Trybunał nie dał wiary Karadżiciowi

Trybunał nie dał wiary Karadżiciowi

Międzynarodowy trybunał ds. zbrodni wojennych w byłej Jugosławii ocenił, że domniemana umowa z 1996 r. między ówczesnym pokojowym wysłannikiem USA Richardem Holbrookiem a przywódcą Serbów bośniackich Radovanem Karadżiciem, mająca mu gwarantować immunitet, nie jest wiążąca dla trybunału. Karadżić jest obecnie oskarżony o ludobójstwo.

Przed oenzetowski trybunał trafił w ubiegłym roku po 11 latach życia w ukryciu. Utrzymuje, że w 1996 r. zgodził się zrezygnować z władzy i odejść z życia politycznego w zamian za ochronę przed wymiarem sprawiedliwości. Holbrooke zaprzecza, jakoby obiecał Karadżiciowi immunitet.

"Trybunał nie przyjmuje twierdzeń oskarżonego, według których trybunał jest związany porozumieniem" Karadżić-Holbrooke - orzekli sędziowie w decyzji opublikowanej w środę. Odrzucili tym samym wniosek Karadżicia o unieważnienie aktu oskarżenia.

We wniosku, złożonym 25 maja, Karadżić domagał się oddalenia aktu oskarżenia, żeby - jak ocenił - "ręce trybunału nie zostały zbrukane kłamstwem Holbrooke'a". Twierdził, że ma 15 świadków na istnienie takiego porozumienia.

Karadżiciowi, odpowiadającemu za zbrodnie wojenne w okresie wojny bośniackiej (1992-1995), postawiono 11 zarzutów, w tym ludobójstwo. Grozi mu kara dożywotniego więzienia za zbrodnie przeciwko ludzkości, morderstwa, deportacje, terror, ataki na ludność cywilną, branie zakładników. Obciąża się go, podobnie jak dowódcę Serbów bośniackich z czasów wojny Ratko Mladicia, odpowiedzialnością za masakrę w Srebrenicy.

W zeszłym tygodniu sędzia przygotowujący proces Iain Bonomy powiedział, że mało prawdopodobne, aby rozpoczął się on przed wrześniem.

pap, em

Czytaj także

 0