwestii Polski. Te nie istnieją, bo wszyscy Polacy wiedzą i rozumieją, ile zła zrobili Polsce ukraińscy nacjonaliści. Wszyscy patrioci rozumieją, ile zbrodni ukraińscy nacjonaliści dokonali na ziemiach Polski, jak były to dramatyczne chwile – podkreślał.

Dodatkowym elementem sporu jest fakt, że formalne odebranie Orderu Orła Białego wymaga kontrasygnaty premiera. Donald Tusk dał jednak do zrozumienia, że nie zamierza angażować się w ten proces.

Ostatecznie Wołodymyr Zełenski nie pojawi się w Gdańsku. Stronę ukraińską reprezentować będzie premier Julia Swyrydenko. Jak podkreślają przedstawiciele rządu, jej obecność nie obniża rangi wydarzenia, a podczas konferencji ma zostać podpisanych około 200 porozumień i umów związanych z przyszłą odbudową Ukrainy oraz współpracą gospodarczą po zakończeniu wojny.

Czytaj też:
Ołena Zełenska nie chce przyjechać do Polski. Miała wygłosić wykład
Czytaj też:
Zełenski przerwał milczenie. Stanowcza deklaracja prezydenta Ukrainy

Źródło: Onet.pl