Wczoraj wieczorem (czyli w sobotę – 22 sierpnia – mowa o strefie czasowej obowiązującej w Stanach Zjednoczonych) Donald Trump opublikował kontrowersyjny wpis. Załączył mapę Zatoki Perskiej z oznaczoną cieśniną Ormuz.
„To nowe terytorium USA” – oświadczył. W ten sposób po raz kolejny przywódca USA próbuje wywrzeć presję na władzach Teheranu, które wciąż kontrolują militarnie ten niezwykle ważny dla przemysłu petrochemicznego obszar.
Prezydent USA: Władze Iranu chciałyby zawrzeć porozumienie, ale nie są gotowe
Wcześniej tego samego dnia Trump wygłosił mowę na wiecu w Karolinie Południowej, która odbiła się szerokim echem. Prezydent opuścił Waszyngton i poleciał daleko na południe, by wesprzeć przed prawyborami Darline Graham – siostrę zmarłego senatora Lindseya Grahama (polityczka objęła tymczasowo piastowaną przez niego funkcję i przeszła do drugiej tury głosowania).
Przywódca USA, stojąc na mównicy w Myrtle Beach Convention Center, poinformował, że „postrzega teraz cieśninę Ormuz jako amerykańskie terytorium”. Zapewnił też, że armia już „kontroluje” obszar, przez który w warunkach pokoju przepływa ok. 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej na statkach. Wskazał, że Iran „chciałby zawrzeć porozumienie”, ale władze (w tym ajatollah Modżtaba Chamenei) wciąż jeszcze „nie są gotowe”.
Po powrocie do Białego Domu opublikował na platformie TRUTH Social grafikę z cieśniną Ormuz i informacją, iż jest to „nowe terytorium USA” – podała Polska Agencja Prasowa. Zrobił to drugi raz na przestrzeni tygodnia.
Czytaj też:
Prezydent USA spotka się z groźnym dyktatorem. „Ma 57 głowic jądrowych” Czytaj też:
Białoruś uznała polski tygodnik katolicki za „ekstremistyczny”
