A może by tak na Kaszuby?

A może by tak na Kaszuby?

A może by tak na Kaszuby?
A może by tak na Kaszuby?
Jeszcze niezbyt często, ale zdarza się, że młodzi zamiast na zmywak do Anglii ruszają w Polskę, by znaleźć lepszą pracę i dobre miejsce do życia.

Joanna Leszczyńska

Andżelika Wiatr z Łodzi już wie, że emigracja nie jest dla niej. Półtora roku w chłodni w Anglii przy sortowaniu borówek tak dało jej w kość, że wróciła do kraju. Nie mogła znaleźć pracy w Łodzi, ruszyła więc do Rzeszowa. Pracuje na recepcji w siłowni. Ale tak naprawdę chce być zawodowym żołnierzem. Na razie jest w rezerwie, w pełnej gotowości na przeprowadzkę. Gdzie będzie praca, tam pojedzie. Adrianna Pieńczewska, niegdyś fryzjerka w Mrągowie, po powrocie z Anglii została bez pracy. Pomyślała, że szansą będzie dla niej Trójmiasto. Ofert dla fryzjerek było tam pełno, ale większość pracodawców proponowała układ: oficjalnie 800 zł brutto miesięcznie, resztę pod stołem. W końcu jednak Ada znalazła pracę na bardziej godziwych warunkach. Żeby było taniej, wynajmuje z kuzynką mieszkanie w Gdyni. Jeśli chodzi o migrację za pracą za granicę, należymy do najbardziej mobilnych narodów. Taką ocenę wystawia nam instytut Randstad. Rzadko jednak ruszamy w Polskę, by szukać pracy.

– Mobilność przestrzenna Polaków kończy się zazwyczaj na etapie studiów. Albo się zostaje w mieście, w którym się studiuje, albo wraca w rodzinne strony i tkwi tam już do końca życia – uważa Jacek Męcina, ekspert rynku pracy. Duże miasta zawsze kusiły młodych. Ale nie Aldonę i Macieja Kwaśkiewiczów. Maciej, który z Drzewicy w powiecie opoczyńskim przyjechał w latach 90. na studia etnograficzne do Łodzi, widział w niej smutne, zubożałe miasto, straszące bezrobociem. Nie chciał tu zostać. Tak samo jak jego dziewczyna Aldona, wychowana w wieżowcu na Bałutach. Toteż kiedy Maciejowi wpadło w oko ogłoszenie, że muzeum w Bytowie szuka etnografa, pojechał na rekonesans. Zachwycił się miasteczkiem i muzeum w zamku krzyżackim. Zarobki były słabiutkie, ale praca zapowiadała się ciekawie. Dodatkową pokusą było mieszkanie. W bytowskim szpitalu na Aldonę czekał etat położnej. Był rok 1998. Rodziny i znajomi kręcili nosem. Kilkanaście lat później 21-letni wówczas Andrzej Oczkoś z Przemyśla nie mógł tu znaleźć pracy z dyplomem technika ekonomisty. Wyjechał do Wrocławia, gdzie studiowała jego dziewczyna. Zaczął od pracy magazyniera w spedycji i sublokatorskiego pokoju.

WCIĄŻ ZA MAŁO MIESZKAŃ

Słaba mobilność Polaków sięga czasów PRL, gdy brakowało mieszkań i ludzie masowo dojeżdżali do pracy. Ten trend jest niezniszczalny. Dziś mieszkańcy centralnej Polski wolą dojeżdżać średnio nawet ok. 60-70 km niż się przeprowadzać. – To jest bardzo niekorzystne dla życia społecznego i rodzinnego – mówi prof. Przemysław Śleszyński z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN. Hamulcem polskiej mobilności jest cena mieszkań. Gdyby nie to, jak wynika z badań „Specjaliści na rynku pracy” wykonanych na zlecenie serwisu Pracuj.pl, aż 80 proc. pytanych ruszyłoby za pracą w Polskę. Ponad połowę skusiłyby lepsze zarobki, a co czwartą osobę perspektywa awansu. Brakuje mieszkań na wynajem, bo w Polsce nie ma rozwiniętego budownictwa czynszowego, w przeciwieństwie na przykład do Niemiec. Tamtejsze urzędy pracy mogą nawet pomóc finansowo w wynajęciu mieszkania. W Polsce pilotażowy program taniego budownictwa czynszowego dopiero ruszył.

Dobrze funkcjonujący rynek pracy wymaga, aby ludzie się przemieszczali. Tak jest we wszystkich krajach starej Unii. W Niemczech to norma, że jak ktoś traci pracę, wyjeżdża na przykład z Kolonii do Monachium. Z kolei w USA, przeprowadzając się za pracą, poniesione wydatki można sobie odliczyć w zeznaniu podatkowym. Gdyby w Polsce ludzie częściej przemieszczali się z powodu pracy, nie byłoby tak dużej lokalnej kumulacji bezrobocia. Choć co miesiąc GUS triumfalnie ogłasza jego spadek (w kwietniu wynosiło ono 7,7 proc.), to wciąż są obszary, gdzie nie ma pracy. Jak podaje PAP, 40 proc. polskich przedsiębiorców ma kłopoty ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników. – Koszty braku mobilności są duże – podkreśla Jacek Męcina. – W 2014 r. na Pomorzu czekała praca dla 2 tys. spawaczy. Na Śląsku wielu spawaczy było wtedy bezrobotnych. Nikogo z nich nie dałoby się namówić do przyjazdu na Pomorze, bo im by się to nie opłacało. Co wtedy się robi? Bierze bezrobotnych i wydaje ogromne pieniądze na ich przekwalifikowanie.

Młodzi Polacy najczęściej wyjeżdżają z regionów o największym bezrobociu, do których zalicza się Warmińsko-Mazurskie, Lubelskie, Podlasie i Podkarpacie. Ruszają zwykle do Warszawy, Wrocławia, Krakowa, Gdańska i Poznania. – Na czele oczywiście jest stolica, w której wedle moich szacunków mieszka między 100 a 250 tys. niezameldowanych ludzi – mówi prof. Przemysław Śleszyński z PAN. Ale zdarza się też wyjazd w najodleglejsze regiony Polski.

UCIECZKA PRZED RUTYNĄ

Nie wszyscy uciekają przed bezrobociem, niektórzy przed rutyną. Sebastian Waniewski, rocznik 1989, skończył w Warszawie farmację i wrócił do rodzinnej Łomży. Po dwóch latach pracy w aptece poczuł, że czeka go stagnacja. W kwietniu znalazł pracę w Warszawie w międzynarodowej korporacji, gdzie odpowiada za bezpieczeństwo powstających leków. Wynajmuje mieszkanie z kolegą, lekarzem rezydentem. Ewelina Wojewoda, również farmaceutka z Łomży, wyprowadziła się 600 km od domu, do Szczecina. W Zachodniopomorskiem brakuje farmaceutów, gdyż na szczecińskiej uczelni medycznej nie ma takiego kierunku. Tuż po studiach można tu zarobić na rękę więcej niż w Warszawie – od 3,2 do 4 tys. zł. Tylko ceny wynajmowanych mieszkań są porównywalne do warszawskich. Motywacją do wyjazdu bywa chęć zdobycia doświadczenia w zawodzie. Tak jest często w przypadku młodych lekarzy. 27-letni Paweł właśnie w tym celu przeprowadził się ze stolicy do niedużego miasta w woj. małopolskim. – Jak pani poda nazwę miasta, to od razu będzie wiadomo, o kogo chodzi, bo tylko ja jestem tu rezydentem z Warszawy, a nie chcę sobie zaszkodzić. W żadnym wielkim ośrodku klinicznym nie nauczyłbym się chirurgii. Wiadomo, kariera chirurga zależy od tego, czy przełożeni dopuszczą go do operacji, czy nie. Michał Stawowy po studiach medycznych wyfrunął z rodzinnego domu w Łodzi do Szpitala Klinicznego w Białymstoku, gdzie robi specjalizację z okulistyki. Pewnie, że w Łodzi byłoby wygodniej, bo pochodzi z lekarskiej rodziny. Ale chciał sam zapracować na swoje nazwisko. Połowa jego rezydenckiej pensji idzie na wynajem mieszkania. Zdarza się, że finansowo pomagają mu rodzice. – Dokucza mi tu samotność, ale ma ona

plusy, bo skupiam się na nauce. Nie mam towarzyskich pokus. Często zostaję po godzinach. Muszę wyssać z tego miejsca, ile się da. Dziś asystował przy usunięciu gradówki. Gradówkę w drugim oku tego pacjenta usunie już sam. Przeprowadza wiele badań, do których jego koledzy w wielkomiejskich klinikach nie są dopuszczani. Więc nie narzeka.

BON NA ZASIEDLENIE

Decyzję o przeprowadzce dla pracy najłatwiej podjąć ludziom młodym, nieobciążonym rodziną. Z myślą o nich Ministerstwo Pracy wprowadziło tak zwane bony na zasiedlenie, czyli takie skromne 500+ dla bezrobotnych przed trzydziestką. Urzędy pracy przyznają je od maja 2014 r. Jednorazowy bon opiewa na 7,5 tys. zł. Otrzyma go ten, kto podejmie pracę w miejscowości odległej od swojego miejsca zameldowania o co najmniej 80 km lub jeśli czas dojazdu do pracy przekracza trzy godziny dziennie. Warunek – trzeba udokumentować przynajmniej półroczny okres zatrudnienia. Dotąd z bonów skorzystało ponad 12 tys. młodych ludzi, najwięcej z woj. lubelskiego, świętokrzyskiego, podkarpackiego, warmińsko-mazurskiego i mazowieckiego. Wśród nich Magdalena Gacek, fizjoterapeutka z Warszawy. Choć mieszkała w stolicy, zorientowała się, że perspektywy pracy na etacie są mizerne. Większość pracodawców szukała ludzi doświadczonych. Jeśli już, to oferowano jej staż lub zlecenie. W prywatnej przychodni na Ursynowie proponowano 10 zł brutto za godzinę, pod warunkiem że założy własną działalność gospodarczą. Wyjechała do uzdrowiska Ustroń na Śląsku. Pracuje tam około 150 fizjoterapeutów. Większość to przyjezdni. Mieszkania są bardzo drogie, bo jest na nie ogromny popyt. Toteż Magda wynajmuje dwupokojowe mieszkanie z koleżanką. 22-letni Michał Oczkoś z Przemyśla, monter instalacji sanitarnych ze średnim wykształceniem, uzbrojony w bon na zasiedlenie, stawia pierwsze kroki na wrocławskim rynku pracy. Na razie jest magazynierem w dużej sieci aptekarsko-drogeryjnej. Początkowo pomieszkiwał u starszego brata Andrzeja. Teraz wynajmuje pokój. – Będzie mu łatwiej, bo ja kilka lat wcześniej przetarłem szlaki – mówi Andrzej Oczkoś, jego brat, pracujący w spedycji.

– Michał na pewno też dużo osiągnie. My, ludzie z Podkarpacia, jesteśmy nauczeni ciężkiej pracy i tego, że trzeba ją szanować. Wrocław potrafi to docenić. Andrzej piął się mozolnie, korzystając początkowo z lichych ofert agencji pracy tymczasowej. Najtrudniej było, kiedy zachorował, a ZUS nie płacił mu zasiłku chorobowego, bo był na zleceniu. Jego przyszła żona jeszcze wtedy studiowała. Trzeba było sprzedać ukochaną gitarę i militaria. Przełomem była pierwsza stała praca w transporcie na lotnisku. Czas nieokreślony, pełen socjal. Potem szukał kolejnych prac, coraz lepiej płatnych. – Mając doświadczenie w danej branży, w moim przypadku w spedycji, we Wrocławiu można przebierać w ofertach pracy – mówi Andrzej Oczkoś, który w międzyczasie zrobił licencjat. Jego zarobki w ciągu trzech lat poszły w górę o 300 proc., a jego żona, informatyk, awansowała na stanowisko kierownicze. Odważyli się kupić na kredyt 42-metrowe mieszkanie w centrum.

DOBRE MIEJSCE DO ŻYCIA

Historia Aldony i Macieja Kwaśkiewiczów z Łodzi dowodzi, że odważna decyzja popłaca. Aldona na Kaszubach nabrała wiary w siebie. Po pięciu latach pracy w zawodzie położnej zamarzyła o medycynie, na którą wcześniej nie miała odwagi zdawać. Maciej, jej mąż, po śmierci kustosza, który prowadził dział artystyczno-historyczny, zajął się historią ziemi bytowskiej. Jest dziś etnografem i historykiem. Wymagało to samokształcenia i wielu badań terenowych. Wciągnęła go ciekawa historia tej ziemi, leżącej na pograniczu polsko-niemieckim. Po skończonych studiach konserwatorskich w Toruniu pracuje także jako konserwator. Kaszuby okazały się wspaniałym miejscem do życia. – Ludzie na zachodnich Kaszubach są otwarci i życzliwi – mówi Aldona. – Do kościoła nie chodzimy, samochód myjemy w niedzielę, ale nikt nam szyb z tego powodu nie wybija – żartuje. Kupili półtora hektara ziemi pod lasem, zbudowali dom. Zostaną tu chyba na zawsze. Może także Michał Stawowy, rezydent w białostockiej klinice, znalazł swoje miejsce na ziemi? Obawiał się, że w Białymstoku, leżącym, było nie było, w Polsce B, będzie mu brakowało nowoczesnych siłowni, basenu i kin. Mile się rozczarował. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 20/2017
Więcej możesz przeczytać w 20/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 20/2017 (1786)

  • 14 maj 2017, 21:44 W ubiegłym tygodniu European Policy Information Center (EPICENTER, inicjatywa sześciu think tanków z Unii Europejskiej) opublikował drugą edycję Nanny State Index. Mierzy on, w jakim stopniu państwa UE, a właściwie ich władze, żeby być precyzyjnym, zniechęcają do alkoholu,... 3
  • 14 maj 2017, 20:00 200 niesamowitych albumów i książek o sztuce udostępniło już bezpłatnie na swojej stronie Muzeum im. Solomona Guggenheima Wygrana Szymon Nehring wygrał 15. Międzynarodowy Mistrzowski Konkurs Pianistyczny im. Artura Rubinsteina w Tel... 6
  • 14 maj 2017, 20:00 JEST WRESZCIE TERMIN TEGOROCZNEGO KONGRESU PIS. To epokowe wydarzenie ma się odbyć w lipcu. Wszyscy w PiS na nie czekają, bo wiadomo, że efektem kongresu mogą być przetasowania w rządzie. Dlatego już wielu rozpoczęło grę polegającą na... 10
  • 14 maj 2017, 20:00 Przebój tygodnia? Jaka róża, taki cień. TO NIEPRAWDA, ŻE POLSKĄ POLITYKĄ RZĄDZĄ TRUMNY DMOWSKIEGO I PIŁSUDSKIEGO. Polską rządzą inni nieobecni ludzie – uchodźcy. TO NA NICH PRZEJECHAŁ SIĘ GRZEGORZ SCHETYNA, UDZIELAJĄC DZIEŃ PO... 12
  • 14 maj 2017, 20:00 Jeden z wstrząsających reportaży sądowych Heleny Kowalik można przeczytać w tym numerze „Wprost” (str. 52). Chwalimy się tym, ponieważ nasza autorka odebrała właśnie Nagrodę Honorową Stowarzyszenia Krajowy Klub Reportażu.... 13
  • 14 maj 2017, 20:00 RAFAŁ GÓRSKI W 1950 R. TYLKO 30 PROC. LUDZI NA ŚWIECIE MIESZKAŁO W MIASTACH. Dzisiaj przekroczyliśmy 50 proc., w 2050 r. dwie trzecie ludności świata zamieszka w mieście. W Polsce w 10 największych żyje ponad 9 mln ludzi, co stanowi 24... 13
  • 14 maj 2017, 20:00 Stołeczna premiera najnowszego filmu Jana Kidawy-Błońskiego „Gwiazdy” była bez wątpienia towarzyskim wydarzeniem minionego tygodnia. Korytarze Cinema City na warszawskiej Sadybie wieczorem 9 maja pełne były gwiazd sportu, tych obecnych... 14
  • 14 maj 2017, 20:00 prof. Magdalena Środa, filozofka, feministka NIE DOŚĆ, ŻE PIĘKNA, NIE DOŚĆ, ŻE LAICKA, TO JESZCZE MA TAKIEGO PREZYDENTA! Młody, energiczny, autentyczny (ale nie „autentycznością” chama, co dziś w polityce jest nader często... 16
  • 14 maj 2017, 20:00 Jan Wróbel, zawodowy nauczyciel, dziennikarz, publicysta PYTAJĄ MNIE, CZY NOWA PODSTAWA PROGRAMOWA Z HISTORII I POLSKIEGO JEST ZŁA. Odpowiadam, że tak i pytający kiwają głowami ze zrozumieniem: no tak, ta pisowska propaganda… I odchodzą,... 16
  • 14 maj 2017, 20:00 Magdalena Żuk nie jest jedyna. W tym roku doszło już do kilku tajemniczych zabójstw Polek w innych krajach. 18
  • 14 maj 2017, 20:00 Magdalena Żuk nie jest jedyną Polką, która w tym roku zginęła w tajemniczych okolicznościach za granicą. Jednak to o tej sprawie piszą nieustannie od dwóch tygodni co kilka godzin portale, badają ją ministrowie, detektywi, media, a przede wszystkim internet. 18
  • 14 maj 2017, 20:00 Andrzej Duda rusza do walki o kolejną kadencję w Pałacu Prezydenckim. Wymienia ludzi w swoim otoczeniu i podejmuje inicjatywy, które będzie mógł zapisać na koncie swoich osobistych sukcesów. Bo na razie nie ma się czym pochwalić. 25
  • 14 maj 2017, 20:00 Były szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz wyjechał na Ukrainę. Jak mówi „Wprost”, pracuje tam w fundacji jako... wolontariusz. 28
  • 14 maj 2017, 20:00 Prawnicy powinni uczestniczyć w reformie wymiaru sprawiedliwości. Kongres Prawników Polskich jest ostatecznym testem, czy dojdzie do dialogu z władzą – mówi Maciej Bobrowicz. 30
  • 14 maj 2017, 20:00 Meteorolodzy podkreślają, że choć mamy jedną z chłodniejszych wiosen, to wciąż w granicach normy. To żadne pocieszenie. 34
  • 14 maj 2017, 20:00 Po tym, jak PO wyraźnie zaostrzyła retorykę w kwestii uchodźców, można się spodziewać jeszcze mocniejszych niż dotąd szlabanów na polskich granicach. 36
  • 14 maj 2017, 20:00 Ginekolodzy i urolodzy stają się powoli lekarzami pierwszego kontaktu. Przedstawiamy szpitale, gdzie leczą oni najlepiej. 38
  • 14 maj 2017, 20:00 Mamy jeden z najniższych w kraju wskaźników umieralności okołoporodowej – mówi Irena Kierzkowska, dyrektor WSS w Olsztynie. 44
  • 14 maj 2017, 20:00 Dysponujemy pełną ofertą badań dla kobiet – mówi lek. med. Michał Milczarek, dyrektor operacyjny w Alab Laboratoria. 45
  • 14 maj 2017, 20:00 O małoinwazyjnej chirurgii kręgosłupa mówią Mariusz Głowacki oraz Radosław Michalik, neurochirurdzy z CM Gamma. 46
  • 14 maj 2017, 20:00 Jeszcze niezbyt często, ale zdarza się, że młodzi zamiast na zmywak do Anglii ruszają w Polskę, by znaleźć lepszą pracę i dobre miejsce do życia. 48
  • 14 maj 2017, 20:00 147 mln zł kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego w ramach planu Junckera to w Poznaniu 1,1 tys. nowych lokali mieszkalnych w systemie najmu z dojściem do własności. 51
  • 14 maj 2017, 20:00 Te dzieci były dla biegłych i sądu jak paczka z dynamitem, której trzeba się szybko pozbyć. Kolejny rozdział w ich historii może dopisać wkrótce Sąd Najwyższy. 52
  • 14 maj 2017, 20:00 Państwowe spółki dostały lekkiej zadyszki. Polską gospodarkę napędza prywatny biznes. 56
  • 14 maj 2017, 20:00 Polacy mogli już stracić ponad 2 mln zł, inwestując na rynku walutowym. 68
  • 14 maj 2017, 20:00 Woda Żywiec Zdrój od Francuzów z Danone’a, Ptasie Mleczko od Japończyków z Lotte albo wędlina Sokołów od Duńczyków z Danish Crown to według Lidla polskie produkty. Parę dni temu sieć marketów ruszyła z akcją „Tydzień polskich... 72
  • 14 maj 2017, 20:00 Lego Technic obchodzi 40. urodziny. W 1977 r. projektanci Jan Ryaa i Erik Bach postanowili wykreować zaawansowane modele maszyn ze złożonymi, ruchomymi elementami. W ten sposób narodziła się nowa seria. Na początku, w formie minimodeli,... 74
  • 14 maj 2017, 20:00 X Forum Inwestycyjne w Tarnowie odbyło się pod hasłem „Ludzie – Technologie – Zarządzanie”. 76
  • 14 maj 2017, 20:00 Wielkie inwestycje chińskie w Polsce miały już kilka startów i falstartów. Czy wizyta premier Beaty Szydło w Chinach zmieni tę sytuację? 79
  • 14 maj 2017, 20:00 Ten największy projekt geopolityczny XXI w. zweryfikuje gospodarki wielu krajów – mówi Radosław Pyffel, polski przedstawiciel w Azjatyckim Banku Inwestycji Infrastrukturalnych. 80
  • 14 maj 2017, 20:00 Brigitte Macron pomogła mężowi zostać prezydentem Francji i raczej nie poprzestanie na tradycyjnej roli gospodyni Pałacu Elizejskiego. 82
  • 14 maj 2017, 20:00 To nie moja wina – urodziłem się w Londynie. Cóż, jak wiadomo: „nobody is perfect”. Nikt nie jest ideałem, a już na pewno na sto procent nie ja. 85
  • 14 maj 2017, 20:00 Kule wystrzelone 13 maja 1981 r. na placu św. Piotra trafiły rykoszetem wielu ludzi, bezpośrednio i pośrednio związanych z Janem Pawłem II. Wielu z nich ma poczucie, że odegrało w historii zamachu na papieża kluczową i oczywiście wyłącznie pozytywną rolę. 86
  • 14 maj 2017, 20:00 Swój najnowszy album „inFinite” znów umieścili na listach najlepiej sprzedawanych płyt. W maju przyjadą do Polski na dwa koncerty. O legendzie rocka – zespole Deep Purple – opowiada basista grupy Roger Glover. 90
  • 14 maj 2017, 20:00 „Obcy” to sprawna maszynka do zarabiania pieniędzy. Nic więc dziwnego, że Ridley Scott znów ją wprawił w ruch. 94
  • 14 maj 2017, 20:00 Taki rok jak 2017 jest sejsmografem świata sztuki. Bo tylko raz na 10 lat w jednym roku odbywają się najważniejsze wydarzenia z tej dziedziny kultury. 96
  • 14 maj 2017, 20:00 FILM Niczym nieskrępowana rozrywka Sam sobie nie wierzę: seans „Strażników Galaktyki vol. 2” sprawił mi wielką frajdę. Właśnie „frajdę” – dziecięcą i szczerą. Dokładnie taką, o jaką chodzi w kinie rozrywkowym. James Gunn... 99
  • 14 maj 2017, 20:00 KSIĄŻKA Pop ze śmietnika BRAWUROWY, ALE JEDNAK DROBIAZG, po który warto sięgnąć w oczekiwaniu na poważniejszą propozycję Doroty Masłowskiej. Cykl felietonów, publikowanych w internetowym dwutygodniku, poświęconych przede wszystkim... 100
  • 14 maj 2017, 20:00 TEATR Hello, Dolly! NAZWISKO HENRIETTY LACKS NA PEWNO NIC WAM NIE POWIE, A POWINNO, bo w 1951 r. komórki tej kobiety po raz pierwszy zostały pobrane do prowadzenia eksperymentów naukowych, z których korzystają dziś wszyscy chorzy. Z tą... 101
  • 14 maj 2017, 20:00 KSIĄŻKA Bohaterowie są zmęczeni Nesbø to dziś numer 1 skandynawskiego kryminału. Twórca książkowych blockbusterów, który sprzedał już ponad 30 mln egzemplarzy swoich powieści. To śledczy z Oslo, specjalista od seryjnych morderców,... 102
  • 14 maj 2017, 20:00 Nie być na pierwszym Comic Con to grzech. Wydarzenie otworzy Jan A.P. Kaczmarek – polski kompozytor, laureat Oscara za muzykę do filmu „Marzyciel”. 103
  • 14 maj 2017, 20:00 JAKO PRZEDSZKOLAK NIE LUBIŁAM BAJEK. Rodzice stawali na głowie, ż eby mnie zainteresować baś niami. Andersen – nie, bracia Grimm – nie, wierszyki – nic z tego! Mó j ojciec, pewnie w akcie desperacji, wzią ł „Przygody Tomka... 104
  • 14 maj 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Wrozważanych przez strategów scenariuszach początku wojny z Rosją szczególną rangę, wręcz o strategicznym znaczeniu, nadano niewielkiemu obszarowi zwanemu „przesmykiem suwalskim”. Z miejsca stał... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany