Większość ankietowanych uważa, że partie tworzące obecny rząd powinny wspólnie wystartować w wyborach parlamentarnych w 2027 r. Tak wynika z sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”.
Polacy o wspólnej liście koalicji rządowej
Respondentom zadano pytanie: „Czy partie koalicji rządowej powinny startować na jednej liście do wyborów parlamentarnych w 2027 r?”. Odpowiedzi „tak” udzieliło 55 proc. badanych, a przeciwnego zdania było 45 proc.
Badanie przeprowadzono 19 i 20 sierpnia na próbie 1001 dorosłych Polaków. Wspólna lista oznaczałaby jeden komitet Koalicji Obywatelskiej, PSL, Polski 2050 oraz Nowej Lewicy.
W wyborach w 2023 r. obecni koalicjanci startowali z trzech list: KO, Trzeciej Drogi oraz Lewicy. Po rozpadzie Trzeciej Drogi i osłabieniu mniejszych ugrupowań powróciła dyskusja o możliwym połączeniu sił.
Jedna czy dwie listy? Politolog wskazuje problem
Politolog Kazimierz Kik ocenił w rozmowie z „Super Expressem”, że partie koalicyjne powinny rozważyć start w dwóch blokach. – Powinny być jednak dwie listy – stwierdził.
Jego zdaniem osobny blok centrowy lub centroprawicowy oraz lista lewicowa lepiej odpowiadałyby różnicom programowym i wizerunkowym między ugrupowaniami. Mogłoby to również ograniczyć ryzyko zmarnowania głosów oddanych na mniejsze partie.
Wspólna lista prawicy z dużo słabszym wynikiem
Inny wynik przyniosło badanie SW Research dla Onetu. Ankietowanych zapytano, czy zagłosowaliby na wspólną listę PiS, Konfederacji oraz stowarzyszenia Rozwój Plus.
Taką możliwość odrzuciło 53,6 proc. respondentów. Poparcie zadeklarowało 26 proc., a 20,5 proc. odpowiedziało „nie wiem”. Badanie przeprowadzono metodą CAWI 18 i 19 sierpnia na grupie 809 dorosłych Polaków.
Czytaj też:
Ten sondaż zaboli Karola Nawrockiego. Polacy zgodni jak nigdy Czytaj też:
Tak Polacy oceniają Karola Nawrockiego. Duże zmiany w nowym sondażu
