4-ledni Daniel P. miał być przez wiele miesięcy głodzony, bity i maltretowany przez swoją matkę i jej partnera. Chłopiec zmarł w Coventry w Wielkiej Brytanii w marcu 2012 w wyniku w wyniku uszkodzenia mózgu spowodowanego podtopieniem - podaje BBC.
W Birmingham ruszył proces opiekunów 4-letniego Daniela. Jeden z lekarzy zeznających przed sądem porównał stan dziecka do stanu ofiar obozów koncentracyjnych. 4-latek miał być miesiącami głodzony i bity.
Opiekunowie nie przyznali się do zarzutu morderstwa. Przyznali jednak, że znęcali się nad dzieckiem.
Prokuratura zarzuca opiekunom, że dziecko było więzione w łazience, z której wymontowano klamki i na siłę karmione solą. Jako dowody świadczące o winie Polaków przedstawiono SMS-y. Matka chłopca miała dzień przed jego śmiercią powiadomić swojego partnera, że 4-latek jest "nieprzytomny, gdyż niemal go utopiła". Dodała też, że "ma chwilę spokoju". Miała też napisać, że "do jutra mu przejdzie". Opiekunowie mieli też ustalić, że wzywanie karetki do 4-latka spowoduje tylko problemy. Dziecko zmarło 3 marca. Sekcja zwłok wykazała liczne obrażenia na jego ciele.
ja, bbc.co.uk
Opiekunowie nie przyznali się do zarzutu morderstwa. Przyznali jednak, że znęcali się nad dzieckiem.
Prokuratura zarzuca opiekunom, że dziecko było więzione w łazience, z której wymontowano klamki i na siłę karmione solą. Jako dowody świadczące o winie Polaków przedstawiono SMS-y. Matka chłopca miała dzień przed jego śmiercią powiadomić swojego partnera, że 4-latek jest "nieprzytomny, gdyż niemal go utopiła". Dodała też, że "ma chwilę spokoju". Miała też napisać, że "do jutra mu przejdzie". Opiekunowie mieli też ustalić, że wzywanie karetki do 4-latka spowoduje tylko problemy. Dziecko zmarło 3 marca. Sekcja zwłok wykazała liczne obrażenia na jego ciele.
ja, bbc.co.uk
