Cała awantura zaczęła się od 10-punktowej deklaracji, którą Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło w piątek 25 lipca. Zakładała ona m.in. sprzeciw wobec koalicji z Donaldem Tuskiem, poparcie sojuszu z USA, konieczność walki z nielegalną migracją czy dalszą centralizacją Unii Europejskiej.
Mentzen odrzucił deklarację PiS
Przedstawiając te założenia, Jarosław Kaczyński zwracał uwagę, że są one formułowane głównie z myślą o partii Mentzena i Bosaka. — Trzeba jasno wyjaśnić wszystkie podziały, które w tej chwili istnieją w Polsce – mówił. – Stąd propozycja skierowana przede wszystkim do Konfederacji, ale także do innych ugrupowań, aby podpisały te punkty — dodawał.
Sławomir Mentzen odpowiedzi w tej sprawie udzielił we wtorek 29 lipca. „W moim najnowszym filmie wyjaśniam, o co tak naprawdę chodzi Kaczyńskiemu i dlaczego Konfederacja nie może podpisać deklaracji polskiej” – pisał na X i załączał materiał na YouTube. Już miniatura filmu opatrzona była etykietą o treści „Kaczyński to polityczny gangster”.
— Od samego początku było widać, że ta deklaracja została tak skonstruowana, żebyśmy jej nie podpisali — mówił w filmie Mentzen. — Kaczyńskiemu chodziło o to, żeby wytyczyć linię podziału i pokazać, dlaczego się z nami nie zgadza, żeby pokazać, że Konfederacji nie jest tak naprawdę blisko do PiS-u — tłumaczył swoim wyborcom.
Czarnek odpowiedział Mentzenowi. Rezygnuje z zaproszenia
Przemysław Czarnek na słowa polityka Konfederacji zareagował ostro. „Drogi panie pośle Mentzen, oszalał pan? Granice nawet niekulturalnej polemiki zostały przez pana przekroczone wielokrotnie w tej wypowiedzi. Być może jak pan ochłonie, to dojdzie pan do wniosku, że warto przeprosić, tak z ludzkich choćby powodów” – pisał.
Poprosił też, żeby wykreślono go z listy gości tzw. piwa z Mentzenem, czyli luźniejszego spotkania polityków. „Po takich Pana wypowiedziach po prostu jest to niemożliwe. Kto wie? Może tego właśnie Pan chciał?” – pisał Czarnek.
Czytaj też:
PiS przedstawia „Deklarację polską”. Kaczyński tłumaczy, że chodzi mu o KonfederacjęCzytaj też:
Czarnek, Błaszczak i Ziobro. Sojusz wszystkich przeciw Morawieckiemu
