Zagłada prawie ostateczna

Zagłada prawie ostateczna

Zagłada prawie ostateczna
Zagłada prawie ostateczna / Źródło: Getty Images
To była największa katastrofa w dziejach Ziemi. Pozostawała jednak nieznana, przyćmiona przez zagładę dinozaurów. W jej wyniku zginęło około 90 procent gatunków stworzeń żyjących na naszej planecie.

Michael J. Benton

Kiedy pod koniec lat 70. XX w. studiowałem paleontologię, pamiętam, że szczególnie zaskoczyła mnie niezwykle głęboka różnica poglądów na temat największego wymierania organizmów w dziejach naszego globu. Część paleontologów dowodziła, że ok. 250 mln lat temu życie na Ziemi uległo niemal całkowitej anihilacji, podczas gdy druga grupa argumentowała, że tak naprawdę nic wielkiego wówczas się nie zdarzyło. […] Wymieranie życia z końca permu jest wciąż bardzo aktualnym zagadnieniem. I interesuje ono nie tylko paleontologów, czyli naukowców badających skamieniałości i historię życia, albo entuzjastów wczesnych dinozaurów. To nie jest jakaś ezoteryczna, ciekawa tylko dla wąskiej grupy specjalistów debata mogąca nam dostarczyć jedynie paru niebyt ważnych spostrzeżeń natury historycznej i filozoficznej. Jej znaczenie jest olbrzymie. W ostatnich dekadach wielokrotnie dochodzono do wniosku, że również dziś żyjemy w okresie przyspieszonego wymierania organizmów, tym razem wywołanego głównie działalnością człowieka. Jakiekolwiek by były przyczynyi efekty obecnego kryzysu, jedynymi punktami odniesienia nadającymi się do sensownych porównań są dawne epizody wymierań zapisane w skamieniałościach.

Uratowane 10 procent

Pod koniec lat 70. XX w. znacznie bardziej niż zdarzenie ze schyłku permu zajmowała naukowców zagłada dinozaurów – masowe wymieranie życia, które nastąpiło 66 mln lat temu u schyłku okresu kredowego. Masowe wymieranie z końca permu nie jest zapewne tak dobrze znane jak zagłada z końca kredy, ale pod względem zasięgu nie miało sobie równych w historii globu. Kryzys permski przetrwało prawdopodobnie zaledwie 10 proc. gatunków, podczas gdy z katastrofy kredowej wyszło cało ok. 50 proc. Oczywiście zniknięcie połowy form życia to wciąż bardzo znaczące wydarzenie, na dodatek związane z dramatycznymi zmianami środowiska naturalnego. A jednak istnieje gigantyczny rozziew między przetrwaniem ok. 50 proc. gatunków u schyłku kredy a przetrwaniem ledwie 10 proc. u schyłku permu. […] 50 proc. uratowanych z zagłady daje przyzwoitą reprezentację organizmów, a to znacznie zwiększa szansę powrotu ekosystemów lądowych i morskich do jakiegoś rodzaju równowagi. Natomiast przetrwanie tylko 10 proc. gatunków oznacza bardzo wysokie prawdopodobieństwo tego, że wiele dużych grup roślin, zwierząt i mikro organizmów zniknie na zawsze. Co mogło doprowadzić do takich spustoszeń na globie? Jaka katastrofa środowiskowa je wywołała?

Czy tak było?

Paul Wignall złożył wszystkie puzzle w całość. Jak się wydaje, kryzys rozpoczął się od wylewów bazaltowych na Syberii. Do globalnego zamieszania doprowadziły różne gazy emitowane podczas erupcji; wtłaczanie ich do atmosfery odbywało się prawdopodobnie nie stale, ale od czasu do czasu, kiedy wulkanizm się nasilał. Niewykluczone, że pojedyncza wielka erupcja zostałaby jakoś zaabsorbowana przez planetę i wszystko skończyłoby się na krótko trwałym zaburzeniu systemu atmosfera–ocean, które następnie zostałoby ustabilizowane przez zwykłe sprzężenia zwrotne. Jednak powtarzające się wielokrotnie erupcje mogły się okazać zbyt trudne do udźwignięcia przez ziemskie ekosystemy, a to doprowadziło do całkowitego zerwania więzi łączących biosferę z przyrodą nieożywioną. Winne temu mogły być aż cztery gazy wulkaniczne. Dwutlenek węgla odpowiadał za najbardziej długotrwałe efekty, szybko zainicjował globalne ocieplenie, a następnie podtrzymywał ten stan przez setki tysięcy lat. Kolejnym gazem wydostającym się ze szczelin wulkanicznych był dwutlenek siarki. Utrzymuje się on krócej w atmosferze niż dwutlenek węgla, ale niewykluczone, że doprowadził do krótkotrwałego zlodowacenia niektórych części świata i w efekcie do obniżenia się poziomu mórz. Trzecim gazem mógł być chlor. Działając wspólnie z siarczanami i dwutlenkiem węgla, wywoływałby kwaśne deszcze. Gazy te, łącząc się z wodą, tworzą kwas solny, kwas siarkowy i kwas węglowy. Niewykluczone, że powstawał też kwas fluorowodorowy. Gdyby taki koktajl kwasów rzeczywiście spadał wówczas z nieba, to cały świat roślinny zostałby zdewastowany. Wielkie straty w świecie roślin wywołałyby identyczny skutek wśród zwierząt lądowych. Niewykluczone, że ta kwaśna nawałnica odpowiada za zagładę większości życia na lądach oraz za inwazję grzybów, która nastąpiła wkrótce potem. To grzyby pierwsze ze wszystkich lądowych organizmów wygrzebały się z kryzysu. Kwaśne deszcze mogły też się przyczynić do zwiększania tempa wietrzenia chemicznego na lądach, a zniknięcie roślin dodatkowo pogorszyło sytuację, doprowadzając do zmycia gleb i odsłonięcia skał. 

Ślady tego procesu zidentyfikował Gregory Retallack ze współpracownikami, kiedy analizował ślady gleb kopalnych w pobliżu granicy perm-trias. Kryzys permski mógł się zaostrzyć jeszcze bardziej za sprawą niekontrolowanego efektu cieplarnianego. […] Emisja dwutlenku węgla towarzysząca powstaniu trapów syberyjskich doprowadziła do wzrostu temperatur globalnych o blisko 15°C. Chłodne regiony planety znacznie się ociepliły, a tundra odmarzła. Ciepło mogło dotrzeć do zmrożonych rezerwuarów hydratów (czyli nietrwałych związków wytwarzających się samorzutnie w naturze i osadzających np. na dnie oceanów), w wyniku czego olbrzymie ilości metanu uniosły się w gigantycznych bąblach ku powierzchni oceanów. Metan dodatkowo podgrzał atmosferę, co z kolei doprowadziło do odmrożenia kolejnychhydratów. Cieplarniana spirala nakręcała się coraz szybciej. Naturalne procesy stabilizujące system ziemski, w tym poziom węgla w atmosferze, zostały sparaliżowane i ostatecznie skończyło się to największą zagładą życia w historii Ziemi.

Wypływa lawa

Erupcja uruchamia kaskadę następnych zjawisk. Koktajl gazów wystrzelonych ze szczelin wulkanicznych unosi się wysoko do stratosfery i okrąża glob. Gazy oraz drobny pył zmieniają normalny wygląd nieba – wschody i zachody słońca stają się nietypowe, raz pomarańczowe, raz żółte lub też purpurowe. Niezwykłe zjawisko występuje nad całą planetą. Kilka dni później z chmur zaczynają spadać kwaśne deszcze. Są katastrofalne w skutkach. Chlor, fluor, dwutlenek siarki i dwutlenek węgla, które wydostały się z syberyjskich szczelin, tworzą wysoko w chmurach z kroplami wody zabójczą mieszankę kwasów: solnego, siarkowego, fluorowodorowego i węglowego. Wokół miejsc erupcji na obszarze o powierzchni milionów kilometrów kwadratowych większość roślin zostaje spalona przez kwaśny deszcz. Chmury pełne kwasów docierają nawet do Afryki Południowej. Wszędzie zaczynają ginąć rośliny. W permie regiony polarne były znacznie mniejsze niż dziś, z niewielkimi czaszami lodowymi. Jednak sąsiadująca z nimi zimna tundra tworzyła strefę o szerokości wielu setek kilometrów, zmrożone były też morza przybrzeżne. Wielkie masy hydratów tkwiące w osadach dennych na skraju mórz polarnych odmarzają w wyniku ogrzania się wody o 2-3°C, a uwięzione w nich gazy uciekają. Pojawiają się pierwsze bąble, potem coraz więcej, aż w końcu następuje wielkie metanowe odbicie. Gaz, który jeszcze niedawno był zmrożony i znajdował się pod wysokim ciśnieniem, teraz – uwolniony z pułapki – rozpręża się, zwiększając objętość 160 razy, i ociepla do normalnych temperatur. Olbrzymie ilości metanu i dwutlenku węgla odrywają się od dna, wędrują przez ocean ku górze i wystrzeliwują do atmosfery, tworząc rozbryzgi słonej wody o wysokości kilkuset metrów. Udział tlenu w ziemskiej atmosferze obniżał się stopniowo przez większość permu, a najniższy poziom został osiągnięty właśnie podczas wymierania. 

Deszcz był wciąż kwaśny, jednak już nie tak silnie, większość kwasów została już wypłukana. Woda deszczowa zmyła ze zboczy całą cuchnącą, rozkładającą się roślinność, znosząc ją do suchych dolin, które szybko zapełniały się wodą. Również większość gleb została zmyta przez wodę. Znikały błyskawicznie bez trzymających je w ryzach korzeni. Po pewnym czasie niemal wszędzie widać było już tylko nagą skałę, z nielicznymi kieszeniami gleby ocalałymi w zagłębieniach, w których rosły teraz rzadkie mchy, paprocie i widłaki. Miliardy ton węgla organicznego, który był uwięziony w roślinach i glebach, zostały wymiecione do morza. Niemal nic nie zostało. Razem z glebą popłynęły robaki, pająki, muchy, chrząszcze i wszelkie inne stworzenia, które nie mogły się utrzymać na skałach i stawić czoła rozszalałej wodzie. Stężenie dwutlenku węgla w atmosferze wciąż było wysokie. Nie działały żadne negatywne sprzężenia zwrotne. W normalnych warunkach dwutlenek węgla byłby na potęgę pochłaniany przez fotosyntetyzujące rośliny, a po monsunowych deszczach lądy zazieleniłyby się wspaniale. Ponieważ zginęły nie tylko rośliny lądowe, wyniszczone przez kwaśne deszcze, ale nawet morskie wodorosty, dwutlenek węgla gromadzący się w dużych ilościach w atmosferze przeniknął również do wierzchnich warstw oceanów, dokonując gigantycznych spustoszeń w planktonie. 

Po tygodniu zniknęły wszystkie ławice ryb bazujących na nim jako głównym pokarmie. Dalej, na kolejnym szczeblu drabiny żywieniowej, doszło do zagłady rekinów i innych dużych ryb polujących na mniejsze, planktoniczne gatunki. Morze zostało zatrute. Wysokie temperatury wywołały deficyt tlenowy w oceanach. Na skraju wycieńczenia są mniejsze i większe dicynodonty, guzowate roślinożercze parejazaury, małe i szybkie prokolofonidy, terocefale, milleretty, a także duże szablastozębne gorgonopsy. Wałęsają się po opustoszałym skalistym terenie. Z trudem oddychają, a ich grzbiety są w ciągu dnia rozgrzewane do wysokich temperatur przez gorętsze niż zwykle promienie słoneczne. Wtedy właśnie dochodzi do trzeciej erupcji. Inicjuje kolejną falę kwaśnych deszczów, temperatury znów się trochę podnoszą. Na północy z mórz raz jeszcze wyłaniają się wielkie bąble metanu i dwutlenku węgla umykające z odmrożonych hydratów. Teraz już nic nie może powstrzymać katastrofalnego wzrostu stężenia dwutlenku węgla i temperatury. Dicynodon ginie razem z niemal wszystkimi organizmami lądowymi. W tym czasie dna mórz pokrywa materia organiczna zniesiona w gigantycznych ilościach z lądów: martwe rośliny, ciała zwierząt, gleba. Ten rozkładający się organiczny dywan zużywa olbrzymie ilości tlenu, a w zamian wytwarza siarkowodór. Całe życie na dnie mórz – wszystkie rafy i ich mieszkańcy, a także robaki, stawonogi, grzebiące w mule dennym mięczaki i krewetki – wymiera. Martwe ciała tych wszystkich niezliczonych ofiar zostają pochłonięte przez beztlenową breję. W oceanach, pozbawionych świeżych dostaw tlenu od góry i zasnutych czarnym szlamem na dole, tlenu cały czas ubywa, aż w końcu nie zostaje prawie nic. Tylko parę robaków, ramienionogów i mięczaków potrafi przetrwać gdzieś w otchłani w tych skrajnie surowych, niemal beztlenowych warunkach. A lawa wciąż się wylewa z wnętrza globu. Jej erupcje powtarzają się nieregularnie, pokrywając Syberię warstwami świeżych skał o grubości setek metrów. Czasami przerwy między kolejnymi eksplozjami trwają parę dni lub tygodni, zdarza się jednak, że następuje spokój nawet na kilka tysięcy lat. Wówczas nielicznym ocalałym roślinom i zwierzętom udaje się na pewien czas poprawić swój los, potem jednak przychodzi kolejny cykl zniszczeń. Niektóre erupcje są małe, a ich konsekwencje – ograniczone. Inne natomiast bywają naprawdę potężne, a skutki odczuwa cała planeta.

Syberyjskie bazalty

Wszystkie elementy składające się na kataklizm sprzed 252 mln lat trafiły na miejsce. Badania prowadzone w ciągu ostatnich dziesięciu lat przywiodły nas do zaskakującego scenariusza niemal całkowitego wyniszczenia Ziemi i jej mieszkańców. Hipoteza ta brzmi sensownie, jeśli wziąć pod uwagę naszą obecną wiedzę na temat erupcji wulkanicznych i ich skutków dla atmosfery, na temat krążenia tlenu i węgla w ziemskim ekosystemie, a także składu chemicznego oceanów oraz hydratów gazowych. […] Dziś jestem przekonany, że zagłada permska była sprawką trapów syberyjskich działających do spółki z hydratami metanu. Co takiego nadzwyczajnego było w tych trapach, a także w całej scenerii z końca permu, co sprawiło, że sprawy zaszły aż tak daleko? Trapy syberyjskie były największymi wylewami magmy w dziejach globu. […] Być może był to tylko zbieg okoliczności, przypadkowe nałożenie się kilku czynników. Jedynie u schyłku permu wielkie wylewy bazaltowe nastąpiły, gdy wszystkie ziemskie kontynenty były ze sobą połączone w jeden olbrzymi ląd. Podczas późniejszych epizodów wulkanicznych kontynenty były od siebie odseparowane i zapewne różniły się znacznie składem fauny i flory. To samo dotyczy oceanów. Taka zróżnicowana przyroda mogła być mniej wrażliwa na nagłe zaburzenia klimatu. Wnikliwe testy wszystkich głównych hipotez, które przeprowadził Robert Berner z Uniwersytetu Yale, pokazały, że za ten kataklizm może odpowiadać tylko uwolnienie się gigantycznych ilości metanu z hydratów, z drugorzędnym udziałem gazów wulkanicznych. Nie jest to stuprocentowy dowód, jednak Berner wykonał symulacje wszystkich możliwych scenariuszy za pomocą swoich powszechnie cenionych modeli klimatycznych, a mało kto powątpiewa w jego fachowość i sumienność. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 7/2017
Więcej możesz przeczytać w 7/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 7/2017 (1774)

  • Wojna o sprawiedliwość 12 lut 2017, 20:00 Konflikt ministra sprawiedliwości z – nomen omen – wymiarem sprawiedliwości to już w zasadzie otwarta wojna. Nieomal każdy kolejny dzień przynosi nowe zarzuty. 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 12 lut 2017, 20:00 WRZE W WARSZAWSKIM SAMORZĄDZIE. Radni opozycji podejrzewają, że wojewoda z PiS uchyli uchwałę o referendum w sprawie przyłączenia do stolicy ponad 30 okolicznych gmin. Powód teoretycznie jest, bo jedna ustawa pozwala radzie miasta na... 6
  • Spięcie tygodnia 12 lut 2017, 20:00 Marcin Święcicki (PO) Dowód nieufności NAJWIĘKSZĄ WĄTPLIWOŚĆ BUDZI TO, ŻE KOMISJA WERYFIKACYJNA BĘDZIE UNIEWAŻNIAĆ DECYZJE ADMINISTRACYJNE. Można je unieważniać, ale decyzją sądu. Komisja weryfikacyjna to nie jest organ ani... 8
  • Obraz tygodnia 12 lut 2017, 20:00 25% internautów stwierdziło, że są online przez całą dobę 83 000 zł zapłaci MON za 1000 zamówionych długopisów. Będą wyposażone w latarki LED, zbijaki do szyb i nożyki. Mają być wykonane „ze wzmocnionego aluminium lotniczego,... 9
  • Info radar 12 lut 2017, 20:00 Jak Kaczyński pomaga bankom Prezes Kaczyński znowu zaszalał. Podczas gdy prezydent Duda, premier Szydło i wicepremier Morawiecki od miesięcy powtarzają, że o frankowiczach nie można zapominać, prezes PiS pomachał im właśnie na do... 11
  • Zdarzyło się jutro 12 lut 2017, 20:00 Ciemniejsza strona Greya, jaśniejsza strona smogu oraz inne zapasy w błocie. WITOLD WASZCZYKOWSKI PRZEDSTAWIŁ W SEJMIE ZAŁOŻENIA POLSKIEJ POLITYKI ZAGRANICZNEJ. Ku zaskoczeniu wszystkich obserwatorów wśród priorytetów nie znalazły się... 12
  • Lewo Prawo 12 lut 2017, 20:00 7 powodów, by lubić Prezesa OD CZASU WYBORU DONALDA TRUMPA NA PREZYDENTA wizerunek Jarosława Kaczyńskiego wyraźnie się ociepla. Prezes, w porównaniu z Trumpem, wygląda sympatycznie. Nie ma przeszczepianych włosów, nie korzysta z... 13
  • Nagrody Kisiela rozdane 12 lut 2017, 20:00 Chichot Kisiela znów był słyszalny. Laureatami nagród jego imienia zostali: najbardziej rockowy polityk w Polsce, publicysta uwielbiający twarde dane oraz przedsiębiorca, który postawił (na) prawie upadłą firmę. 14
  • Nuklearna wojna Ziobry 12 lut 2017, 20:00 Szykuje się wielka batalia o wymiar sprawiedliwości. Wielokrotnie większa niż ta o Trybunał Konstytucyjny. Polem bitwy będzie 350 sądów rejonowych i okręgowych oraz Sąd Najwyższy. A wszystko za sprawą zmian proponowanych przez Zbigniewa Ziobrę. 18
  • Wygaszanie Misiewicza. Kaczyński i Macierewicz ustalili, że pozbędą się PiS-owskiej ikony obciachu 14 lut 2017, 19:54 Bartłomiej Misiewicz stał się PiS-owską ikoną obciachu. Dlatego Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz ustalili, że się go pozbędą. Operacja ma jednak zostać przeprowadzona dyskretnie. 22
  • Wygaszanie Misiewicza 12 lut 2017, 20:00 Bartłomiej Misiewicz stał się PiS-owską ikoną obciachu. Dlatego Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz ustalili, że się go pozbędą. Operacja ma jednak zostać przeprowadzona dyskretnie. 23
  • Prezes o koty dba sam 12 lut 2017, 20:00 Jeżeli oglądalność zacznie dramatycznie spadać, to choćby nie wiem jak zręczny politycznie był Jacek Kurski, to się nie obroni – mówi Krzysztof Czabański, przewodniczący Rady Mediów Narodowych. 26
  • Mój syn ma szanse na wyższe funkcje 12 lut 2017, 20:00 Spodziewam się, że Paweł Kukiz kiedyś pójdzie ze mną – mówi Kornel Morawiecki, szef ugrupowania Wolni i Solidarni. 30
  • Państwo silne czy siłowe 12 lut 2017, 20:00 Doświadczenie pokazuje, że tylko więcej wolności służy państwu, a o jego sile stanowi społeczeństwo. 32
  • Trwały związek ważniejszy niż orgazm 12 lut 2017, 20:00 Polacy doceniają trwałe związki. Nawet jak się nam przytrafi skok w bok, chcemy wracać do partnera – mówi prof. Zbigniew Izdebski, seksuolog, autor raportu „Seksualność Polaków 2017 – Badanie Zbigniewa Izdebskiego i Polpharmy”. 35
  • Co zrobić, aby on mógł 12 lut 2017, 20:00 Tworzy więź. Dostarcza przyjemności. Jest jedną z najzdrowszych aktywności. Seks. Jak czerpać z niego satysfakcję przez długie lata? 39
  • Historia pewnego porwania 12 lut 2017, 20:00 Jak to było z uprowadzeniem ukraińskiego handlowca przez Polaków – głowi się sąd w Warszawie. 42
  • Chciałabym tańczyć jak baletnice 12 lut 2017, 20:00 Oto historia dziewczynki, która po wypadku zapadła w śpiączkę. Teraz lekarze walczą o wybudzenie Julki. O nadziei i drobnych radościach mówi jej ojciec Darek Kowalczyk. 46
  • Zaprogramuj swoją… przyszłość 12 lut 2017, 20:00 MACIEJ M. SYSŁO Kształcenie informatyczne w nowej podstawie programowej jest nie tylko propozycją włączenia programowania do zajęć szkolnych, ale ma ambicje znacznie szersze – skierowanie zainteresowania uczniów, nauczycieli i... 49
  • Najgłupsze inwestycje w Polsce 12 lut 2017, 20:00 Scena na rzece, na której lepiej nie koncertować, bo może odpłynąć. Albo boksy, w których zamiast rowerów rezydują bezdomni. Jesteśmy mistrzami w wydawaniu publicznych pieniędzy, często wbrew zdrowemu rozsądkowi. 50
  • Scena, która odpłynie z wykonawcami albo boksy rowerowe dla bezdomnych. Najgłupsze inwestycje w Polsce 15 lut 2017, 7:17 Jesteśmy mistrzami w wydawaniu publicznych pieniędzy. Szkoda, że często na przekór zdrowemu rozsądkowi. 50
  • Polskie meble mogą iść z dymem 12 lut 2017, 20:00 Ministerstwo Środowiska może sprawić kłopoty producentom mebli. Prezes Jan Szynaka prosi o interwencję wicepremiera Morawieckiego, dla którego ta branża to perła w koronie. 53
  • Koniec taryfy ulgowej 12 lut 2017, 20:00 Czy rekordowe kary dla firm telekomunikacyjnych ukrócą powszechne w tej branży praktyki naciągania klientów? Rozpoczęła się batalia państwa z operatorami. 56
  • Wschodni raj podatkowy 12 lut 2017, 20:00 Zwolnienie na 15 lat z podatku dochodowego, zerowa stawka VAT, tani pracownicy i bezcłowy dostęp do 170 mln konsumentów. Raj podatkowy? Nie, Białoruś. 58
  • Hossa Bessa 12 lut 2017, 20:00 Kredyt przez łóżko Afera w Wołominie. Sześciu zatrzymanych i ponad 100 mln zł wyłudzonych kredytów. To news z zeszłego tygodnia, po którym z wrażenia kapcie z nóg mi nie spadły. A to dlatego, że to, co działo się w wołomińskim SK... 61
  • Zarażone przy wodopoju 12 lut 2017, 20:00 Czy w Polsce doszło do pierwszego szpiegowskiego ataku na banki? Wiele wskazuje na to, że tak. 62
  • Know How 12 lut 2017, 20:00 Jedzenie z Ubera Uber uruchomił w Warszawie aplikację o nazwie UberEats. Pozwala ona użytkownikom na zamówienie dostawy posiłków z wybranych restauracji. Kursy mogą realizować kierowcy samochodów i skuterów, a także rowerzyści. Stała... 63
  • Ile jest dobrej zmiany w polskiej dyplomacji? 12 lut 2017, 20:00 Oceny polskiej dyplomacji oscylują między nawiązaniami do Grunwaldu i Somosierry. Do triumfu rządowi daleko, ale na pewno nie jest to bezsensowna szarża, z góry skazana na klęskę. 64
  • Ostatnia nadzieja Francji 12 lut 2017, 20:00 Emmanuel Macron może być jedynym politykiem nad Sekwaną zdolnym odebrać szanse na prezydenturę Marine Le Pen. Jego awans w sondażach przypomina wyborcze sukcesy Donalda Trumpa. 68
  • Ojciec chrzestny westernu 12 lut 2017, 20:00 100 lat temu umarł Buffallo Bill, legenda Dzikiego Zachodu, bez którego folklor Wielkich Równin pewnie nie stałby się jednym z głównych towarów eksportowych Ameryki. 71
  • Zagłada prawie ostateczna 12 lut 2017, 20:00 To była największa katastrofa w dziejach Ziemi. Pozostawała jednak nieznana, przyćmiona przez zagładę dinozaurów. W jej wyniku zginęło około 90 procent gatunków stworzeń żyjących na naszej planecie. 74
  • Orzeł wylądował w Miami 12 lut 2017, 20:00 Przy okazji 45. International Polonaise Ball mieliśmy zaszczyt wręczyć nagrodę – Orła Tygodnika „Wprost” lady Blance A. Rosenstiel – ambasadorce polskości. 78
  • Piękna epoka morderstw 12 lut 2017, 20:00 15 lutego na antenie TVN zagości Belle époque”, kostiumowo-kryminalny serial w gwiazdorskiej obsadzie, który już został okrzyknięty najdroższą produkcją w historii polskiej telewizji. 80
  • Najdroższa produkcja w historii polskiej telewizji debiutuje. Czas na „Belle Epoque”! 15 lut 2017, 19:11 200 aktorów i epizodystów, 2000 statystów, 50 kaskaderów, 100 koni a także tresowany kruk i… tresowane szczury - startujący na antenie TVN serial „Belle Epoque” już został okrzyknięty najdroższą produkcją w historii polskiej telewizji. 80
  • Paweł Małaszyński: Diabeł kocha tajemnice 12 lut 2017, 20:00 Kim jest grany przez ciebie Jan Edigey-Korycki – policjant oddziału kryminalnego z 1908 r.? To człowiek, który wraca do rodzinnego Krakowa na pogrzeb brutalnie zamordowanej matki. Wspólnie z rodzeństwem Skarżyńskich, z którym się... 83
  • Nasze grzechy główne 12 lut 2017, 20:00 Światowa premiera „Pokotu” Agnieszki Holland pokazała, że jedna z najbardziej doświadczonych autorek polskiego kina zrobiła obraz niemal hipsterski. 86
  • Spowiedź chuligana 12 lut 2017, 20:00 Jeśli ktoś myśli, że ja to Ferdynand Kiepski albo Gebels z „Pitbulla”, to się grubo myli. „Spowiedź chuligana” to pierwsze przedstawienie, gdzie mówię coś od siebie – zdradza Andrzej Grabowski. 88
  • Wydarzenie 12 lut 2017, 20:00 FILM Japońska misja Współczesne kino amerykańskie wadzi się z religią. W całej fali biblijnych czytanek nad rolą wiary zastanawiają się też czasem artyści z pierwszego szeregu. Scorsese robi to zdecydowanie głębiej i ciekawiej niż... 92
  • Koniecznie! 12 lut 2017, 20:00 FILM Dziennik dojrzewania Nominowany w ośmiu kategoriach do Oscara „Moonlight” to pozornie prosta historia. Barry Jenkins w jednej z niebezpieczniejszych dzielnic Miami obserwuje czarn oskórego chłopaka w trzech okresach jego życia.... 93
  • Nowa sztuka dawna 12 lut 2017, 20:00 Stołeczne Muzeum Narodowe urządziło Galerię Sztuki Dawnej od nowa. Zwiedzający są w luksusowej sytuacji. Żaden Rafael nie terroryzuje ich uwagi swoją wielkością, żaden hałaśliwy obraz celebryta nie zasłania wszystkich innych... 94
  • Powyżej średniej 12 lut 2017, 20:00 muzyka Autorska mieszanka Płyta z coverami, proponująca najbardziej chyba eklektyczny w XXI w. zestaw piosenek. Brytyjska wokalistka i song­writerka spotkała się z amerykańskim kolegą dwa lata temu, zresztą też przy wykonywaniu cudzego... 95
  • Maria Sadowska: To się państwu spodoba 12 lut 2017, 20:00 PRACUJĘ ZAWODOWO 20 LAT. 97
  • Wałęsa, Kijowski i Macierewicz w jednej piaskownicy 12 lut 2017, 20:00 EWA WANAT Polski Bohater Narodowy to świętość –nie beka, bąków nie puszcza i niczego się nie lęka. Paniom podaje futra, po rączkach całuje, po czym chwyta za broń i pędzi ratować Polskę. Nie ma w tej mitologii miejsca na żadne... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany