Prokuratura Krajowa pod koniec lipca informowała, że „za pośrednictwem ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka władzom USA przekazano drogą dyplomatyczną wniosek o tymczasowe aresztowanie oraz ekstradycję Zbigniewa Ziobro”. Zgodnie z procedurą dokument po złożeniu w Departamencie Stanu USA powinien trafić do Departamentu Sprawiedliwości, a po sprawdzeniu formalnej poprawności mógłby zostać przekazany do rozpatrzenia przez sąd federalny.
RMF FM w środę 26 sierpnia zostało poinformowane przez prokuraturę, że „służby dyplomatyczne Ambasady RP w Waszyngtonie, przy nocie werbalnej z dnia 25 sierpnia 2026 r., przekazały władzom amerykańskim wniosek o ekstradycję oraz tymczasowe aresztowanie Zbigniewa Ziobro”. Jak czytamy „prokuratura odmawia komentowania opieszałości dyplomatów, których zadaniem miało być według niej jedynie dostarczenie korespondencji kierowanej do amerykańskich władz”.
Wniosek prokuratury o ekstradycję Zbigniewa Ziobry. Co się działo w USA?
Na początku sierpnia Żurek był pytany w Polsat News, kiedy Ziobro wróci do Polski. – Proszę zapytać Stanów Zjednoczonych – powiedział prokurator generalny. Żurek zaznaczył wtedy, że „nie było żadnej zwrotnej informacji”. – Zwróciłem się i do ICE-u i wniosek tradycyjny wysłaliśmy drogą dyplomatyczną. Ja nie wiem, czy już dotarł, ale my po prostu traktujemy Zbigniewa Ziobro jak każdego, który ma być ścigany. Ani lepiej, ani gorzej – mówił minister sprawiedliwości.
„Z pełnym spokojem poddaję tę sprawę ocenie władz Stanów Zjednoczonych. Jestem gotów na rzetelną, uczciwą i bezstronną weryfikację zarówno zarzutów kierowanych wobec mnie, jak i całego politycznego kontekstu tego postępowania. Wierzę, że amerykańskie instytucje zbadają nie tylko treść wniosku o ekstradycję, ale również okoliczności jego powstania” – przekonywał Ziobro w mediach społecznościowych po informacji o złożeniu wniosku o ekstradycję.
Czytaj też:
Ekstradycja Zbigniewa Ziobry. Wniosek trafił do USA Czytaj też:
USA wydadzą Polsce Ziobrę? Eksperci wskazują na jedną przeszkodę
