W Lubuskiem na drodze krajowej 92 policjanci usiłowali zatrzymać do kontroli drogowej mężczyznę. Gdy ten zaczął uciekać doszło do pościgu. W trakcie szarpaniny wystrzeliła służbowa broń jednego z funkcjonariuszy. Śmiertelnie postrzelony został jeden z policjantów - podaje tvn24.pl.
- Policjanci z wydziału ruchu drogowego chcieli zatrzymać do kontroli samochód audi, prawdopodobnie na niemieckich numerach. Ten się nie zatrzymał i rozpoczął się pościg trwający około 10 minut - relacjonował w rozmowie TVN24 rzecznik Komendy Głównej Policji, Mariusz Sokołowski.
Gdy udało się zatrzymać mężczyznę, podczas szarpaniny z policjantami wypaliła broń jednego z funkcjonariuszy. W wyniku tego ranny w głowę został jeden z policjantów. Mężczyzna wkrótce potem zmarł.
Rzecznik KGP powiedział, że na początku wydawało się, że funkcjonariusz jest tylko ranny i uda się go uratować. - To był młody policjant, w służbie od 13 lat - dodał Sokołowski. 36-letni sierżant, który zginął, miał żonę i dwoje dzieci w wieku 5 i 12 lat.
Ścigany mężczyzna to 25-letni Mariusz R., mieszkaniec woj. warmińsko-mazurskiego. Jechał samochodem skradzionym wcześniej w Niemczech.
ja, RMF FM, tvn24.pl, Radio Zet
Gdy udało się zatrzymać mężczyznę, podczas szarpaniny z policjantami wypaliła broń jednego z funkcjonariuszy. W wyniku tego ranny w głowę został jeden z policjantów. Mężczyzna wkrótce potem zmarł.
Rzecznik KGP powiedział, że na początku wydawało się, że funkcjonariusz jest tylko ranny i uda się go uratować. - To był młody policjant, w służbie od 13 lat - dodał Sokołowski. 36-letni sierżant, który zginął, miał żonę i dwoje dzieci w wieku 5 i 12 lat.
Ścigany mężczyzna to 25-letni Mariusz R., mieszkaniec woj. warmińsko-mazurskiego. Jechał samochodem skradzionym wcześniej w Niemczech.
ja, RMF FM, tvn24.pl, Radio Zet
