Kandydat na prezydenta dostał w twarz. Za popieranie separatystów

Kandydat na prezydenta dostał w twarz. Za popieranie separatystów

Prorosyjski kandydat w wyborach prezydenckich na Ukrainie, Oleg Cariow, został w środę zaatakowany w Mikołajowie na południu kraju.
Przyjechał tam, by odwiedzić zwolenników integracji regionu z Rosją, którzy trafili do szpitala po starciach przed siedzibą władz tego obwodu.

Przed gmachem szpitala na Cariowa czekał tłum ludzi. W jego kierunku poleciały jajka i ziemniaki. Doszło do bójki. Sprowokował ją sam Cariow, którzy rzucał przekleństwami pod adresem ukraińskiego aktywisty Ołeksandra Jancena. Cariowa próbowali powstrzymywać jego właśni ochroniarze. Ostatecznie nie pozwolono mu wejść do szpitala. Pożegnały go okrzyki "hańba", "faszysta" i "precz z Mikołajowa".

Espreso TV/x-news

Czytaj także

 5
  • bernard IP
    Tak wygląda i będzie wyglądała majdanowa demokracja w wykonaniu żydów Jaceniuka i  Tursynowa wsparta przez prawysektor.
    • lkjhg IP
      Kacap rozumie tylko prawo kija.
      • JANAS IP
        Od kiedy tłum liczy 20 osób łącznie z ochroniarzami i przedstawicielami miejscowej policji !!!
        • adsenior IP
          Grupka prowodyrów, tych samych co najemnicy z Majdana, napadło na człowieka za jego poglądy. Ot demokracja w/g "majdanowców". Podobnie a nawet większa bójka była w  parlamencie w Kijowie.
          • Eugeniusz IP
            I to  demokracja Ukraińska popierana przez Polskę