Prezydent zaprosił na spotkanie szefa MSZ. Rozmowa dot. ma spornej kwestii

Prezydent zaprosił na spotkanie szefa MSZ. Rozmowa dot. ma spornej kwestii

Sikorski i Nawrocki
Sikorski i Nawrocki Źródło: PAP / Radek Pietruszka / Leszek Szymański
Marcin Przydacz przekazał w środę, że Karol Nawrocki zaprosił na spotkanie Radosława Sikorskiego. Rozmowy dotyczyć będą najprawdopodobniej spornego wątku – nominacji ambasadorskich.

Szef prezydenckiego biura polityki międzynarodowej 14 stycznia podał, że prezydent zaprosił na spotkanie ministra spraw zagranicznych – dowiedziała się Polska Agencja Prasowa.

Polityk Prawa i Sprawiedliwości ujawnił dokładny termin rozmów. Dojdzie do nich 26 stycznia (poniedziałek) o godzinie 14 – tzn. o ile Sikorski skorzysta z zaproszenia i tego dnia, wczesnym popołudniem, stawi się w Pałacu Prezydenckim.

„O szykowaniu się jakiegoś spotkania słyszymy od 3 miesięcy”

Przydacz udzielał niedawno wywiadu „Dziennikowi Gazecie Prawnej” – redakcja pytała wówczas przedstawiciela gabinetu prezydenta m.in. o kwestię nominacji ambasadorskich. W tym kontekście polityk PiS wskazał, że gdy Nawrocki wróci z Londynu, to zaproponuje Sikorskiemu ws. spotkanie. Warto przy okazji wspomnieć, że głowa państwa poleciała wczoraj do Wielkiej Brytanii, by wspólnie z premierem Keirem Starmerem pochylić się nad kwestiami dotyczącymi bezpieczeństwa i współpracy gospodarczej.

Odnośnie rychłej wizyty szefa resortu w PP w Warszawie anonimowe źródło z MSZ, na które powołuje się „DGP”, stwierdzało, że „Sikorski, oczywiście, przyjmie zaproszenie”, gdy tylko takowe wpłynie do ministerstwa. Rozmówca dziennika studził jednak atmosferę, przypominając, że „o szykowaniu się jakiegoś spotkania” ludzie z kancelarii prezydenta mówią „od trzech miesięcy”.

– I tylko w mediach – kwitowało gorzko całą sprawę dziennikarskie źródło.

Spór o ambasadorów

Przypomnijmy – Sikorski w pierwszej połowie 2024 roku zdecydował o odwołaniu ponad 50 ambasadorów. Poprzednik Nawrockiego – Andrzej Duda – komentował wówczas, że „bez podpisu prezydenta (...) nie da się” ich „powołać ani odwołać”.

Szefowie placówek dyplomatycznych, którzy zmuszeni zostali je opuścić – pomimo faktu, że nie zostali formalnie odwołani przez głowę państwa – zostali wkrótce zastąpieni osobami w randze charge d'affaires (co oznacza, że choć pełnią oni tymczasowo obowiązki ambasadorów, to jednak oficjalnie nimi nie są).

Następca Dudy, z którym pod koniec stycznia spotka się Sikorski, sprzeciwia się powołaniu m.in. Bogdana Klicha na ambasadora Polski w Stanach Zjednoczonych (obecnie na polecenie władz Warszawy, kieruje on placówką w Waszyngtonie – jako charge d'affaires).

Czytaj też:
Ziobro pod lupą niemieckiego dziennika. „Powinien już dawno przebywać w areszcie”
Czytaj też:
Poseł PiS nawiązał w Republice do opuszczenia studia TVP Info. Wbił szpilę Wysockiej-Schnepf

Źródło: PAP/TVN24