Premier Morawiecki: Bruce Lee nie dałby rady polskiemu chłopu

Premier Morawiecki: Bruce Lee nie dałby rady polskiemu chłopu

Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki / Źródło: Newspix.pl / Nikoff
– Bruce Lee nie dałby rady polskiemu chłopu – stwierdził premier Mateusz Morawiecki w niedzielę podczas uroczystości z okazji „Ogólnopolskiego Dnia Sołtysa” w Łowiczu.

podczas swojego przemówienia mówił, że spędził mnóstwo czasu w dzieciństwie i młodości na wsi. – Począwszy od takich czynności, jak dojenie krów, również i sianokosy, łącznie z tym, że nawet w takich uboższych gospodarstwach miałem posługiwać się cepem, później wszedł taki film „Wejście Smoka” w związku z tym wiedziałem, że Bruce Lee nie dałby rady polskiemu chłopu – stwierdził. Jak mówił, „lubi patrzeć na zwycięskie drużyny”. – Nasza wspaniała drużyna polskich sołtysów też (…) będzie spełniać marzenia, będzie walczyć o Polskę naszych marzeń, razem z nami, razem ze wszystkimi ludźmi dobrej woli – dodał.

podziękował sołtysom i stwierdził, że funkcja ta to „ciężki kawałek chleba” oraz „trzeba siły i wytrwałości”. Dodał, że w Polsce „przepiękna jest różnorodność”. – To, że wszyscy z różnych stron składamy się na jedną naszą wspaniałą ojczyznę, na Rzeczpospolitą Polską, że dbamy o to – coraz lepiej, coraz sprawniej – żeby ona była bardziej silna, dostatnia, ale też dbająca o swoje tradycje, o swoje korzenie, tak jak dbają o te tradycje nasze wspaniałe panie z kół gospodyń wiejskich i nasi sołtysi – podkreślił.

Czytaj także:
Antyrządowe protesty na Bałkanach. Szturm na siedzibę telewizji, doszło do starć z policją

Czytaj także

 16
  • Można się śmiać, ale PiS jako jedyny pamięta o rolnikach i do nich jeździ...PSL dba o LGBT + i tylko w PiSie , Polska wieś ma oazę nadzieji. Rolnicy to doceniają głosując na PiS.
    •  
      "Cala Polska buduje swoja prowincje". Juz czas.
      • Jeśli on wierzy w to co mówi, to powinien się leczyć. Do tych cepów, jak widać, jest tak przywiązany, ze stale się nimi otacza.
        • Rozmawiam z wieloma ludźmi z terenów wiejskich,którzy mówią mi,że od kiedy rządzi Morawiecki, mają zdecydowanie większe możliwości rozwoju.
          • Ale niudolnie bredzi. On ,tak jak i tata, po prostu nie jest zbyt mądry.
            Był taki film, "Baza ludzi umarłych", gdzie działacz partyjny z miasta chciał się zbratać z ludem, prostymi szoferakami. Zagaił więc rozmowę po proletariacku: "To co słychać, ku rwa jego mać?"
            Na co jeden z szoferaków (grany przez Niemczyka) na to: "A dyć jakoś leci, wielmożny Panie".
            Nie znalazł się tam ani jeden odważny, żeby powiedzieć temu durniowi, że nawet w Polsce nie młòcono cepami na przełomie lat 70/80? Nie wspominając już o głupocie całej wypowiedzi obrażającej inteligencję nawet niewykształconych ludzi.