Sztuka łączy świat

Sztuka łączy świat

Sztuka łączy świat
Sztuka łączy świat
Taki rok jak 2017 jest sejsmografem świata sztuki. Bo tylko raz na 10 lat w jednym roku odbywają się najważniejsze wydarzenia z tej dziedziny kultury.

Łukasz Gazur

Wielkie imprezy artystyczne dobrze pokazują, jak świat dziś się rozrasta i jak zacierają się granice. Nie tylko geograficzne, lecz także mentalne. Jeszcze w 2005 r. organizatorzy weneckiego biennale zaproponowali jeden pawilon narodowy dla… Afryki. Całej, czyli dla ponad 50 państw, podczas gdy mała Belgia swój pawilon (wybudowany zresztą jako pierwszy) ma od 1895 r. Dziś, w rozszerzonym spojrzeniu Europy, widać nagle nie tylko Czarny Kontynent, ale też Azję, Amerykę Południową, a nawet nacje bez własnych państw – jak Romów. Co więcej, w ostatnich latach odnotowano wzrost obecności krajów arabskich, takich jak Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie, po latach wrócił Egipt. Jak widać, weneckie spotkanie ludzi sztuki próbuje nadążać za zmieniającym się obrazem świata. Tegoroczne hasło Wenecji – najstarszego i najsłynniejszego biennale sztuki współczesnej – brzmi: Viva Arte Viva! (Niech żyje sztuka, niech żyje!), co mogłoby sugerować wystawy pięknoduchów, pokazy sztuki dla sztuki. Tymczasem kuratorka tegorocznej imprezy Christine Macel tłumaczy, że „w dzisiejszym świecie humanizm jest zagrożony, a sztuka jest najcenniejszą częścią człowieczeństwa”. Jej słowa zapowiadają więc dużo twórczości zaangażowanej w problemy współczesnego świata.

Inna reprezentacja

Zmiany w świecie dobrze obrazuje tegoroczny pawilon polski – artystką, która nas reprezentuje, jest Sharon Lockhart. To Amerykanka, która od lat pracuje z podopiecznymi ośrodka w Rudzienku. To oni są bohaterami jej filmów i fotografii. – To jest projekt, który realnie zmienia świat, wpływa na rzeczywistość, daje wzmocnienie i siłę do działania w czasach przesiąkniętych nienawiścią, konfliktami, bezsilnością i indyferencją. Nie jest krytyczny. Jest afirmatywny, być może to wzbudza największą kontrowersję. Przekracza negatywizm, narcyzm, pojęcie tożsamości narodowych, oddaje głos młodym kobietom, buduje przestrzeń słuchania – tłumaczy Luiza Nader, członkini jury konkursowego, które wyłoniło polską reprezentację na weneckim biennale. Dodatkowo projekt Lockhart zakłada tłumaczenie wszystkich numerów „Małego Przeglądu”, przedwojennej gazety założonej przez Janusza Korczaka, a wydawanej dla dzieci przez… dzieci. – To jest ogromna, wspaniała praca u podstaw – dodaje Nader. Sztuka z Polski ma być więc opowieścią o dzieciństwie, biedzie, nierówności, ale też o budowaniu więzi, koncepcjach wychowania. Stąd pedagogika w duchu Janusza Korczaka, ale i dziewczyn z Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii. Warto zaznaczyć, że to nie pierwszy przypadek, że reprezentuje nas osoba z niepolskim paszportem. W naszym pawilonie swoje prace pokazywała już urodzona w Izraelu Yael Bartana. Jej trzy filmy: „Mary Koszmary” (2007), „Mur i Wieża” (2009) i „Zamach” (2011) koncentrują się na działalności fikcyjnego żydowskiego Ruchu Renaissance i jego przywódcy (w tej roli Sławomir Sierakowski z „Krytyki Politycznej”), który wzywa do powrotu do Polski 3,3 mln Żydów. Jak widać, to sztuka bez taryfy ulgowej – nie tylko wobec nas, ale również wobec jej rodaków. Artystka tworzy bowiem prace o historii syjonizmu, a nawet rozmaitych projektach Państwa Izrael (choćby o planachprzeniesienia „Żydów całego świata” do... Ugandy).

Często wybija Izraelczyków z dobrego samopoczucia, przypominając, że w większości przybyli do Palestyny dopiero po II wojnie światowej, że są tam gośćmi. Pomysł pokazywania prac Amerykanki jako naszej reprezentacji nie wszystkim się podoba. „Czy nie określamy bowiem tym samym pozycji polskiej sztuki jako marginalnej, prowincjonalnej? Czy w Polsce nie ma już artystów? Czy nic się u nas ciekawego nie dzieje? Czy nie potrafimy się wypowiedzieć o napiętej sytuacji w naszym kraju? Taki wniosek będzie można wyciągnąć w Wenecji” – pisze na swoim blogu znany krytyk sztuki, Karol Sienkiewicz. Problem w tym, że obecnie artyści wizualni, podobnie jak projektanci, scenografowie, muzycy lub designerzy to obywatele świata: kształcą się na różnych uczelniach, jeżdżą na pobyty rezydencyjne, współpracują z międzynarodowymi instytucjami, mieszkają w różnych miejscach. Wielu z nich krąży dziś ze swoimi projektami między Warszawą, Londynem, Berlinem i Nowym Jorkiem. W tym kontekście pojawiają się dziś pytania, czy konstrukcja Biennale – czyli pokazy narodowych reprezentacji – nie są już obecnie anachronizmem. – Dziś kraj, który wydał artyście paszport, jest nieistotny. Dla mnie sama idea narodowych pawilonów w zglobalizowanym świecie jest nie na miejscu, zwłaszcza w kontekście sztuki, która mówi uniwersalnym dla wszystkich nacji językiem– zaznacza Katarzyna Wąs, historyczka sztuki i kuratorka kolekcji fundacji „Zwierciadło”. Potwierdza to Andrzej Szczerski, wykładowca historii sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim i wicedyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie: – Właściwie wydaje się nieistotne, jakiej narodowości jest artysta, który Polskę reprezentuje. Bo w przypadku pawilonów narodowych ważniejsze są konteksty, z których sztuka wynika, problemy, jakie porusza – tłumaczy i dodaje: – Natomiast ciekawe wydaje się, że dla nas wciąż istotna jest ta obca perspektywa, to, co mówią o nas inni. To też ciekawy kontekst wart zastanowienia. Słowa Wąs i Szczerskiego o „umiędzynarodowieniu” sztuki potwierdzają takie przypadki, jak nagroda nadzwyczajna w 2011 r., którą otrzymał pawilon łotewski prezentujący twórczość szwedzkiej artystki Klary Lidén, mieszkającej zresztą w Berlinie. Jeden pawilon, trzy kraje – tak mogłoby brzmieć hasło reklamowe, promujące nowy układ świata. Zresztą już wcześniej trzy państwa rzeczywiście zaprosiły gości na wspólną ekspozycję – w 2009 r. Michael Elmgreen i Ingar Dragset przygotowali pawilon „nordycki” Norwegii, Szwecji i Finlandii.

To, że nasz kraj reprezentować będzie Amerykanka, nie znaczy, że Polacy nie pojawią się w Wenecji. Tradycyjnie w miejscach kuratorskich – w tym roku to „Pawilon artystów i książek” oraz „Pawilon czasu i nieskończoności” – pokazywani będą twórcy z różnych pokoleń i krajów. Z Polski zaprezentuje się artystka tworząca wideo, filmy animowane oraz fotografie – Agnieszka Polska. – To oczywiście bardzo dobrze, że polscy artyści się pojawiają, bo to dowód uznania dla tego, co robią. Ale nie należy fetyszyzować takich gestów. Bo to znaczy tylko tyle, że wpisują się w pomysł kuratora – zaznacza Szczerski. Warto dodać, że dwa lata temu mający status kuratorskiej gwiazdy Okwui Enwezor na przygotowywane przez siebie weneckie biennale nie zaprosił żadnego polskiego nazwiska. Szczerski podkreśla, że siła weneckiego biennale tkwi w jego odrębności. Potrafiło ono bowiem połączyć ze sobą dwie twarze sztuki: globalną i lokalną. – Odmienność stała się ich atutem. Właśnie w czasach kurczenia się świata te narodowe prezentacje zyskują na znaczeniu, bo są głosem lokalnym, własnym, innym. Pokazują różnorodność świata, która jest wartością – dodaje. Jego zdaniem właśnie dzięki temu w zmieniającej się rzeczywistości to właśnie biennale jest nieprzerwanie najważniejszym punktem odniesienia dla muzeów, galerii i rynku sztuki na całym świecie. – Documenta to impreza intelektualnie bardziej wyrafinowana i przemyślana koncepcyjnie, ale wciąż nie ma tego zasięgu – tłumaczy.

Choć Wenecja jest punktem odniesienia, to ma dużą konkurencję. Bo obecnie niemal każde miasto, które chce być kojarzone z kulturą, ma swój przegląd tego typu. Stambuł, Berlin, São Paulo, Paryż, Tokio – przygotowywane w cyklu dwuletnim ogromne wystawy to standard świata sztuki. Te imprezy, z których każda chce się wyróżnić, daleko odeszły od swojego weneckiego pierwowzoru – czyli pokazów w pawilonach narodowych, do których uzupełnieniem jest wystawa kuratorska. To dziś raczej megawystawy obliczone na setki tysięcy zwiedzających. Często są krytykowane jako pokazy pychy kuratorów, którzy traktowani są jak prawdziwe gwiazdy. Dowolnie zestawiają oni prace artystów.

Drugi akropol

W tym roku do listy „miast sztuki” dołączyły Ateny. Kurator documenta Adam Szymczyk postanowił, że odbywający się co pięć lat prestiżowy przegląd sztuki w Kassel w tym roku zacznie się właśnie w stolicy Grecji, czym rozzłościł polityków niemieckiej CDU. Szymczyk chce w ten sposób zwrócić uwagę na wciąż trwający na południu Europy kryzys gospodarczy. Ale nie tylko. W Atenach stanie zbudowana z książek replika Akropolu. Ma być symbolem „wspólnoty świata” i „kolebki dzisiejszej kultury”. Co więcej, to istotne pytanie o relację centrum i prowincji, uznanych ośrodków sztuki i peryferiów, skazanych dodatkowo na ekonomiczne wykluczenie. Nawet jeśli otwarte pozostaje pytanie, czy „filia” documenta w Atenach nie będzie tylko efektownym gestem, to i tak „serce” przeglądu w Kassel uratuje honor imprezy. Tam Szymczyk chciał pokazać m.in. zbiór dzieł sztuki Corneliusa Gurlitta. Kolekcja gromadzona przez niemieckiego marszanda liczy ok. 1400 obrazów (w tym dzieła Picassa, Chagalla, Dixa), który nie tylko zbierał dzieła z myślą o planowanym muzeumAdolfa Hitlera w Linzu, ale także – na polecenie dygnitarzy III Rzeszy – handlował pracami uznawanymi za wykwit tzw. sztuki zdegenerowanej (czyli wszelkimi odmianami awangardy). Płótna z kolekcji Gurlitta pochodzą z muzeów, konfiskat dzieł na terenach okupowanych lub były wykupywane po zaniżonych cenach od właścicieli, głównie Żydów. Wszystko wskazuje na to, że ostatecznie do pokazu chyba jednak nie dojdzie. Ale, jak zapowiada kurator, na pewno zobaczymy dużo malarstwa, choć „być może nie takiego, jakiego wszyscy się spodziewają”.

W sumie lista artystów zaprezentowanych na documenta liczy 150 osób, a koszt całej imprezy oszacowano na 34 mln euro. Jest jeszcze Skulptur Projekte w Münster, czyli przegląd rzeźby w przestrzeni miasta. Pomiędzy ulicami rozsiane są pozostałości poprzednich edycji: betonowe kręgi Donalda Judda albo gigantyczne kule na brzegu jeziora autorstwa Claesa Oldenburga. To dzięki temu niemieckie miasto zyskało miano „największej galerii świata”. Warto dodać, że nagromadzenie w jednym roku najważniejszych imprez świata sztuki wywołuje prawdziwą „wędrówkę ludów” zwaną Grand Tour. Kuratorzy, krytycy, artyści i animatorzy życia kulturalnego już opracowują plany pobytu, zbierają się w grupy, szukają noclegów. To wielka akcja logistyczna, dlatego Małgorzata Jędrzejczyk, kuratorka z Instytutu Polskiego w Berlinie, wspólnie z grupą znajomych ma już w tej sprawie wątek na Facebooku. Nazwa? Oczywiście „Wędrówka ludów sztuki”. – Logistycznie takie megawystawy są wręcz nie do ogarnięcia, ale próbować warto. W tym roku jest ich duże zagęszczenie. Na zobaczenie ich wszystkich pozwolić sobie mogą chyba tylko dziennikarze piszący o sztuce – żartuje berlińska kuratorka, a Andrzej Szczerski dodaje: – To zaskakujący fenomen, że tylu ludzi podróżuje, by oglądać te najważniejsze wystawy. Ma to w sobie coś z XIX-wiecznego toposu podróżowania za dziełami sztuki. I to zjawisko narasta: z edycji na edycję coraz większe tłumy przyciąga zarówno weneckie biennale, jak i documenta w Kassel. To rozprawia się ze stereotypowym przekonaniem, że w świecie internetu wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Ludzie chcą autentycznego kontaktu z dziełem, chcą czuć atmosferę wystawy – mówi Szczerski. g

Największe imprezy świata sztuki 2017:

Documenta Ateny – tylko w tym roku 8.04-16.07 

Documenta14.de

Biennale w Wenecji – co dwa lata 13.05-26.11 

Labiennale.org

Documenta Kassel – co pięć lat 10.06-17.09 

Documenta14.de

Skulptur Projekte w Münster – co 10 lat 10.06-01.10 

Skulptur-projekte. de

Targi Sztuki w Bazylei – co roku 15-18.06 

Artbasel.com

Biennale w Stambule – co dwa lata 16.09-12.11 

Bienal.iksv.org

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 20/2017
Więcej możesz przeczytać w 20/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 20/2017 (1786)

  • 14 maj 2017, 21:44 W ubiegłym tygodniu European Policy Information Center (EPICENTER, inicjatywa sześciu think tanków z Unii Europejskiej) opublikował drugą edycję Nanny State Index. Mierzy on, w jakim stopniu państwa UE, a właściwie ich władze, żeby być precyzyjnym, zniechęcają do alkoholu,... 3
  • 14 maj 2017, 20:00 200 niesamowitych albumów i książek o sztuce udostępniło już bezpłatnie na swojej stronie Muzeum im. Solomona Guggenheima Wygrana Szymon Nehring wygrał 15. Międzynarodowy Mistrzowski Konkurs Pianistyczny im. Artura Rubinsteina w Tel... 6
  • 14 maj 2017, 20:00 JEST WRESZCIE TERMIN TEGOROCZNEGO KONGRESU PIS. To epokowe wydarzenie ma się odbyć w lipcu. Wszyscy w PiS na nie czekają, bo wiadomo, że efektem kongresu mogą być przetasowania w rządzie. Dlatego już wielu rozpoczęło grę polegającą na... 10
  • 14 maj 2017, 20:00 Przebój tygodnia? Jaka róża, taki cień. TO NIEPRAWDA, ŻE POLSKĄ POLITYKĄ RZĄDZĄ TRUMNY DMOWSKIEGO I PIŁSUDSKIEGO. Polską rządzą inni nieobecni ludzie – uchodźcy. TO NA NICH PRZEJECHAŁ SIĘ GRZEGORZ SCHETYNA, UDZIELAJĄC DZIEŃ PO... 12
  • 14 maj 2017, 20:00 Jeden z wstrząsających reportaży sądowych Heleny Kowalik można przeczytać w tym numerze „Wprost” (str. 52). Chwalimy się tym, ponieważ nasza autorka odebrała właśnie Nagrodę Honorową Stowarzyszenia Krajowy Klub Reportażu.... 13
  • 14 maj 2017, 20:00 RAFAŁ GÓRSKI W 1950 R. TYLKO 30 PROC. LUDZI NA ŚWIECIE MIESZKAŁO W MIASTACH. Dzisiaj przekroczyliśmy 50 proc., w 2050 r. dwie trzecie ludności świata zamieszka w mieście. W Polsce w 10 największych żyje ponad 9 mln ludzi, co stanowi 24... 13
  • 14 maj 2017, 20:00 Stołeczna premiera najnowszego filmu Jana Kidawy-Błońskiego „Gwiazdy” była bez wątpienia towarzyskim wydarzeniem minionego tygodnia. Korytarze Cinema City na warszawskiej Sadybie wieczorem 9 maja pełne były gwiazd sportu, tych obecnych... 14
  • 14 maj 2017, 20:00 prof. Magdalena Środa, filozofka, feministka NIE DOŚĆ, ŻE PIĘKNA, NIE DOŚĆ, ŻE LAICKA, TO JESZCZE MA TAKIEGO PREZYDENTA! Młody, energiczny, autentyczny (ale nie „autentycznością” chama, co dziś w polityce jest nader często... 16
  • 14 maj 2017, 20:00 Jan Wróbel, zawodowy nauczyciel, dziennikarz, publicysta PYTAJĄ MNIE, CZY NOWA PODSTAWA PROGRAMOWA Z HISTORII I POLSKIEGO JEST ZŁA. Odpowiadam, że tak i pytający kiwają głowami ze zrozumieniem: no tak, ta pisowska propaganda… I odchodzą,... 16
  • 14 maj 2017, 20:00 Magdalena Żuk nie jest jedyna. W tym roku doszło już do kilku tajemniczych zabójstw Polek w innych krajach. 18
  • 14 maj 2017, 20:00 Magdalena Żuk nie jest jedyną Polką, która w tym roku zginęła w tajemniczych okolicznościach za granicą. Jednak to o tej sprawie piszą nieustannie od dwóch tygodni co kilka godzin portale, badają ją ministrowie, detektywi, media, a przede wszystkim internet. 18
  • 14 maj 2017, 20:00 Andrzej Duda rusza do walki o kolejną kadencję w Pałacu Prezydenckim. Wymienia ludzi w swoim otoczeniu i podejmuje inicjatywy, które będzie mógł zapisać na koncie swoich osobistych sukcesów. Bo na razie nie ma się czym pochwalić. 25
  • 14 maj 2017, 20:00 Były szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz wyjechał na Ukrainę. Jak mówi „Wprost”, pracuje tam w fundacji jako... wolontariusz. 28
  • 14 maj 2017, 20:00 Prawnicy powinni uczestniczyć w reformie wymiaru sprawiedliwości. Kongres Prawników Polskich jest ostatecznym testem, czy dojdzie do dialogu z władzą – mówi Maciej Bobrowicz. 30
  • 14 maj 2017, 20:00 Meteorolodzy podkreślają, że choć mamy jedną z chłodniejszych wiosen, to wciąż w granicach normy. To żadne pocieszenie. 34
  • 14 maj 2017, 20:00 Po tym, jak PO wyraźnie zaostrzyła retorykę w kwestii uchodźców, można się spodziewać jeszcze mocniejszych niż dotąd szlabanów na polskich granicach. 36
  • 14 maj 2017, 20:00 Ginekolodzy i urolodzy stają się powoli lekarzami pierwszego kontaktu. Przedstawiamy szpitale, gdzie leczą oni najlepiej. 38
  • 14 maj 2017, 20:00 Mamy jeden z najniższych w kraju wskaźników umieralności okołoporodowej – mówi Irena Kierzkowska, dyrektor WSS w Olsztynie. 44
  • 14 maj 2017, 20:00 Dysponujemy pełną ofertą badań dla kobiet – mówi lek. med. Michał Milczarek, dyrektor operacyjny w Alab Laboratoria. 45
  • 14 maj 2017, 20:00 O małoinwazyjnej chirurgii kręgosłupa mówią Mariusz Głowacki oraz Radosław Michalik, neurochirurdzy z CM Gamma. 46
  • 14 maj 2017, 20:00 Jeszcze niezbyt często, ale zdarza się, że młodzi zamiast na zmywak do Anglii ruszają w Polskę, by znaleźć lepszą pracę i dobre miejsce do życia. 48
  • 14 maj 2017, 20:00 147 mln zł kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego w ramach planu Junckera to w Poznaniu 1,1 tys. nowych lokali mieszkalnych w systemie najmu z dojściem do własności. 51
  • 14 maj 2017, 20:00 Te dzieci były dla biegłych i sądu jak paczka z dynamitem, której trzeba się szybko pozbyć. Kolejny rozdział w ich historii może dopisać wkrótce Sąd Najwyższy. 52
  • 14 maj 2017, 20:00 Państwowe spółki dostały lekkiej zadyszki. Polską gospodarkę napędza prywatny biznes. 56
  • 14 maj 2017, 20:00 Polacy mogli już stracić ponad 2 mln zł, inwestując na rynku walutowym. 68
  • 14 maj 2017, 20:00 Woda Żywiec Zdrój od Francuzów z Danone’a, Ptasie Mleczko od Japończyków z Lotte albo wędlina Sokołów od Duńczyków z Danish Crown to według Lidla polskie produkty. Parę dni temu sieć marketów ruszyła z akcją „Tydzień polskich... 72
  • 14 maj 2017, 20:00 Lego Technic obchodzi 40. urodziny. W 1977 r. projektanci Jan Ryaa i Erik Bach postanowili wykreować zaawansowane modele maszyn ze złożonymi, ruchomymi elementami. W ten sposób narodziła się nowa seria. Na początku, w formie minimodeli,... 74
  • 14 maj 2017, 20:00 X Forum Inwestycyjne w Tarnowie odbyło się pod hasłem „Ludzie – Technologie – Zarządzanie”. 76
  • 14 maj 2017, 20:00 Wielkie inwestycje chińskie w Polsce miały już kilka startów i falstartów. Czy wizyta premier Beaty Szydło w Chinach zmieni tę sytuację? 79
  • 14 maj 2017, 20:00 Ten największy projekt geopolityczny XXI w. zweryfikuje gospodarki wielu krajów – mówi Radosław Pyffel, polski przedstawiciel w Azjatyckim Banku Inwestycji Infrastrukturalnych. 80
  • 14 maj 2017, 20:00 Brigitte Macron pomogła mężowi zostać prezydentem Francji i raczej nie poprzestanie na tradycyjnej roli gospodyni Pałacu Elizejskiego. 82
  • 14 maj 2017, 20:00 To nie moja wina – urodziłem się w Londynie. Cóż, jak wiadomo: „nobody is perfect”. Nikt nie jest ideałem, a już na pewno na sto procent nie ja. 85
  • 14 maj 2017, 20:00 Kule wystrzelone 13 maja 1981 r. na placu św. Piotra trafiły rykoszetem wielu ludzi, bezpośrednio i pośrednio związanych z Janem Pawłem II. Wielu z nich ma poczucie, że odegrało w historii zamachu na papieża kluczową i oczywiście wyłącznie pozytywną rolę. 86
  • 14 maj 2017, 20:00 Swój najnowszy album „inFinite” znów umieścili na listach najlepiej sprzedawanych płyt. W maju przyjadą do Polski na dwa koncerty. O legendzie rocka – zespole Deep Purple – opowiada basista grupy Roger Glover. 90
  • 14 maj 2017, 20:00 „Obcy” to sprawna maszynka do zarabiania pieniędzy. Nic więc dziwnego, że Ridley Scott znów ją wprawił w ruch. 94
  • 14 maj 2017, 20:00 Taki rok jak 2017 jest sejsmografem świata sztuki. Bo tylko raz na 10 lat w jednym roku odbywają się najważniejsze wydarzenia z tej dziedziny kultury. 96
  • 14 maj 2017, 20:00 FILM Niczym nieskrępowana rozrywka Sam sobie nie wierzę: seans „Strażników Galaktyki vol. 2” sprawił mi wielką frajdę. Właśnie „frajdę” – dziecięcą i szczerą. Dokładnie taką, o jaką chodzi w kinie rozrywkowym. James Gunn... 99
  • 14 maj 2017, 20:00 KSIĄŻKA Pop ze śmietnika BRAWUROWY, ALE JEDNAK DROBIAZG, po który warto sięgnąć w oczekiwaniu na poważniejszą propozycję Doroty Masłowskiej. Cykl felietonów, publikowanych w internetowym dwutygodniku, poświęconych przede wszystkim... 100
  • 14 maj 2017, 20:00 TEATR Hello, Dolly! NAZWISKO HENRIETTY LACKS NA PEWNO NIC WAM NIE POWIE, A POWINNO, bo w 1951 r. komórki tej kobiety po raz pierwszy zostały pobrane do prowadzenia eksperymentów naukowych, z których korzystają dziś wszyscy chorzy. Z tą... 101
  • 14 maj 2017, 20:00 KSIĄŻKA Bohaterowie są zmęczeni Nesbø to dziś numer 1 skandynawskiego kryminału. Twórca książkowych blockbusterów, który sprzedał już ponad 30 mln egzemplarzy swoich powieści. To śledczy z Oslo, specjalista od seryjnych morderców,... 102
  • 14 maj 2017, 20:00 Nie być na pierwszym Comic Con to grzech. Wydarzenie otworzy Jan A.P. Kaczmarek – polski kompozytor, laureat Oscara za muzykę do filmu „Marzyciel”. 103
  • 14 maj 2017, 20:00 JAKO PRZEDSZKOLAK NIE LUBIŁAM BAJEK. Rodzice stawali na głowie, ż eby mnie zainteresować baś niami. Andersen – nie, bracia Grimm – nie, wierszyki – nic z tego! Mó j ojciec, pewnie w akcie desperacji, wzią ł „Przygody Tomka... 104
  • 14 maj 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Wrozważanych przez strategów scenariuszach początku wojny z Rosją szczególną rangę, wręcz o strategicznym znaczeniu, nadano niewielkiemu obszarowi zwanemu „przesmykiem suwalskim”. Z miejsca stał... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany