"Rzeczpospolita" zachowała się jak tabloid - ocenił na antenie TOK FM medioznawca prof. Maciej Mrozowski, który skomentował w ten sposób publikację dziennika o trotylu rzekomo znalezionym na wraku Tu-154M w Smoleńsku, którą to informację dziennik już dzień później prostował (gazeta przyznała, że zidentyfikowanie materiału odkrytego przez biegłych jako trotylu było pochopne).
- Media powinny wylać sobie kubeł zimnej wody na głowy i przestać tworzyć rzeczywistość - wtórował Mrozowskiemu prof. Wiesław Godzic. Medioznawca podkreślił, że choć "wszyscy mogą popełniać błędy", to jednak w takiej sprawie "błędów nie można popełniać". - Bardzo źle się stało z punktu widzenia dziennikarskiej wiarygodności - dodał. I apelował by nie popełniać błędu polegającego na tym, że zamiast informować o rzeczywistości - kreuje się ją. z rozmówca.
- Ogłaszanie tak ważnych informacji, według kanonu poważnego dziennikarstwa, musi być absolutnie potwierdzone, absolutnie wiarygodne. Tutaj "Rzeczpospolita" zachowała się jak tabloid: na całą pierwszą stronę dali wielki tytuł, a informacja - co się szybko okazało - była fałszywą konkluzją - mówił z kolei prof. Mrozowski. - Jeżeli "Rzeczpospolita" pokusiła się, żeby dostarczać swoim czytelnikom stymulację emocjonalną zamiast informacji, to jednocześnie ogłosiła śmierć poważnego dziennikarstwa - dodał.
"Rzeczpospolita", arb
- Ogłaszanie tak ważnych informacji, według kanonu poważnego dziennikarstwa, musi być absolutnie potwierdzone, absolutnie wiarygodne. Tutaj "Rzeczpospolita" zachowała się jak tabloid: na całą pierwszą stronę dali wielki tytuł, a informacja - co się szybko okazało - była fałszywą konkluzją - mówił z kolei prof. Mrozowski. - Jeżeli "Rzeczpospolita" pokusiła się, żeby dostarczać swoim czytelnikom stymulację emocjonalną zamiast informacji, to jednocześnie ogłosiła śmierć poważnego dziennikarstwa - dodał.
"Rzeczpospolita", arb
