Szkocki sąd zdecydował. Boris Johnson złamał prawo

Szkocki sąd zdecydował. Boris Johnson złamał prawo

Boris Johnson
Boris Johnson / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Od poniedziałku trwa pięciotygodniowe zawieszenie brytyjskiego parlamentu, na które zgodziła się królowa Elżbieta II. Monarchini podjęła decyzję po rozmowie z Borisem Johnsonem, chociaż najnowsze doniesienia wskazują na to, że mogła zostać wprowadzona w błąd.

O decyzji Sądu Sesyjnego, czyli najwyższego sądu cywilnego w Szkocji, poinformował The Telegraph. Wymiar sprawiedliwości zadecydował, że zawieszenie brytyjskiego parlamentu było nielegalne, ponieważ wybrano takie rozwiązanie, by rząd Borisa Johnsona nie poniósł odpowiedzialności za plany dotyczące brexitu. Zdaniem sądu z siedzibą w Edynburgu, parlament został zawieszony, by pozwolić rządowi „prowadzić politykę brexitu bez umowy i dalszej ingerencji parlamentu”, co w opinii sędziów jest „rażącą” oznaką złego sprawowania władzy. Ich zdaniem Johnson albo okłamał , albo co najmniej wprowadził ją w błąd co do właściwych motywacji rządu po to, by królowa podjęła decyzję po jego myśli.

Zdaniem części ekspertów w zakresie prawa, taki werdykt oznacza, że formalnie parlament nie jest zawieszony. Na odpowiedź posłów Partii Pracy nie trzeba było długo czekać. Wezwali oni rząd do „odblokowania drzwi” Izby Gmin. Rząd zamierza jednak na początku przyszłego tygodnia odwołać się od decyzji Sądu Sesyjnego do Sądu Najwyższego. Wcześniej, bo w piątek 13 września, szkocki sąd ma podać pełne uzasadnienie wyroku.

Chaos w brytyjskiej polityce

Po zakończeniu poniedziałkowych obrad rozpoczeło się pięciotygodniowe zawieszenie parlamentu. Pod koniec sierpnia Boris Johnson zwrócił się z prośbą do królowej Elżbiety, aby w kluczowym momencie przed brexitem, który jest planowany na 31 października, prace parlamentu zostały zawieszone. Zgodnie z planem przedstawionym przez premiera, parlament miał rozpoczynać obrady 3 września i zakończyć po kilku dniach. W dniach 21-22 października deputowani mieliby głosować nad planem legislacyjnym rządu i jego strategią w sprawie brexitu. Tydzień wcześniej – 14 października – królowa Elżbieta ma wygłosić mowę tronową, w której opowie o założeniach rządu Borisa Johnsona.

Ponadto, w poniedziałek 9 września wieloletni spiker Izby Gmin ogłosił, że nie będzie więcej ubiegał się o tę funkcję. John Bercow obradom brytyjskiej Izby Gmin przewodniczył od 2009 roku, kiedy na tym stanowisku zastąpił Michaela Martina. Ogłaszając decyzję o swojej rezygnacji podkreślał, że był to dla niego „największy zaszczyt i przywilej”. Bercow ma zamiar zrezygnować przy okazji najbliższych wyborów, a najpóźniej 31 października.

Czytaj także:
Wybory parlamentarne 2019. OBWE będzie sprawdzać, w jaki sposób media relacjonują kampanię

Czytaj także

 0