Gang różowych motocyklistek na meksykańskich ulicach

Gang różowych motocyklistek na meksykańskich ulicach

Dodano:   /  Zmieniono: 
"Wojowniczki" tłumaczą, że różowe motocykle odróżniają je od gangsterów 
W Meksyku pojawiła się nowa grupa motorowa, która powstała na znak protestu przeciwko bezprawiu i przemocy w tym kraju. Nietypowy gang składa się z wywodzących się z klasy średniej Meksykanek jeżdżących na różowych motocyklach i podróżujących po najniebezpieczniejszych miastach kraju.
Grupa nazwała się "Las Guerreras", czyli Wojowniczki i odważnie przemierza kraj nie bacząc na niebezpieczeństwo. Motocyklistki nie omijają nawet będącego częstą areną gangsterskich porachunków miasta Ciudad Juarez, gdzie od
roku 2008 zginęło około 6 700 osób, włączając w to setki kobiet. 10-osobowa grupa Wojowniczek, do których należą m.in. nauczycielki, policjantki i kobiety biznesu, wyrusza na trasę w każdą niedzielę na swoich różowych motocyklach. Kobiety docierają do najbiedniejszych i rozdają im żywność, lekarstwa, gotówkę, ubrania, a nawet torty urodzinowe. Całe przedsięwzięcie finansują z własnych kieszeni.

- W Meksyku są ludzie, którzy nie mają nic, albo prawie nic - wyjaśnia Lorenia Granados, współzałożycielka grupy powstałej dwa lata temu, zaraz po tym, jak uzbrojeni mężczyźni zabili siedem osób na boisku piłkarskim położonym niedaleko miejsca, gdzie pełniła obowiązki wolontariuszki. Kobiety twierdzą, że ich różowe motocykle pomagają w budowaniu niezagrażającego nikomu kobiecego wizerunku, który różni je od gangsterów, którzy często strzelają do swoich ofiar z motocykli.

Reuters, kk