Działania Grzegorza Brauna w powiecie hrubieszowskim odbiły się szerokim echem na Ukrainie. „Ukraińska Prawda” określiła europosła mianem „skandalicznego polskiego polityka” i opisała nagranie, na którym uderza on młotem w kamienny obelisk.
Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie prowadzi śledztwo dotyczące zniszczenia pomnika oraz miejsca pochówku 41 żołnierzy Ukraińskiej Powstańczej Armii. Polegli oni w lutym 1946 roku w walce z oddziałem radzieckiego NKWD.
Grzegorz Braun z młotem przy pomniku UPA
Na opublikowanym przez Brauna materiale widać, jak polityk wraz z innymi osobami kruszy obelisk i niszczy wyryte na nim nazwiska. Europoseł przekonywał, że monument „obraża pamięć ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Polakach” i powinien zostać usunięty.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu prok. Rafał Kawalec poinformował, że śledczy zabezpieczyli nagranie i przesłuchali świadków. Postępowanie dotyczy znieważenia grupy narodowości ukraińskiej poprzez uszkodzenie miejsca spoczynku. Za taki czyn może grozić do pięciu lat więzienia.
Na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów. Prokuratura nie wyklucza jednak, że konieczne będzie rozpoczęcie procedury zmierzającej do uchylenia immunitetu Braunowi.
Ukraińskie MSZ reaguje. „Wojna z grobami”
Pomnik znajduje się w pobliżu miejscowości Liski w gminie Dołhobyczów. Miejsce pamięci funkcjonuje od lat 90., natomiast granitowy kamień z nazwiskami pochowanych ustawiono w 2019 roku. Obelisk był już wcześniej dewastowany. Lubelski Urząd Wojewódzki informował przy tym, że grób nie figuruje w prowadzonej przez wojewodę ewidencji grobów i cmentarzy wojennych.
Sprawę skomentowało również ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Resort ocenił, że „polityczni marginałowie w Polsce nie wymyślili nic lepszego niż prowadzenie wojny z grobami”. Zachowanie uczestników akcji nazwano „haniebnym i niemoralnym”.
Ukraińskie MSZ oczekuje od polskich władz prawnej oceny zdarzenia, odtworzenia uszkodzonego miejsca pochówku oraz ochrony ukraińskich miejsc pamięci. Podkreślono jednocześnie, że zarówno polskie miejsca pamięci w Ukrainie, jak i ukraińskie w Polsce powinny pozostawać poza bieżącą walką polityczną.
Czytaj też:
Partia Brauna zapowiada poważną walkę o Senat. Chce wystawić 100 kandydatów Czytaj też:
Miller kreśli sensacyjny scenariusz. „Panowie padną sobie w objęcia”
