Kiedy wojna w Ukrainie zostanie zakończona, Polskę może czekać zupełnie nowa i znacznie większa fala migracji, która będzie skutkować wieloma konsekwencjami, pojawią się nowe zagrożenia. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki mówił m.in. o tysiącach zdemobilizowanych żołnierzy, którzy udadzą się do Polski, by zamieszkać tu z bliskimi.
– Wojna się kończy. Ci ludzie zaczną tu przyjeżdżać. Albo do swoich rodzin, albo do swoich żon, dziewczyn (...). To są ludzie, którzy byli na froncie, byli na wojnie, umieją się posługiwać bronią – ostrzegał Gródecki w programie „Bez Doktryny” WP.
Szef BBN: Koniec wojny to nowe wyzwania i zagrożenia dla Polski
Szef BBN zwrócił przy tym uwagę, że masowa obecność weteranów to olbrzymie obciążenie dla polskiego systemu. – No, jest to gigantyczne wyzwanie dla służb porządku publicznego. Przede wszystkim dla naszej policji – twierdzi Gródecki.
W rozmowie prowadzący zapytał Grodeckiego o aktywność ukraińskich i wschodnich struktur mafijnych na terenie Polski. Szef BBN nie ma wątpliwości, że sytuacja jest poważna.
– Wszyscy mamy gdzieś to poczucie, że zagrożenie jest coraz większe. Widząc na ulicach, słysząc obcy język – przyznał Grodecki.
Szef BBN, podkreślił, że to zjawisko jest bezpośrednio związane z wysoką liczbą obcokrajowców przebywających w największych polskich miastach.
– Oczywistym jest, że ten odsetek tego czynnika kryminalnego wzrasta, no bo mamy po prostu więcej obcokrajowców, szczególnie w samej Warszawie – wskazuje Grodecki i dodaje, że służby mają na swoich radarach tzw. "komponent kaukaski".
Grodecki: kwestia pobytu obcokrajowców musi zostać unormowana
Szef BBN zaznaczył też, że priorytetem jest też unormowanie kwestii pobytu i przypomina, że tzw. ochrona tymczasowa trwa już cztery lata.
– Ludzie, którzy tu mieszkają (...), pracują, prowadzą biznes. Dzieci chodzą do szkoły, płacą podatki, no to będą musiały wejść już normalnie w system legalizacji pobytu tutaj w kraju – podsumował.
Na koniec Bartosz Grodecki zaapelował do rządzących o kompleksowe i szybkie przygotowanie polskich urzędów, ponieważ niebawem zostaną zasypane wnioskami.
Czytaj też:
Putin popada w paranoję? Część słynnej rezydencji zrównana z ziemią Czytaj też:
Żołnierz postawił ultimatum Kremlowi. „Opowiem całą prawdę”
