Na lotnisku w Mińsku został pobity białoruski profesor Andrej Kaljada, informuje „Nasza Niwa”.
Andrej Kaljada odwoził na lotnisko swojego przyjaciela Mikalaja Chaljezina – dyrektora Wolnego teatru. Do zdarzenia doszło na parkingu, kiedy profesor wyjmował walizki z bagażnika samochodu. Świadkiem wypadku była rodzina Mikalaja Chaljezina siedząca w samochodzie. „W pewnym momencie podjechał czarny samochód z którego wysiadł mężczyzna i mocnym ciosem w skroń powalił na ziemię profesora Kaljada" – relacjonują. W zdarzeniu ucierpiał również dramaturg Mikalaj Chaljezin, który znajdował się obok profesora. Od razu zostały powiadomione odpowiednie służby, które ustaliły, że napastnik to rosyjski oficer specnaz. Mężczyzna tłumaczył się, że zdarzenie było przypadkowe i nastąpiło z powodu psychicznej traumy, która nasiliła się pod wpływem stresu.
Andrej Kaljada w ubiegłym roku został zwolniony z Akademii Sztuk Pięknych za współpracę z białoruskim Wolnym teatrem. Jego działalność nie podoba się władzom i profesor znajduje się pod ciągłą obserwacją. Prawdopodobnie zdarzenie zostało zaplanowane. Profesor Andrej Kaljada w obawie o swoją rodzinę nie udziela żadnych informacji.
PP
Andrej Kaljada w ubiegłym roku został zwolniony z Akademii Sztuk Pięknych za współpracę z białoruskim Wolnym teatrem. Jego działalność nie podoba się władzom i profesor znajduje się pod ciągłą obserwacją. Prawdopodobnie zdarzenie zostało zaplanowane. Profesor Andrej Kaljada w obawie o swoją rodzinę nie udziela żadnych informacji.
PP