Dlaczego kobiety zmieniają świat

Dlaczego kobiety zmieniają świat

Faceci rządzą światem, ale zmieniają go kobiety – tak przynajmniej wynika z najnowszych badań psychologów biznesu.

Annie Leibovitz

jedna z najwybitniejszych fotografek i portrecistek wszech czasów, wielokrotnie nagradzana najbardziej prestiżowymi nagrodami. Wśród fotografowanych przez nią sław znalazły się m.in. John Lennon, Yoko Ono, Michael Jackson, Andy Warhol, Whoopi Goldberg i Meryl Streep. Jej styl fotografii uznawany jest za kultowy i nie do podrobienia. Podniosła fotografię na wyżyny sztuki.

Macho jest może nawet interesujący, jeśli zamierzasz walczyć z dinozaurami. Ale dziś nie ma dinozaurów i aby przeżyć, potrzebujesz inteligencji, a nie siły. A współczesna inteligencja to intuicja, czyli cecha kobiet” – twierdzi Philippe Starck, uważany za najbardziej innowacyjnego designera wszech czasów. Jego słowa w coraz większym stopniu potwierdzają naukowcy. Amerykański analityk David Gordon wraz z zespołem porównał wyniki gospodarcze krajów, w których dominuje styl biznesowy uważany za „kobiecy” i parametry państw o męskim sposobie zarządzania. Efekt? W tych pierwszych wydajność sektora przedsiębiorstw jest 1,7 razy większa niż w tych drugich. „Męskie” kraje wygrywały z „kobiecymi” tylko w dwóch dziedzinach: miały wyższą inflację i bezrobocie. Gordona oskarżano o manipulację. Twierdzono, że zestawia ze sobą kraje o różnych poziomach rozwoju. Ale, ku zaskoczeniu jego krytyków, wyniki badania potwierdziły się, gdy przeanalizowano wyniki spółek giełdowych w tych samych krajach. Firma konsultingowa McKinsey wykazała, że zyski firm, w których zarządach wprowadzono parytet płci, są o 56 proc. wyższe od tych zdominowanych przez mężczyzn.

Po wiekach powszechnego (i na ogół niekwestionowanego) przekonania, że faceci nadają się do rządzenia lepiej niż kobiety, ten mit ostatecznie upada. – Dzięki kobietom biznes przynosi większe zyski, rządy stają się bardziej reprezentatywne, rodziny silniejsze, komunikacja między ludźmi zdrowsza, mniej jest przemocy, a więcej pokoju, stabilności i równowagi – powiedziała kiedyś politolożka Dee Dee Myers, rzeczniczka prasowa Białego Domu za kadencji Billa Clintona. Dlatego, mimo trudniejszego społecznie punktu wyjścia i ograniczeń, jakie nakłada na nie ciągle kultura – kobiety w coraz większym stopniu zmieniają świat. Dlaczego?

SYNDROM MARGARET THATCHER

Może to stereotyp, ale prawdziwy, bo potwierdzony przez psychologów. Otóż – jak twierdzi specjalistka od zarządzania Harriet Rubin, autorka wydanego także w Polsce bestselleru „Machiavelli dla kobiet” – o ile mężczyźni „zarządzają przez strach” (management-by-fear), kobiety robią to „przez miłość” (management- -by-love). Brzmi seksistowsko, a nawet protekcjonalnie, ale chodzi o empatię wobec podwładnych i współpracowników. Mężczyźni najzwyczajniej w świecie jej nie mają. Tymczasem umiejętność rozpoznawania i nazywania uczuć okazuje się przydatna nie tylko w związkach, lecz także w biznesie i polityce. Oczywiście wszyscy doskonale wiemy, że życie często zakłada tej teorii kłam. Każdy z nas na swej drodze spotkał przecież kobiety – szefowe, które były apodyktyczne i bezwzględne. W psychologii biznesu nazywa się to „syndromem Margaret Thatcher”. W określonych sytuacjach pomaga on wybitnym kobietom zdominować mężczyzn. Zjawisko to opisały w swojej książce „Język kobiet, język mężczyzn” Katrin Oppermann i Erika Weber. Ich zdaniem kobieta, która robi karierę w środowisku zdominowanym przez mężczyzn, w naturalny sposób stara się im dorównać w cechach, w których – ze względu na tradycyjne wychowanie – jest słabsza. A więc szybkim podejmowaniu decyzji, twardości, a czasem wręcz bezwzględności. Takie kobiety są więc nieraz bardziej bezwzględne od mężczyzn. Przy tym wszystkim zachowują niektóre cechy wpojone im w drodze socjalizacji w dzieciństwie. Są więc„rozważne i romantyczne”, przez co mają przewagę nad męską konkurencją.

Wszystko wskazuje jednak na to, że ikona Żelaznej Damy to już przeszłość. Przez długi czas oczekiwano od kobiet, by – jeśli chcą konkurować z facetami – przebrały się w męski kostium i naśladowały kolegów. – Chciano, by myślały i działały jak mężczyźni, teraz raczej ocenia się, że z odmienności bierze się siła kobiet – zauważa politolożka Dee Dee Myers. Według niej kluczowy jest fakt, że mężczyźni i kobiety wnoszą do życia publicznego odmienne umiejętności. Z kolei Nancy Pelosi, pierwsza kobieta, która była przewodniczącą Izby Reprezentantów USA, radziła niedawno słuchaczkom, by nikogo nie udawały. – Tylko ty sama możesz wnieść swój własny unikatowy wkład – twoja oryginalność jest twoją siłą – przekonywała Pelosi.

ZBAWIENNE PLOTKI

– Kobiety to niezużyte residuum wiedzy – pisała niedawno we „Wprost” prof. Magdalena Środa, socjolożka, etyczka i feministka. – To także olbrzymi zasób umiejętności, troski, gotowości do współpracy i wielu możliwości, które nie zostały jeszcze sprawdzone w życiu publicznym, choć dzięki nim przez tysiące lat przetrwały rodziny. Kobiety to wielka siła innowacyjności i pokłady niespożytej energii. Już sto lat temu zauważyła to Irena Krzywicka, która pisała: „Dziś, kiedy nauczono się ograniczać płodność, ta olbrzymia masa energii idzie w świat i powoli zaczyna zmieniać jego oblicze. Bo na dnie tych wszystkich przemian dziejących się na naszych oczach tkwi kobieta, żywioł, którego ludzkość jeszcze dobrze nie zna i nie rozumie, z którym nie umie się jeszcze obchodzić – potężna siła rozrodcza skierowana w inne łożysko”.

To zjawisko widać już w statystykach ekonomicznych. W 2013 r. kobiety odpowiadały za wydatki na sumę 20 bln dolarów; w roku ubiegłym to już 28 bln. Według badań opublikowanych przez BBC kobiety wydają pieniądze mądrzej, kupując zdrowsze jedzenie, inwestując w edukację i opiekę zdrowotną, a także zakładając firmy, na czym zyskuje cała społeczność. – Kobiety są współczesnym motorem wzrostu gospodarczego – uważa politolożka Dee Dee Myers.

Tyle że, jak już wspomniano, siła kobiet leży właśnie w ich kobiecości. A więc przede wszystkim w umiejętności słuchania. Skąd się ona bierze? Zdaniem Elizabeth Aries, profesor psychologii w Amherst College w Massachusetts, w znacznej mierze z wychowania we wczesnym dzieciństwie. Typowa zabawa dziewczynek to – zauważa prof. Aries – wymienianie sekretów z koleżankami. W przypadku chłopców to z kolei gra w piłkę. Jakie ta wczesna socjalizacja przynosi skutki w wieku dorosłym? Otóż kobiety (zwane przez mężczyzn pogardliwie „plotkarami”) mają wyjątkową umiejętność wymieniania się informacjami, skutecznego ich gromadzenia i szybkiego przetwarzania. Faceci (nazywani z uznaniem „fighterami”) uczą się natomiast, jak okiwać i przechytrzyć przeciwnika. W dobie industrialnej to ostatnie miało sens i przynosiło efekty. Liczyła się przede wszystkim wiedza techniczna i zdolność narzucania swojego zdania innym. W dzisiejszym społeczeństwie taki model już się nie sprawdza. Sukces zależy głównie od umiejętności szybkiego absorbowania i selekcjonowania tysięcy informacji, a podstawowe znaczenie mają zdolności personalne. Kobiety, nauczone od dzieciństwa „plotek”, okazują się niezrównanymi graczami „nowej ekonomii”, której podstawa to kooperacja z wieloma partnerami naraz, a nie brutalna konkurencja, w której lepiej sprawdzają się mężczyźni.

Dlatego wszystko wskazuje na to, że świat przyszłości będzie należał do kobiet. Dla facetów jest jednak nadzieja – muszą jedynie zacząć naśladować kobiety – tak jak kobiety kilkadziesiąt lat temu naśladowały mężczyzn. Od czego zacząć? – Dla dziewczyn ważne jest, by coś zrozumieć. Dla chłopców, by być zrozumianym – powiedział w jednym z wywiadów Jostein Gaarder, pytany, dlaczego bohaterka jego „Świata Zofii” jest kobietą. A dzisiejszy świat trzeba przede wszystkim właśnie zrozumieć. ■

©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

Oprah Winfrey twórczyni „The Oprah Winfrey Show”, jednego z najbardziej opiniotwórczych programów telewizyjnych w USA.

Nagłaśniała ukrywanie przestępstw seksualnych księży, piętnowała nieskuteczne działania rządu w zwalczaniu narkomanii oraz walczyła z plagą wykorzystywania dzieci. Udowadnia, że ostre dziennikarstwo może stać po stronie człowieka.

Angelina Jolie zdobywczyni Oscara i trzech Złotych Globów, angażuje się w działalność humanitarną na całym świecie, szczególnie w pomoc uchodźcom w ramach ONZ.

– Z wiekiem zrozumiałam, że ja, osoba, która miała tyle szczęścia, mogąc robić to, na co ma tylko ochotę, mam obowiązek pomagać innym, tym, którzy zaznali aż takich cierpień – powtarza. Udowadnia, że można połączyć pieniądze, urodę i serce.

Marilyn Monroe legenda światowego kina lat 50. i 60. Sama o sobie mówiła: „Nigdy nie mogłam pogodzić się z kreowaniem mnie na symbol seksu. Z seksu uczyniono przedmiot.

Nienawidzę myśli, że mam być przedmiotem”. Mimo to stała się ikoną popkultury i symbolem seksu, a dla milionów kobiet doby rewolucji seksualnej – symbolem nadziei na przekraczanie ówczesnych kulturowych granic płci.

Melinda Gates amerykańska bizneswoman i filantropka, żona Billa Gatesa.

Udowodniła, że biznes i pomaganie innym mogą iść w parze – w 2000 r. założyła fundację charytatywną (Bill & Melinda Gates Foundation), której celem jest pomoc dzieciom. W grudniu 2005 r. znalazła się wśród wyróżnionych tytułem Człowieka Roku tygodnika „Time”.

Aung San Suu Kyi birmański Lech Wałęsa w spódnicy, działaczka opozycji, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla w 1991 r. Od początku sprzeciwiała się rewolucyjnej metodzie zmian politycznych, przekonując, że dobre efekty przynoszą tylko przemiany bezkrwawe, dokonywane na drodze negocjacji z władzą. Pokazuje światu pokojową twarz rewolucji.

ONE ZMIENIŁY POLSKĘ

Irena Sendlerowa działaczka społeczna, kierowany przez nią zespół uratował w czasie wojny od zagłady dwa razy więcej Żydów niż znany na całym świecie Oskar Schindler. Po wojnie niemal całkowicie zapomniana, przesądził o tym jej AK-owski rodowód. Jest dowodem na to, że można dokonywać bohaterskich czynów, nie dążąc do rozgłosu.

Kalina Jędrusik symbol seksu polskiego kina lat 60. i 70.

Ale też utalentowana artystka. – Nie wyobrażam sobie życia bez seksu. Brak seksu to kalectwo – mówiła w purytańskich czasach Gomułki, wywołując powszechne zgorszenie. A przy okazji rewolucjonizując wizerunek kobiety w szarym PRL.

Elżbieta Jaworowicz

legendarna dziennikarka TVP, od lat 80. prowadzi kultową „Sprawę dla reportera”. – Jest niczym wszechwładny Bóg ponad obiema stronami sporu – powiedział kiedyś o niej medioznawca prof. Wiesław Godzic. Od trzech dekad nieustannie irytuje kolejne ekipy władzy i skutecznie podbija serca zwykłych Polaków.

Agnieszka Radwańska

pierwsza polska tenisistka, która zarobiła na korcie ponad 1 mln dolarów, pierwsza Polka w historii w dziesiątce najlepszych zawodniczek rankingu WTA. Specjaliści porównują ją do słynnej Martiny Hingis. Tyle że Polka wychowała się na „tenisowej pustyni”. Udowadnia, że także dzisiejszy sport nie ma granic.

Maria Skłodowska-Curie jedyna kobieta, która dwukrotnie otrzymała Nagrodę Nobla, a także jedyny człowiek w historii uhonorowany tą nagrodą w dwóch różnych dziedzinach nauk przyrodniczych.

Najsłynniejsza kobieta naukowiec wszech czasów, zmieniła podejście do kobiet w świecie nauki.

Okładka tygodnika WPROST: 10/2015
Więcej możesz przeczytać w 10/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także