Miller: Komorowski wyjechał z Kijowa z nożem w plecach

Miller: Komorowski wyjechał z Kijowa z nożem w plecach

Dodano:   /  Zmieniono: 27
Leszek Miller (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Komorowski pojechał do Kijowa, aby podać Ukraińcom rękę, a wyjechał z nożem w plecach - powiedział na antenie radiowej Jedynki szef SLD Leszek Miller komentując wizytę Bronisława Komorowskiego w Kijowie.
9 kwietnia w dniu, gdy w ukraińskim parlamencie przemawiał prezydent Bronisław Komorowski ukraińska Rada Najwyższa przyjęła trzy ustawy dotyczące polityki historycznej. Dotyczą one uznania członków organizacji walczących o wolność Ukrainy w okresie od listopada 1917 roku do 24 sierpnia 1991 roku, w tym OUN i UPA za "bojowników o wolność i niezależność Ukrainy”, zakazu promowania faszyzmu i nazizmu, a także zmiany nazwy święta obchodzonego z okazji zakończenia II wojny światowej.

Decyzja o upamiętnianiu członków UPA i OUN jest dla Polaków kontrowersyjna, ponieważ Ukraińska Powstańcza Armia była zbrojnym ramieniem jednej z frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. UPA jest odpowiedzialna za czystki etniczne ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej, które trwały od 1943 r.

W ocenie Millera uchwała gloryfikująca Ukraińską Powstańczą Armię jest policzkiem dla polskiego prezydenta i samej Polski. Szef SLD dodał, że pokazuje to iż ludobójstwo, którego oddziały UPA dokonały na Polakach jest traktowane przez ukraińskie władze jako coś normalnego. - Na micie UPA budowana jest współczesna tożsamość Ukrainy - zaznaczył.

Polskie Radio
+
 27

Czytaj także