Koncentracja rosyjskich wojsk przy granicy wywołuje obawy o możliwą inwazję na Ukrainę. Od kilku dni mamy do czynienia ze wzrostem napięcia i intensyfikacją ostrzeżeń. W piątek doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA Jake Sullivan ostrzegał, że ataku może dojść jeszcze w czasie trwających Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. – Od około 10 dni obserwujemy przyspieszenie rozmieszczania wszystkich rodzajów sił rosyjskich bliżej granicy Ukrainy – stwierdził z kolei w niedzielę w rozmowie z CNN. Serwis „Politico” wskazywał, powołując się na swoje źródła, że do ataku może dojść 16 lutego. W weekend podjęte zostały próby deeskalacji napięcia – najpierw z Władimirem Putinem rozmawiał telefonicznie prezydent Francji Emmanuel Macron, a następnie prezydent UA Joe Biden.
Ostrzeżenia przed atakiem na Ukrainę
Władze Ukrainy apelują o zachowanie spokoju. Prezydent Wołodymyr Zełenski podkreślił, że jego kraj zdaje sobie sprawę z zagrożenia i musi być na nie przygotowany w każdej chwili, ale zaapelował o powstrzymywanie się od wywoływania paniki. – Panika w naszym kraju to najlepszy przyjaciel naszego wroga – stwierdził.
SBU o „wojnie hybrydowej”
Głos zabrała też Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), która wskazała w komunikacie, że ukraińska przestrzeń informacyjna znalazła się bezprecedensowej sytuacji. „Systematyczne próby szerzenia paniki na Ukrainie, rozpowszechnianie fałszywych informacji i zniekształcanie rzeczywistości są kolejnym elementem wojny hybrydowej” – stwierdzono. „Dobrze znamy motywy obecnej presji informacyjnej: zasianie niepokoju w ukraińskim społeczeństwie, podważenie wiary w zdolność państwa do ochrony swoich obywateli, wstrząśnięcie naszą jednością” – oceniono. Służba zaznaczyła, że analizuje różne scenariusze, rejestruje wiele przypadków działań składających się na wojnę hybrydową w mediach społecznościowych, a także w wypowiedziach niektórych polityków, i „aktywnie im przeciwdziała”.
„Neutralizowanych jest wiele cyberataków, aktów terrorystycznych czy działań sabotażowych, eliminowane są farmy botów, ujawniane sieci wywiadowcze obcych państw” – przekazano. Jak poinformowano, funkcjonariusze SBU „pracują we wszystkich regionach kraju z całą mocą”. „Jesteśmy gotowi do obrony Ukrainy” – podkreślono w komunikacie.
Apel o „zachowanie spokoju i zimnej krwi”
„Wszyscy powinniśmy zachować spokój i zimną krew, nie ulegać prowokacji. Panika i destabilizacja przynoszą korzyści tylko wrogom, a nie Ukrainie” – zaapelowała SBU. Służba wezwała też do „myślenia krytycznego i sprawdzania wszelkich informacji, kierowania się źródłami oficjalnymi, a nie anonimowymi” i „nauczenia się odróżniania prawdę od fałszu”. Komunikat kończy się wezwaniem do pamiętania, że „siła Ukrainy tkwi nie tylko w potężnej armii, ale także w jedności jej społeczeństwa”
Czytaj też:
Rozmowa Biden – Zełenski. „USA odpowiedzą szybko i zdecydowanie na agresję Rosji”
