Jakie tematy są najważniejsze dla Polaków? Te z referendum na dalszym planie

Jakie tematy są najważniejsze dla Polaków? Te z referendum na dalszym planie

Głosowanie, zdjęcie ilustracyjne
Głosowanie, zdjęcie ilustracyjne Źródło:Shutterstock / Orso
Wśród 12 problemów najistotniejszych obecnie dla Polaków te zawarte w pytaniach referendalnych znalazły się na samym końcu, z wyjątkiem bariery na granicy z Białorusią. Ankietowani uznali, że najważniejszy jest dostęp do ochrony zdrowia.

W sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” sprawdzono, które z 12 problemów społecznych są najważniejsze dla respondentów. Dla przytłaczającej większości Polaków (77,8 proc.) był to dostęp i jakość ochrony zdrowia. Na drugim miejscu znalazła się inflacja i rosnące ceny (62,7 proc.), na trzecim bezpieczeństwo i wojna w Ukrainie (62 proc.). Dalsze miejsca zajęły praworządność (42,6 proc.) oraz dostępność i ceny mieszkań (39,3 proc.)

Dopiero na szóstym miejscu znalazła się kwestia, której dotyczy pytanie referendalne – bariera na granicy z Białorusią. Ten problem jako najważniejszy wskazało 36,5 proc. respondentów. Znacznie ważniejszy był dla wyborców PiS niż opozycji. Wyprzedaż majątku narodowego, wysokość wieku emerytalnego i unijny mechanizm relokacji uchodźców (kwestie zawarte w trzech pozostałych pytaniach) znalazły się w zestawieniu na szarym końcu.

Pytania referendalne. Czy Polacy uważają je za istotne?

Politolog, prof. Rafał Chwedoruk został zapytany o to, czy PiS się pomylił, wybierając takie pytania. – PiS jest chyba najbardziej sprofesjonalizowaną partią ze wszystkich pod względem przeprowadzania badań i analiz – mówił. Dodał, że partia jest też w specyficznym momencie, bo może utracić władzę. –Trudno sobie wyobrazić, że taka inicjatywa jak referendum nie była poprzedzona badaniami. A to oznacza, że podstawową motywacją były deficyty mobilizacyjne – tłumaczył.

Politolog dodał, że PiS ma wielu wyborców w grupach 50+ i 60+, dla których kwestie wyprzedaży majątku i wizja wydłużenia wieku emerytalnego były istotne i dotknęły ich personalnie, ale „było to już dość dawno”.

Do ogłoszonych na 15 października zostały niecałe dwa miesiące. Towarzyszyć im będzie ogólnopolskie referendum, które zawierać będzie cztery pytania. Dotyczyć one będą m.in. wyprzedaży spółek państwowych i przyjmowania migrantów.

Chęć oddania głosu zarówno w referendum, jak i w wyborach parlamentarnych, wykazało 51,8 proc. ankietowanych. Jest to suma wystarczająca do uznania go za obowiązujące względem prawa, jednak margines jest dosyć mały. Fakt niepobrania karty referendalnej a oddanie głosu jedynie w wyborach zadeklarowało 40,6 proc. badanych.

Czytaj też:
Tusk zdemontuje zaporę na granicy z Białorusią? Maciej Wąsik jest przekonany
Czytaj też:
Szef PKW reaguje na słowa byłego ministra PiS. „Nieuprawnione i obraźliwe informacje”