Wpadka podczas wystąpienia Andrzeja Dudy. Z tego żołnierza śmieje się nawet prezydent

Wpadka podczas wystąpienia Andrzeja Dudy. Z tego żołnierza śmieje się nawet prezydent

Defilada "Silni w sojuszach"
Defilada "Silni w sojuszach" / Źródło: Grzegorz Jakubowski/KPRP
Wielka defilada, ryk sprzętu wojskowego, tłumy ludzi, najważniejsze osoby w państwie oraz dowództwo. Wszystko to nie zrobiło większego wrażenia na żołnierzu, który w trakcie przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy... spał w wozie za nim.

Jednym z elementów obchodów Święta Narodowego 3 maja była defilada „Silni w sojuszach”. Zapoczątkowało ją przemówienie prezydenta, który mówił m.in. o bezpieczeństwie wewnętrznym i zewnętrznym kraju oraz osobach, które za nie odpowiadają. – Nie ma żadnych wątpliwości, że fundamentalnym elementem tego bezpieczeństwa jest zarówno sprawna i dobrze wyposażona armia, jak i sprawne i dobrze zabezpieczone służby, które o to bezpieczeństwo dbają – akcentował prezydent, przekonując, że wielkim zadaniem, jakie trzeba na przestrzeni najbliższych lat zrealizować, jest modernizacja infrastrukturalna polskiej armii.

Wystąpienie głowy państwa nie przeszkodziło jednemu z uczestników defilady w... ucięciu drzemki. Na jego nieszczęście, umościł się w wozie znajdującym się tuż za plecami prezydenta, toteż dzięki kamerom telewizyjnym jego „wyczyn” nie przeszedł niezauważony. Zrzuty ekranu natychmiast obiegły , a internauci nie szczędzili kpin. Swoje trzy grosze dorzucił także prezydent. „Ktoś musi czuwać, żeby spać mógł ktoś” – skwitował .

Czytaj także:
„Silni w sojuszach”. Wojskowa defilada 3 maja przeszła ulicami Warszawy

Galeria:
Defilada "Silni w sojuszach"

Czytaj także

 6
  • Współczuję biedakowi, ma ma teraz przesrane. A przyczyna - tej się domyślam. Pamiętam jak w czasie unitarki ćwiczyliśmy musztrę przed przysięgą. Byliśmy tak przemęczeni, że jak była przerwa na odpoczynek kładliśmy się na asfalcie i natychmiast zasypialiśmy. Po 15 min. był wrzask bosmanmata (to było w Mar-Woju) zrywaliśmy się i dalej tłukliśmy krok marszowy. Cywil nie wie, co to znaczy być zmęczonym, cywilowi się tylko zdaje, że wie.
    • A może chłopak przez całą noc trzymał wartę żeby ktoś jakiejś bombki nie podłożył i teraz wali kimę a że się załapał na wizję to nie jego wina. LOL
      •  
        Włodek komuchu Franczyźniany ... mówisz pamiętasz "defiladę z 39" ... to stary jesteś ... a ta defilada to pewnie był ten wjazd niemieckich czołgów i samolotów którym ochoczo machałeś flagą KOD'u radośnie ich witając ...
        •  
          można próbować to "obracać w żart", nie mniej to zdarzenie pokazuje ruskiego generała , za pewnie mianowany dzięki komuszym korzeniom.. takie zachowanie nie przystoi żołnierzowi , tym bardziej podczas przemówienia prezydenta, jestem pewien ,że ten "żołnierz" jest od zaKODowanych i celowo o zrobił , by POkazać POgardę prezydentowi , żołnierzom na defiladzie i narodowi Polskiemu. !!! Innego wytłumaczenia nie ma !!
          • SILNI, ZWARCI I GOTOWI... Przypomniała mi sie inna defilada... tez w Warszawie i też z okazji święta Konstytucji 3-go maja... ale w 1939 roku. Wtedy mieliśmy relatywnie o wiele silniejszą armię i o wiele nowocześniejszy sprzęt. "szły szerego karnej i doskonale wyposażonej i naszpikowanej bronią maszynową piechoty, karne i niezwykle sprawne oddziały kawalerii o bardzo wysokim wyszkoleniu i morale, dziesiątki nowoczesnych czołgów 7-TP, tankietek TK i TKS, dział samobieżnych na ciągnikach artyleryjskich, całe szeregi armatek przeciwpancernych 37mm Boforsa, w powietrzu eskadry najnowocześniejszych ówcześnie bommowców PZL-37 Łoś i tak dalej , i tak dalej..... POTĘGA !!! Dziś mamy armię relatywnie aż kilkakrotnie słabszą.... ale pysznimy się,....w starciu z wrogiem tamta armia wytrzymała miesiąc. Ta obecna, nie wytrzyma nawet kilku dni...