TV Republika traciła oglądalność przez konflikt w PiS? „Ludzie nie chcą wojny”

TV Republika traciła oglądalność przez konflikt w PiS? „Ludzie nie chcą wojny”

Dodano: 
TV Republika
TV Republika Źródło: Shutterstock / Longfin Media
Widownia TV Republika zaczęła się kurczyć przez rozłam w PiS? Stacja miała zacząć po cichu godzić się z politykami Rozwoju Plus.

W połowie lipca rozpadła się największa partia opozycyjna. Mateusz Morawiecki – wciąż przedstawiany jako wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości na stronie internetowej ugrupowania – jak i parlamentarzyści z jego otoczenia, nie złożył deklaracji lojalności, której zażądał od niego Jarosław Kaczyński. Szef PiS zastrzegał, że jeśli tego nie zrobi, sami pozbawi się członkostwa – były premier nie uznaje jednak tej perspektywy i zapewnia, że nigdy nie zdecydowałby się opuścić szeregów partii. Twierdzi, że został z niej wyrzucony przez nieprzychylne mu kierownictwo.

Rozłam w PiS był w pewnym momencie najgłośniejszym tematem politycznym – także stacja, która pozytywnie wypowiada się o ugrupowaniu, poświęcała mu sporo uwagi. Pod adresem członków stowarzyszenia Rozwoju Plus dziennikarze TV Republika kierowali gorzką krytykę. Sęk w tym, że nie podobało się to ponoć widzom, którzy w tamtym okresie mieli rezygnować z jej oglądania.

Pierwszy krok w kierunku pojednania wykonać mieli jednak ludzie Morawieckiego. WP dowiedziała się nieoficjalnie, że członkowie stowarzyszenia R+ zaczęli uświadamiać sobie, iż bez telewizji Tomasza Sakiewicza po prostu sobie nie poradzą.

Rozłam w PiS. „Nawet pracownicy TV Republiki mieli dość tego konfliktu”

Szef i redaktor naczelny Telewizji Republika miał zauważyć spadek odsłon. – [Stacja – przyp. red.] zaczęła tracić na atakowaniu nas. Widzowie mieli tego dość, po prostu sięgali po pilota i zmieniali kanał. Nie mogli już słuchać tych pomówień i wyzwisk. No i ludzie z Republiki przyhamowali, [Tomasz – red.] Sakiewicz dał sygnał, żeby co poniektórzy się uspokoili – ujawniło anonimowe źródło z Rozwoju Plus (cytat za portalem Wirtualna Polska).

Kolejna osoba z otoczenia Morawieckiego wskazała: – Ludzie nie chcą wojny na prawicy. Słupki oglądalności przez to spadały. Nawet pracownicy Republiki mieli tego dosyć. Tam też są podziały.

– Niektórzy dziennikarze Republiki nakręcali widzów przeciwko Mateuszowi, a to było kontrskuteczne. Wyborcy prawicy, widzowie Repy, nie chcą w Mateusza naparzać – uważa jeden z posłów.

Źródło: WP