Poseł PSL: módlmy się za ofiary Smoleńska. I posłowie się modlili

Poseł PSL: módlmy się za ofiary Smoleńska. I posłowie się modlili

Franciszek Stefaniuk (fot. PAP/Tomasz Gzell)
Pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej bardziej potrzebna dziś modlitwa i pokój, niż pełne emocji rozgoryczenie, choćby i niepozbawione podstaw - przekonywał w Sejmie poseł PSL Franciszek Stefaniuk. Posłowie na prośbę Stefaniuka odmówili modlitwę za zmarłych.

- W tym miejscu warto przypomnieć: 10 kwietnia 2010 roku 96 ofiar katastrofy smoleńskiej wtopiło się w katyńskie misterium męczeństwa Polaków, bo oni na czele z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej udawali się, by czcić pamięć ofiar zbrodni katyńskiej, by w modlitewnym pochyleniu się złożyć hołd bliskim, znanych i nieznanych polskich nazwisk, które przed 70 laty połączyła wspólna katyńska mogiła - powiedział Stefaniuk podczas debaty nad informacją ministra sprawiedliwości w sprawie działań podjętych po katastrofie smoleńskiej. Poseł dodał, że również ten sam cel łączył tych, którzy znaleźli się w TU-154M i tych, którzy na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej przybyli "drogą kolejową i innymi środkami lokomocji". Zwrócił uwagę, że "ta niewyobrażalna, bolesna w skutkach katastrofa smoleńska spowodowała pojednanie prezentujących różne poglądy najwyższej reprezentacji Rzeczypospolitej, przenosząc ich razem do świata już wolnego od różnic".

Poseł wspomina jedność

Polityk Stronnictwa wspominał też pierwsze chwile po katastrofie. - Polacy i my politycy pogrążyliśmy się w żałobie: posłowie padali sobie w ramiona, nie zważając na opcje polityczne, czy różnice poglądów. Na znak jedności zaciągaliśmy symboliczne warty honorowe przy trumnach pary prezydenckiej. Jak wychodziliśmy z Pałacu byliśmy pozdrawiani gestem jedności i szacunku przez tych, którzy Pałac otaczali wtedy - opowiadał Stefaniuk. - Gromadziliśmy się w jedności na Lotnisku Chopina, wypatrując z niecierpliwością powrotu ofiar, okazując wszystkim jednakowy szacunek należny. Uczestnicząc w uroczystościach pogrzebowych jednakowo płynęły nam łzy po twarzy i łączyły nas takie same słowa modlitwy i mówiliśmy sobie wzajemnie: "patrzcie, jak ta ofiara złączyła Polaków" - przypominał.

"Wieczny odpoczynek racz im dać Panie..."

Stefaniuk przekonywał, że również obecnie "świętej pamięci ofiar bardziej potrzebna dziś modlitwa i pokój, niż pełne emocji rozgoryczenie, choćby i często niepozbawione podstaw". - Dlatego - Pani Marszałek, Wysoka Izbo - pozwólcie, choć na moment przenieść się w tamtą chwilę, do tamtej atmosfery jedności i wzajemnego pokoju, i wzajemnego pojednania, do tej chwili jedności i szacunku - apelował. - Pozwólcie przekazać sobie znak pokoju, znak życzliwości i znak głębokiego szacunku - wam, jako przedstawicielom narodu polskiego. Wszystkim - i z lewej i z prawej strony. I tym, którzy opuścili salę również (salę na początku debaty opuścił klub Ruchu Palikota) i tym, których nie ma na sali - dodał Stefaniuk. - A dla tych, których dziś wspominamy, po których cały kraj nosi żałobę, może lepiej pomódlmy się: wieczny odpoczynek racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci na wieki - powiedział. Po tych słowach premier, przedstawiciele rządu oraz wszyscy posłowie wstali i wspólnie odmówili słowa modlitwy.

PAP, arb

Czytaj także

 0