W poniedziałek 10 sierpnia w godzinach porannych w domu jednorodzinnym przy ul. Ogrodowej w Piastowie wybuchł pożar. Jak podaje rmf24.pl, z ogniem walczy 11 zastępów straży pożarnej. Sytuacja jest na tyle poważna, że słup dymu jest widoczny z kilku kilometrów. Ogień miał się pojawić w budynku tuż po godz. 8:00, a jeszcze przed godz. 10:00 nie został opanowany i nie udało się zlokalizować jego źródła.
Pożar pod Warszawą. Słup dymu widoczny z daleka
Dom znajduje się przy osiedlowej drodze, w gęstej zabudowie jednorodzinnej. Mieszkańcy pobliskich budynków sami podjęli decyzję o ewakuacji. Strażacy przekonują, że obecnie nie występuje ryzyko rozprzestrzenienia się ognia na sąsiednie budynki. Na chwilę obecną nie ma także informacji o osobach poszkodowanych.
Jak przekazał w rozmowie z TVN Warszawa mł. kpt. Michał Składanowski ze straży pożarnej w Pruszkowie, budynek ma kształt litery „L” o wymiarach 20 m x 15 m i wysokości 5 m. Strażak poinformował, że układ konstrukcji powoduje, że pożar jest trudny do gaszenia.
– Sąsiedzi przekazali mi, że w pomieszczeniu które widać na obrazkach, mieściła się komora hiperbaryczna. Po drugiej stronie budynku miał znajdować się skład materiałów budowlanych, który też zajął się ogniem – relacjonował reporter tvnwarszawa.pl.
Czytaj też:
Pieniądze dla powodzian trafiły do męża i sąsiadów polityczki KO. Śladów zalania brak Czytaj też:
Płomienie na środku jeziora. Łódź zatonęła na Kaszubach
