Domaga się przed sądem 22,5 mln zł. Dziennikarze musieli opuścić salę rozpraw

Domaga się przed sądem 22,5 mln zł. Dziennikarze musieli opuścić salę rozpraw

Robert Janczewski ze swoimi prawnikami
Robert Janczewski ze swoimi prawnikami Źródło: PAP / Art Service
Robert Janczewski będzie przesłuchiwany bez obecności mediów. Sąd częściowo wyłączył jawność w sprawie „Skóry”.

Sąd Okręgowy w Katowicach w poniedziałek 3 sierpnia zgodził się z wnioskiem pełnomocników Roberta Janczewskiego i wyłączył jawność na czas jego przesłuchania. Chodzi o głośną sprawę „Skóry”, czyli mężczyzny niesłusznie przetrzymywanego przez lata w areszcie.

Sprawa „Skóry”. Janczewski walczy o zadośćuczynienie

Janczewski, który zgodził się na ujawnienie swoich danych, został niedawno prawomocnie uniewinniony od zarzutu zabójstwa studentki Katarzyny Z. 25 czerwca tego roku Sąd Najwyższy oddalił kasację prokuratury, uznając ją za bezzasadną.

– Dzisiaj zakończyła się sprawa, która od blisko trzydziestu lat budziła emocje i to nie tylko opinii publicznej, ale przede wszystkim rodziny samej pokrzywdzonej – mówiła po ogłoszeniu postanowienia sędzia sprawozdawca Barbara Skoczkowska.

Zaznaczyła, że w pewnym momencie Sąd Apelacyjny „stwierdził, że nie jest do końca pewien, czy oskarżony nie jest sprawcą tego zarzutu”, ale zdecydowały zasady ogólne. Sędzia podkreślała, że „wszelkie niewyjaśnione sprzeczności należy interpretować na korzyść oskarżonego”.

– W sumie ta sprawa jest w jakiś sposób porażką organów ścigania, nie wymiaru sprawiedliwości, bo wymiar sprawiedliwości doprowadził do uniewinnienia oskarżonego – dodawała.

Robert Janczewski stracił zdrowie w areszcie. Skarży Skarb państwa

Proces o zadośćuczynienie dla Roberta J. za czas spędzony w areszcie ruszył jeszcze w połowie lutego 2026 roku. Domaga się on 22,7 miliona złotych od Skarbu Państwa za ponad 7 lat za kratami. Przez długi czas traktowano go jako więźnia niebezpiecznego i nie miał prawa do kontaktowania się z rodziną.

Adwokat Janczewskiego podkreśla, że jego stan zdrowia został w areszcie zrujnowany w sposób nieodwracalny. Dziś mężczyzna z trudem porusza się o kulach. Wniosek o wyłączenie jawności zeznań uzasadniano licznymi schorzeniami mężczyzny oraz trudnymi opowieściami o tym, co spotkało go w areszcie. Sędzia Roman Kubiś zgodził się na takie rozwiązanie i wyprosił dziennikarzy z sali rozpraw.

Poniedziałkowe posiedzenie było drugim w sprawie o zadośćuczynienie. Wcześniej matka wnioskodawcy opowiadała, jak jej syn pisał z aresztu o swoim załamaniu i przerażeniu. Ujawniła, że był on poniżany, izolowany, zaszczuty i poddany wielokrotnym upokarzającym badaniom.

– Wrócił do domu pogryziony przez pluskwy, z chorobami układu kostnego, uszkodzonym stawem biodrowym, bez zębów i z problemami ze wzrokiem – zeznawała kobieta.

Sprawa „Skóry”. Nierozwiązana zagadka kryminalna

W 1999 roku z Wisły w Krakowie wyłowiono ludzką skórę, a potem kolejne ludzkie szczątki. Ofiarą okazała się 23-letnia studentka religioznawstwa Katarzyna Z., która zaginęła dwa miesiące wcześniej. We wrześniu 2022 r. Robert J. został skazany na dożywocie za zabójstwo oraz zbezczeszczenie zwłok. W październiku 2023 r. „Skóra” został uniewinniony.

Czytaj też:
Profiler o Iwonie Wieczorek. „Wszystko wskazuje, że nie żyje”
Czytaj też:
Makabryczne odkrycie w Skajbotach. Kim jest mężczyzna, którego znaleziono w studni?

Źródło: WPROST.pl