Zagaria ukrywał się w wykopanym w ziemi bunkrze na terenie gospodarstwa w miejscowości Casapesenna. Między bunkrem a podłogą, pod którą znajdowała się jego kryjówka, jest 5 metrów żelbetonu. Aby dotrzeć do środka policja musiała użyć ciężkiego sprzętu. - Wygraliście, wygrało państwo - tymi słowami Michele Zagaria zwrócił się do prokuratorów do walki z mafią, gdy weszli do jego kryjówki. Wkrótce potem zasłabł.
Włoskie media przypominają, że Zagaria był szczególnie aktywny w budowlanym sektorze działalności gangu Casalesi, który właśnie w tę dziedzinę inwestował część swych dochodów z przestępczych procederów. Należące do niego firmy budowlane prowadziły działalność nie tylko w mateczniku kamorry na południu, ale także w innych rejonach Włoch oferując konkurencyjne ceny usług, własnych ludzi do pracy i szybkie tempo robót. Jest właścicielem wielomilionowego majątku, zgromadzonego z wymuszeń, handlu narkotykami i kontroli przetargów.
- To olbrzymi sukces państwa - oświadczyła minister spraw wewnętrznych Włoch Anna Maria Cancellieri na wieść o aresztowaniu.
zew, PAP
