Ukraina wprowadzi stan wojenny. Deputowani poparli dekret prezydenta

Ukraina wprowadzi stan wojenny. Deputowani poparli dekret prezydenta

Posiedzenie Rady Najwyższej Ukrainy, zdjęcie ilustracyjne
Posiedzenie Rady Najwyższej Ukrainy, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Wikimedia Commons / president.gov.ua
Politycy zasiadający w Radzie Najwyższej Ukrainy podjęli decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego. Rozwiązanie proponowane przez Petro Poroszenkę zostało przyjęte zdecydowaną większością głosów.

Dekret podpisany przez prezydenta Poroszenkę wprowadza na Ukrainie stan wojenny od 28 listopada. Do jego ważności potrzebna była zgoda Rady Najwyższej Ukrainy. Kiedy dokument wejdzie w życie, zaczną obowiązywać reguły Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy z 26 listopada „o nadzwyczajnych środkach zapewnienia suwerenności państwowej i niepodległości Ukrainy oraz wprowadzeniu stanu wojennego na Ukrainie”.

Prawa obywateli zostaną ograniczone?

Pomysł prezydenta Ukrainy był żywo dyskutowany podczas posiedzenia Rady Najwyższej. Zanim do tego doszło, parlamentarzyści z Partii Radykalnej blokowali mównicę. Zganił ich Ołeksandr Turczynow, piastujący funkcję sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. Dodał, że podczas trwania stanu wojennego, pewne prawa obywateli mogą być ograniczone.

Część deputowanych podnosiła z kolei, że w 2014 roku, gdy wybuchły starcia w Donbasie, stan wojenny nie został wprowadzony. Argumentowali, że teraz także nie ma przesłanek ku temu, by takie rozwiązanie wprowadzić. Nie brakowało także głosów, że ogłoszenie stanu wojennego miałoby pomóc Petrowi Poroszence przed wyborami prezydenckimi zaplanowanymi na 31 marca 2019 roku.

Czytaj też:
Incydent na Morzu Azowskim. Siły Zbrojne Ukrainy postawione w najwyższy stan gotowości

Dekret umożliwi strzelanie do Rosjan

Na mównicy pojawił się także sam Poroszenko. – Poprosiłem o dodanie do dekretu o stanie wojennym klauzuli, która da mi prawo do otworzenia ognia, jeśli rosyjski żołnierz przekroczy granicę Ukrainy – powiedział prezydent. Dodał, że stan wojenny będzie wprowadzony jedynie w dziesięciu regionach graniczących z Rosją.

twitter

Za proponowanym przez prezydenta rozwiązaniem opowiedziało się 276 deputowanych. Przeciw było 30 parlamentarzystów. Stan wojenny zostanie wprowadzony 28 listopada i potrwa 30 dni.

twitterCzytaj też:
Klich o sytuacji na Morzu Azowskim: To jest akt agresji militarnej

Źródło: Gazeta.pl
 11
  • Agresji popierać nie można, lecz są pewne zależności od istniejących wydarzeń,- jak długo Ukraina będzie czuła na karku but Rosjanina, ta długo nasza wschodnia granica będzie bezpieczna.
    • Komentarze do tego artykułu wyjaśniają, dlaczego dochodziło do podziałów Polski. Brak rozsądku. Dzisiaj okupacja wyszła z mody, dzisiaj pobudza sie plemienność i narody same sie unicestwiają, może to i przyszły los Polski. Albo poddaństwo play-for-pay, dobrowolne niewolnictwo, zwane "unijną europejskością" albo "amerykańską wolnością"?
      "Dzisiaj nie ma już Francuzów, Niemców, Hiszpanów ani nawet Anglików,
      niezależnie od tego, co inni o tym mogą mówić; są jedynie Europejczycy.
      Wszyscy mają ten sam gust, te same życzenia, te same zwyczaje,
      bo nikt z nich nie był regionalnie kształtowany przez specyficzne instytucje.
      Będąc w tej samej sytuacji, wszyscy będą czynili to samo,
      będą sie zwali bezinteresownymi będąc łajdakami; będą głosili interes publiczny,
      myśląc wyłącznie o sobie; będą chwalili umiarkowanie, życząc sobie bogactwa jak Krezus.
      Nie dążą do niczego poza luksusem, nie tęskną za niczym poza złotem;
      będąc pewni, że pieniądz spełni im najgłębsze ich życzenia, są gotowi,
      sprzedać się pierwszemu, który im pieniądze oferuje.
      Co to ich obchodzi, komu służą i jakiemu prawu podlegają?
      Jak znajdą pieniądze na kradzież i kobiety do uwiedzenia,
      będą się w każdym kraju czuli jak u siebie w domu."
      (J. J. Rousseau 1772, "Uwagi nad Rządem Polski"). Na to wygląda.
      •  
        upadłe ekonomicznie państwo, bez broni, bez kadr, bez obywateli podskakuje do mocarstwa nuklearnego, Poroszenko stracił kontakt z rzeczywistością
        • Z powodu kłótni bosmanów wprowadza się w stan gotowości dywizje czołgów.
          Pełna paranoja.
          • Fort "Trump" mamy właściwie w kieszeni, a co do NS2 to się zobaczy. Dziękujemy ci Wołodia.

            Czytaj także