"W tej sytuacji same tylko roszczenia szpitali na Śląsku skonsumowałyby tę rezerwę, a wiadomo, że w całej Polsce jest takich spraw o wiele więcej" - powiedział Piekarski.
W grudniu 2000 r. tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, po ostrych protestach pielęgniarek, Sejm uchwalił nowelizację ustawy, zgodnie z którą płace pielęgniarek i innych pracowników publicznej służby zdrowia w 2001 roku miały wzrosnąć o 203 zł brutto miesięcznie. Nie określono jednak, kto miał przekazać szpitalom pieniądze na ten cel. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że konsekwencje finansowe ustawy ponoszą pracodawca i płatnik, czyli kasy chorych, których następcą prawnym jest NFZ. Część placówek wypłaciła podwyżki z własnych budżetów, wiele dotychczas tego nie zrobiło.
sg, pap