Tusk przekroczył granicę. Koalicjantka: Mieliśmy być inni niż PiS

Tusk przekroczył granicę. Koalicjantka: Mieliśmy być inni niż PiS

Dodano: 
Anna Maria Żukowska
Anna Maria Żukowska Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Anna Maria Żukowska z Nowej Lewicy nie zgadza się z najnowszym pomysłem Donalda Tuska. Chodzi o kandydaturę Macieja Berka na sędziego TK.

Wieloletni współpracownik Donalda Tuska Maciej Berek miałby zostać kolejnym sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Tym samym koalicja rządząca zrobiłaby to samo, za co przez lata potężnie krytykowała swoich politycznych oponentów.

Żukowska przypomina, jak niedawno głosował Tusk i KO

Burek dołączyłby do grona takich postaci jak Krystyna Pawłowicz czy Stanisław Piotrowicz, którzy z aktywnych polityków stawali się sędziami TK, upolityczniając tę kluczową dla polskiego ustroju instytucję.

Anna Maria Żukowska w programie „Gość Wydarzeń” w Polsat News przypomniała, że Koalicja 15 października próbowała wprowadzić specjalną ustawę o TK. Zamieszczono w niej zapis o tym, że posłowie oraz członkowie Rady Ministrów muszą odczekać co najmniej 4 lata od zakończenia sprawowania urzędu do momentu powołania na sędziego TK.

– To było prawo, które nie weszło w życie, bo prezydent Andrzej Duda go nie podpisał, ale jednak zostało uchwalone. To była ustawa za którą wszyscy głosowaliśmy, również Donald Tusk – podkreślała. Gdyby Andrzej Duda podjął inną decyzję, Berek zwyczajnie nie mógłby być brany pod uwagę.

Berek w TK? Żukowska: Mieliśmy być inni niż PiS

Posłanka Lewicy nie chciała jednak deklarować, jak zagłosuje jej klub w tej sprawie. – Prezydium naszego klubu jest jednak bardzo mocno sceptyczne wobec tej kandydatury, z uwagi na to, że sami chcieliśmy żeby sądy były niezależne od polityków z każdej opcji – zaznaczała, dodając, że jej zdaniem Maciej Berek jest politykiem.

– Rozmawiałam z szefami klubu Polski 2050, klubu Centrum i również tam są bardzo silne głosy mówiące o tym, że nie jest to do zaakceptowania – ujawniła Żukowska. – Mieliśmy być inni niż PiS, mieliśmy robić to inaczej, a nie dokładnie tak samo – stwierdzała.

Dlaczego Tusk forsuje Berka? Żukowska spekuluje

Posłanka spróbowała wyjaśnić motywacje Donalda Tuska przy tak karkołomnej kandydaturze.

– Mi się wydaje, że jest jakiś elektorat, taki najbardziej radykalny, który domaga się czegoś, ale sam chyba do końca nie wie czego. Domaga się, żeby się działo, żeby był Ziobro za kratkami, żeby PiS był rozliczony, ale nie rozumie, że to nie politycy rozliczają i to nie politycy wsadzają za kratki – tłumaczyła.

– Robią to sądy, a jeżeli chcemy, żeby to było zgodnie z procedurami i bez wpływania politycznie na te sądy, to ta procedura nie dzieje się w dwa tygodnie, jak obiecywał kiedyś premier w kampanii wyborczej – zauważała.

– To jest taka chęć pokazania, kto tu rządzi, i kto bierze za mordę inne ugrupowania koalicyjne. Pan premier chce nam pokazać miejsce w szeregu – stwierdziła w końcu.

Czytaj też:
Współpracownik Tuska w TK? Arłukowicz: Czasem trzeba wjechać naprawdę na ostro
Czytaj też:
Polityczny transfer do Trybunału Konstytucyjnego? Były prezes reaguje

Źródło: Polsat News