W środę ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda wystapiła w programie „Gość Radia ZET”. W rozmowie z Marcinem Zaborskim skomentowała m.in. obecną sytuację w systemie ochrony zdrowia.
Ministra zdrowia zapowiada ograniczenia w zarobkach lekarzy
Podczas wywiadu odniosła się do doniesień medialnych dotyczących ustanowienia 240 zł za godzinę pracy lekarza w publicznych placówkach.
– To jest stawka, która nie jest nową stawką. W przestrzeni publicznej funkcjonuje od wielu miesięcy. Nie padła żadna inna propozycja. Według naszego rozeznania i chyba to się potwierdza w wielu szpitalach, to są stawki, które w większości szpitali są wystarczającymi – przekazała Sobierańska-Grenda.
– Po raz kolejny apeluję, żebyśmy nie oceniali wszystkich medyków przez pryzmat pojedynczych przypadków – dodała.
Prowadzący zwrócił wówczas uwagę, że według Naczelnej Izby Lekarskiej ten limit 240 zł za godzinę „może skończyć się katastrofą w części placówek medycznych”, bo to może uderzyć w szpitale powiatowe, które mają problem ze znalezieniem pracowników.
– Jeśli postawimy górną granicę i wszystkich będzie obowiązywał ten sam limit, to te problemy się skończą. Życzę wszystkim dyrektorom szpitali, żeby więcej czasu poświęcali na rozmowę o ścieżce dla pacjenta, w jaki sposób zorganizować system, a żebyśmy mniej czasu poświęcali na targi o wynagrodzenia – stwierdziła wówczas ministra.
Oceniła także, że „propozycja do 40 tys. złotych brutto na przeliczeniowym etacie to jest naprawdę dobre wynagrodzenie”. Zapytana o to, kiedy będzie obowiązywać, odpowiedziała, że „wszystko zależy od procesu legislacyjnego, musimy skonsultować społecznie”. Dodała również, że rozmowy z medykami w tej sprawie wciąż trwają.
Polacy chcą ograniczenia w zarobkach lekarzy
W sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” zapytano ankietowanych, „czy rząd powinien ograniczyć zarobki lekarzy, wprowadzając maksymalne wynagrodzenia w publicznej służbie zdrowia”. 77,4 proc. respondentów uznało, że tak. Natomiast 18,8 proc. badanych było odmiennego zdania. Ten pomysł poparło 82 proc. wyborców obecnej koalicji rządzącej oraz 73 proc. zwolenników opozycji.
Czytaj też:
NFZ wszczął specjalną kontrolę. Wszystko przez nowe doniesienia o politykach KO Czytaj też:
Ekspert wskazał problem PiS i KO przed wyborami. „Konfederacja nauczyła się grać w tę grę”
