Polacy do Polaków: przyjeżdżajcie do nas - do Rumunii

Polacy do Polaków: przyjeżdżajcie do nas - do Rumunii

Dodano:   /  Zmieniono: 
Żyjący w Rumunii, na południowej Bukowinie Polacy rozpoczęli intensywną promocję walorów turystycznych swojego regionu (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Żyjący w Rumunii, na południowej Bukowinie Polacy rozpoczęli intensywną promocję walorów turystycznych swojego regionu. Rozwój agroturystyki ma pomóc im w przeciwdziałaniu bezrobociu i zapobiec wyjazdowi ludzi za granicę w poszukiwaniu pracy.

Na południowej Bukowinie, w okręgu Suczawa istnieją trzy miejscowości, w których większość stanowią Polacy: Nowy Sołoniec, Pojana Mikuli i Plesza. Mieszka tam niespełna 2 tys. Polaków. Popularyzacją turystyczną regionu zajmuje się polsko-rumuńskie Stowarzyszenie „Obczyny”. Trwa wytyczanie szlaków turystycznych, powstał przewodnik, tworzona jest strona internetowa, przygotowywany jest album fotograficzny. Stowarzyszenie ma nadzieję na nawiązanie współpracy z polskimi biurami turystycznymi. Środki pomocowe na aktywizację ruchu turystycznego tego regionu przekazuje m.in. polski MSZ.

Istotnym celem działań stowarzyszenia jest też walka z funkcjonującymi w Polsce stereotypami dotyczącymi Rumunii i Rumunów. Jak powiedział Wojciech Krysiński ze Stowarzyszenia "Obczyny" - regionalista, popularyzator Bukowiny i autor przewodnika po tym regionie - rozwój turystyki to również sposób na przeciwdziałanie negatywnym zjawiskom związanym z wysokim bezrobociem. Wielu Polaków wyjeżdża za granicę do pracy, co powoduje m.in. zjawisko tzw. eurosieroctwa.

Turystyka rozwiąże problem eurosieroctwa?

- Gdy upadły zakłady pracy i znacznie zmniejszyła się opłacalność hodowli owiec, ludzie zostali bez pracy i pieniędzy. Po wejściu Rumunii do UE szansą zarobku stał się wyjazd na Zachód. W efekcie w wielu domach pozostały osoby najstarsze i dzieci; dorośli wyjechali do pracy. Trzeba było znaleźć pomysł, by rodziny znowu były pełne, a dzieci nie musiały tak ciężko pracować fizycznie na roli w zastępstwie rodziców - powiedział Krysiński.

Dzięki działaniom Stowarzyszenia, w 2003 roku opracowany został projekt rozbudowy szlaków turystycznych w południowej Bukowinie. Zaplanowano wytyczenie szlaków pozwalających na ok. 350 godzin marszu. - Na Bukowinie obecnie funkcjonuje turystyka związana ze zwiedzaniem malowanych monastyrów. W miejscowościach, gdzie się one znajdują zbudowano pensjonaty, a ruch turystyczny jest spory. W polskich wioskach chcemy uruchomić agroturystykę, ona przynosi dochód, gdy ktoś przyjeżdża tu na dłuższy wypoczynek. A Polacy będą tu przyjeżdżać, bo mamy zdrową żywność, a w najbliższych okolicach znajduje się sześć zabytków klasy zerowej, nie ma też bariery językowej. Wyznaczone szlaki turystyczne umożliwiają aktywny wypoczynek – powiedział Krysiński.

Wypoczywając, pomagają

Według szacunków Stowarzyszenia, liczba turystów z Polski na tym terenie wzrosła w ciągu ostatnich kilku lat pięciokrotnie, osiągając obecnie poziom ok. tysiąca osób rocznie. Prezes Stowarzyszenia Łukasz Juraszek, mieszkaniec jednej z polskich wiosek przyznał, że wpływy z turystyki stają się dla żyjących w nich Polaków coraz ważniejszym źródłem dochodu. - Teraz praktycznie w każdym domu jest przynajmniej jeden pokój z łazienką do wynajęcia, Żyjący tu Polacy z dużym zainteresowaniem podchodzą do naszych pomysłów. Rodacy przybywają tu jak do małej Polski i czują się jak u siebie. Wypoczywając - pomagają nam - powiedział.

Wynajmująca pokoje turystom mieszkanka Nowego Sołońca Weronika Jedynak przyznała, że ruch turystyczny w ciągu ostatnich kilku lat zauważalnie wzrósł. Jak powiedziała, wielu Polaków przyjeżdża bez świadomości, że żyje tu polska mniejszość. - Wielu turystów przyjeżdżających na Bukowinę jest zdziwionych, gdy trafia do naszych wiosek i słyszy język polski – powiedziała. Łukasz Juraszek podkreślił, że poważnym problemem hamującym rozwój turystyki są wciąż istniejące nieprawdziwe stereotypy dotyczące Rumunii i Rumunów. Część Polaków nadal utożsamia Rumunów z Cyganami żebrzącymi na ulicach polskich miast, a sytuacja w Rumunii cały czas kojarzona jest z czasami komunistycznymi.

Ogólna liczba żyjących w Rumunii Polaków to niespełna 6-7 tys. osób. Są potomkami m.in. przybyłych tu w XVIII górników, którzy stworzyli kopalnię soli w miejscowości Kaczyka, a także górali czadeckich, którzy osiedlili się na Bukowinie na początku XIX wieku. Przed II wojną światową w Rumunii żyło 80 tys. Polaków. Jedną z największych atrakcji Bukowiny jest grupa unikalnych malowanych cerkwi prawosławnych, ozdobionych pokrywającymi fasady, pochodzącymi z XVI w. freskami zewnętrznymi. Część z nich zostało wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

jl, PAP

+
 0

Czytaj także