Burza wokół TK. Czarne chmury nad Święczkowskim? Konstytucjonalista reaguje

Burza wokół TK. Czarne chmury nad Święczkowskim? Konstytucjonalista reaguje

Dodano: 
Trybunał Konstytucyjny
Trybunał Konstytucyjny Źródło: Shutterstock / Elzbieta Krzysztof
Pojawiają się kolejne osie sporu w sprawie TK. Jedną z nich jest sytuacja czterech sędziów, którzy nie są dopuszczani do orzekania. Konstytucjonalista zabrał głos.

W ostatnim czasie wokół Trybunału Konstytucyjnego jest głośno głównie ze względu na fakt, że Maciej Berek, były minister ds. wdrażania polityki rządu, kandyduje na sędziego TK. Już sama zapowiedź wywołała falę krytycznych komentarzy ze środowiska prawniczego. Eksperci biją na alarm, że w dobie podkreślania tego, jak ważne jest dbanie o apolityczność instytucji, rządzący zaprzeczają tej narracji.

Ale wciąż pojawiają się także komentarze dotyczące sytuacji czworga sędziów, którzy złożyli ślubowanie w czasie uroczystości w Sejmie, podczas której nie był obecny prezydent. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuszcza tej grupy do objęcia stanowisk, argumentując to faktem, że złożenie przez nich ślubowań – ze względu na absencję głowy państwa – jest wadliwe.

Poważne oskarżenia wobec Święczkowskiego. Konstytucjonalista reaguje

W jednym z wywiadów prof. Wojciech Sadurski powiedział, że Bogdan Święczkowski „popełnia fundamentalne ciągłe przestępstwo urzędnicze polegające na niedopuszczaniu prawidłowo wybranych sędziów i robi to w porozumieniu i we współpracy z Karolem Nawrockim”. Do sprawy w najnowszym odcinku podcastu „Rozmowa Wprost” odniósł się prof. Ryszard Piotrowski.

– Jakże prezes Trybunału może przyjąć tych sędziów, skoro oni nie złożyli ślubowania wobec prezydenta? Ustawa o Trybunale mówi wyraźnie, że składają ślubowanie wobec prezydenta i stawiają się w Trybunale w celu podjęcia obowiązków. Jak nie złożyli ślubowania wobec prezydenta, to prezes nie może im przydzielać spraw, bo wtedy popełni przestępstwo urzędnicze – ocenia prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.

– Prezes nie popełnia żadnego przestępstwa urzędniczego. Popełniłby je, gdyby mimo braku zgodnego z ustawą złożenia ślubowania można było uznać, że tych sędziów przyjmiemy, a wtedy można by wszcząć stosowne postępowanie, choćby dyscyplinarne, prowadzące do pozbawienia sędziego, czyli prezesa, mandatu, dlatego że narusza ustawę – konkluduje nasz rozmówca.

Czytaj też:
Tusk popełnił kardynalny błąd ws. TK? Prof. Dudek mówi o „ucieczce do Brukseli”
Czytaj też:
Maciej Berek sędzią TK? Mógłby liczyć na ogromne wynagrodzenie