W niedzielę 16 sierpnia w ukraińskiej stolicy odbyła się kolejna demonstracja przeciwko odwołaniu Mychajła Fedorowa. Według relacji „Kyiv Independent” około dwóch tysięcy uczestników zebrało się przy Łuku Wolności Narodu Ukraińskiego, skąd ruszyło przez Chreszczatyk na plac Iwana Franki.
Marsz odbył się pod hasłem dialogu i odpowiedzialności. Protestujący domagali się wyjaśnienia decyzji personalnych podejmowanych przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, kontynuowania reform sektora obronnego oraz skuteczniejszej walki z korupcją. – Chcemy pokazać znaczenie dialogu między społeczeństwem a prezydentem – wyjaśniał Dmytro Koziatynski, weteran wojny i jeden z organizatorów protestów.
Protesty po dymisji Fedorowa nie ustają
Dwa dni wcześniej około 500 osób zgromadziło się w pobliżu siedziby prezydenta. Uczestnicy skandowali między innymi: „Drony, nie ludzie”, „Naród jest władzą” oraz „Fedorow jest ministrem obrony Ukrainy”.
Zorganizowano również milczący protest ku pamięci osób zabitych podczas wojny. W niecce fontanny ustawiono świece i pozostawiono przedmioty symbolizujące niespełnione plany poległych. Towarzyszyły im napisy: „Nie zdążyłem zobaczyć świata” czy „Nie zdążyłam zostać matką”.
Niedzielna demonstracja była kolejnym z protestów trwających od połowy lipca. Fedorow został wówczas odwołany po zaledwie sześciu miesiącach kierowania resortem obrony. Decyzji nie towarzyszyło szczegółowe wyjaśnienie, co dodatkowo zwiększyło niezadowolenie części społeczeństwa.
Zełenski odwołał Syrskiego, ale kryzys trwa
Prezydent tłumaczył początkowo, że Fedorow nie był w stanie porozumieć się z ówczesnym dowódcą ukraińskiej armii Ołeksandrem Syrskim. Demonstranci żądali zarówno przywrócenia ministra, jak i odwołania generała, któremu zarzucali blokowanie modernizacji wojska oraz stosowanie przestarzałych metod dowodzenia.
Zełenski ostatecznie zdymisjonował Syrskiego, jednak nie zdecydował się na ponowne powołanie Fedorowa. Były minister miał odrzucić propozycje objęcia innych stanowisk w rządzie, deklarując gotowość powrotu wyłącznie do resortu obrony.
Fedorow zdobył popularność dzięki rozwojowi ukraińskich wojsk dronowych, cyfryzacji armii oraz zmianom w systemie zamówień obronnych. Według lipcowego sondażu pracowni Gradus 61 proc. Ukraińców sprzeciwiało się jego odwołaniu.
Czytaj też:
Zełenski ma nowy plan na relacje z Polską. Jest jednak haczyk Czytaj też:
Ostra reakcja na słowa Zełenskiego. Zdjęli ukraińską flagę
