Rosja: Polska może być dla nas groźna. Odpowiemy rakietami

Rosja: Polska może być dla nas groźna. Odpowiemy rakietami

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wyrzutnia rakiet Iskander (fot. A.Savin/Wikipedia) 
Minister obrony Rosji Anatolij Sierdiukow uważa, że z chwilą rozmieszczenia w Polsce amerykańskich antyrakiet SM-3 jej terytorium może stać się źródłem zagrożenia dla strategicznych sił jądrowych Federacji Rosyjskiej. Minister sformułował taką ocenę w wywiadzie dla wydania rządowej "Rossijskiej Gaziety".
Sierdiukow ostrzegł, że gdy tylko w Polsce pojawią się jakieś elementy tarczy antyrakietowej USA, jego kraj zastosuje "adekwatne kontrposunięcia". - Jednym z nich może być ulokowanie w obwodzie kaliningradzkim rakiet Iskander - oznajmił. Dodał przy tym, że plany jego resortu przewidują również dyslokację w obwodzie kaliningradzkim systemu rakietowego czwartej generacji typu ziemia-powietrze S-400 Triumf, który - jak wyjaśnił - ma wzmocnić obronę powietrzną tamtejszych obiektów wojskowych i państwowych. - Rosja nie może dopuścić do naruszenia istniejącej równowagi strategicznej, do czego doprowadzą jednostronne działania zachodnich "partnerów" w sferze budowy systemu obrony przeciwrakietowej w Europie - podkreślił minister.

Sierdiukow zaznaczył, że system rakiet S-400 będzie osłaniać niedawno uruchomioną w obwodzie kaliningradzkim stację radiolokacyjną, będącą częścią rosyjskiego systemu ostrzegania przed atakiem rakietowym.  Minister podał, że radar ten wykorzystuje na razie tylko 30 proc. swojego potencjału. Przekazał także, iż wyprowadzenie stacji na pełną moc zajmie do półtora roku. - Wówczas będzie ona mogła wykrywać wszystkie typy rakiet balistycznych z odległości do 6 tys. kilometrów i monitorować jednocześnie do 500 obiektów - oznajmił.

Uruchomiona 30 listopada stacja radiolokacyjna w regionie kaliningradzkim, to radar nowej generacji typu Woroneż-DM. Jego zasięg wynosi 4,5 tys. kilometrów - może jednak być zwiększony do 6 tys. kilometrów. W odróżnieniu od starych stacji - Dniepr, Dariał i Wołga - Woroneż-DM jest w stanie wykrywać i monitorować nie tylko rakiety strategiczne, ale także rakiety operacyjno-taktyczne i pociski manewrujące. Iskander to z kolei lądowe pociski balistyczne na mobilnej platformie samochodowej. W wersji dla armii rosyjskiej mają zasięg od 380 do 500 km. Iskandery mogą też przenosić ładunki nuklearne. Natomiast system S-400 Triumf stanowi zmodyfikowaną wersję systemu S-300PMU. Według rosyjskich źródeł, może jednocześnie namierzać i naprowadzać rakiety na sześć celów znajdujących się w odległości nawet 400 km. System jest jakoby zdolny do zwalczania samolotów wykonanych w technologii stealth.

PAP, arb