Polskie wojsko poderwało myśliwce. Rosjanie zaatakowali zachodnią część Ukrainy

Polskie wojsko poderwało myśliwce. Rosjanie zaatakowali zachodnią część Ukrainy

Polskie myśliwce
Polskie myśliwce Źródło: X / Dowództwo Operacyjne
19 września przed południem polscy piloci wojskowi usiedli za sterami myśliwców i ruszyli w kierunku zachodniej granicy Rzeczpospolitej.

„W związku z uderzeniami wykonywanymi przez Federację Rosyjską za pomocą odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych na terytorium Ukrainy rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej” – przekazało dowództwo w sobotę.

„Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, poprzez Centrum Operacji Powietrznych-Dowództwo Komponentu Powietrznego, uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości” – poinformowało DORSZ w komunikacie prasowym.

Atak Rosji na zachodnią część Ukrainy. DORSZ przekazało szczegóły. „Monitorujemy sytuację”

Jak zaznaczyło polskie wojsko, były to „działania prewencyjne” – ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej oraz jej ochronę. „Zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów” – przekazano.

DORSZ trzyma rękę na pulsie. „Na bieżąco monitorujemy sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji” – zapewnili żołnierze.

To kolejna taka sytuacja. O tym, co dzieje się przy granicy RP, mówił niedawno premier Donald Tusk

W tym tygodniu kilkukrotnie wojsko podrywało myśliwce. Głos po jednym z ostatnich ataków Rosjan na cele w Ukrainie zabierał sam szef rządu.

– Koło Dorohuska (...) zaatakowano najprawdopodobniej stację benzynową. Doszło do bardzo masywnej eksplozji. Nasze samoloty zostały poderwane do akcji. Jak państwo wiecie, podobny nalot miał miejsce parę dni temu, ale także dzisiaj w nocy – mówił podczas konferencji prasowej w Warszawie.

Ostatnim razem, gdy samoloty armii operowały, w centrum Polski mieszkańcy słyszeli głośny huk. „Związany był z przekroczeniem bariery dźwięku przez maszyny” – tłumaczyło dowództwo.

Czytaj też:
Wojsko poderwało lotnictwo. Powodem rosyjskie ataki na Ukrainę
Czytaj też:
Nocne ataki Rosji na Ukrainę. Alert przerwany w trakcie wysyłki, RCB wyjaśnia

oloty armii operowały, w centrum Polski mi

Źródło: DORSZ / X