MON przeprasza Nowakowskiego za raport WSI

MON przeprasza Nowakowskiego za raport WSI

MON przeprosił Jerzego M. Nowakowskiego - publicystę i byłego ministra w kancelarii premiera Jerzego Buzka - za podanie nieprawdy o nim w raporcie z weryfikacji WSI. We wtorkowych wydaniach "Gazety Wyborczej", "Rzeczpospolitej" i "Dziennika" opublikowano płatne ogłoszenie z treścią nakazaną przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. Nowakowski otrzymał też od MON zasądzone mu zadośćuczynienie.
Raport - sygnowany przez ówczesnego szefa komisji weryfikacyjnej WSI Antoniego Macierewicza, ujawniony w lutym 2007 r. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego - wymieniał Nowakowskiego wśród osób tajnie współpracujących z WSI w sprawach wykraczających poza obronność państwa i bezpieczeństwo wojska. Podano tam, że Nowakowski jako konsultant WSI w 2002 r. o kryptonimie "Falkowski" "informował o swoim zaangażowaniu w działalność prawicowych organizacji politycznych, w tym w ugrupowaniu Kazimierza M. Ujazdowskiego (SKL)". Dziennikarz miał informować o "aktywności w PiS oraz o spotkaniach przedstawicieli PO i PiS w związku z wyborami samorządowymi w 2002 r.". Ponadto miał też prognozować, "iż współpraca PiS z PO nie utrzyma się".

Nowakowski przyznawał w sądzie, że był konsultantem wojskowych służb w latach 90., ale tylko w sprawach polityki zagranicznej, a jego działania nie wykraczały poza sprawy obronności państwa i bezpieczeństwa Sił Zbrojnych RP. Pozwał Skarb Państwa reprezentowany przez MON i wygrał proces w obu instancjach.

Nowakowski był pierwszą osobą z raportu, która wygrała proces przeciw MON w sądzie I instancji. W maju tego roku Sąd Apelacyjny wydał zaś pierwszy prawomocny wyrok nakazujący MON przeprosiny za raport - wobec byłego posła SLD Jana Sieńki za opisanie go w raporcie jako rzekomo organizującego transakcję sprzedaży cystern kolejowych radzieckiemu agentowi.

W 2008 r. Trybunał Konstytucyjny uznał za sprzeczne z konstytucją m.in. pozbawienie osób z raportu prawa do wysłuchania przez komisję weryfikacyjną, prawa dostępu do akt sprawy oraz odwołania do sądu od decyzji o umieszczeniu w raporcie. Prezydent po tym wyroku zdecydował nie ujawniać przygotowanego przez Macierewicza aneksu do raportu.

arb, PAp

Czytaj także

 4
  • dede IP
    Teraz agent kapuś nazywa się konsultant. Ludzie i tak wiedzą jak donosił. I w ten sposób rosną w procenty obywatele PO.
    • gurgul IP
      A nie mowilem, ze Antek Policmajster to malpa z brzytwa?
      • xxl IP
        Antek Policmajster chluba pisu naciąga na straty MON i taka jest wiarygodność każdego członka tej formacji, beknąć powinien ten kto ten raport spłodził.