Trump stracił cierpliwość do Korei Północnej? Tajemnicze wpisy prezydenta

Trump stracił cierpliwość do Korei Północnej? Tajemnicze wpisy prezydenta

Donald Trump
Donald Trump / Źródło: Newspix.pl / Pool/ABACA
Donald Trump podsumował w sobotę, że 25 lat negocjacji z Koreą Północną zakończyło się niepowodzeniem. Prezydent USA przekonuje, że teraz „tylko jeden sposób jest skuteczny”. Co miał na myśli amerykański przywódca?

Pod koniec września, podczas wystąpienia na forum ONZ Donald Trump mówił o zagrożeniach i możliwościach, przed którymi staje współczesny świat. Stwierdził wówczas, że jeżeli Stany Zjednoczone będą zmuszone bronić siebie lub swoich sojuszników, to nie będą miały innego wyboru, niż całkowite zniszczenie Korei Północnej. W sobotę 7 października prezydent USA na Twitterze po raz kolejny dał do zrozumienia, że kończy się jego cierpliwość w negocjacjach z Pjongjangiem.

„Prezydenci i ich administracje rozmawiali z Koreą Północną przez 25 lat. Zawarliśmy różne porozumienia, wydaliśmy ogromną ilość pieniędzy. To jednak nie zadziałało. Umowy były łamane, zanim tusz zdążył wyschnąć. Robiono głupków z amerykańskich negocjatorów. Przepraszam, ale tylko jeden sposób jest skuteczny” – napisał Trump na Twitterze.

CNN podkreśla, że prezydent USA był później pytany przez dziennikarzy, co w rzeczywistości ma oznaczać ten „jeden skuteczny sposób”. –Zobaczycie wkrótce – odparł krótko Trump.

„Rocket Man”

To nie pierwszy raz, kiedy prezydent Stanów Zjednoczonych na Twitterze nawiązał do Korei Północnej. W połowie września zdradził, że rozmawiał przez telefon z Moon Jae-inem, prezydentem Korei Południowej. „Spytałem go, jak się ma Rocket Man (człowiek rakieta - red.)” – poinformował prezydent Stanów Zjednoczonych, w żartobliwy sposób określając Kim Dzong Una. Słowa Trumpa były nawiązaniem do częstych prób balistycznych przeprowadzanych w ostatnim czasie przez Pjongjang.

Czytaj także:
„Spytałem, jak sobie radzi Człowiek rakieta”. Trump kpi z Kim Dzong Una

Czytaj także

 5
  •  
    Już tą opcję USrael trenował, po zakończeniu II WŚ, i sxxeprzał z Korei, z podkulonym ogonem, aż się kurzyło! ps. powtórkę mięliście w Wietnamie.
    •  
      Jezeli dojdzie do "interwencji " to mam nadzieje ze wszystko odbedzie sie na "tamatej " polkuli. Mam tez nadzieje ze tym razem jankesi naprawde dostana po lapach i sie skonczy "zandarmowanie ". Juz po pierwszym tescie pisano ze Korea pn. jest w stanie osiagnac Guam, Alaska I Hawaii. Po drugim dodano Seattle a po trzecim cale zachodnie wybrzeze. Najbizszy test ma udowodnic ze w zasiegu koreanskich rakiet jest cale USA. Czyli rakieta osiagnawszy bardzo wysoki pulap spadnie gdzies w polowie pacyfiku. Moze Trump zmiecie Korea pn z powierzchni ziemi ale po konfrontacji USA moga stracic technicznie dostep do pacyfiku. Chiny nie beda mialy zadnego przeciwnika. A wszystko zalatwia pionkiem na szachownicy. Chinska cierpliwosc i konsekwencja versus idiota w Bialym domu I banda klakierow : D
      Spekulujac dalej moze Rosjanie zostali na Bialorusi zeby w razie konfrontacji USA z Korea zabrac Ukraine wschodnia.