Nie przepłacaj

Nie przepłacaj

Każdy z nas płaci dodatkowo kilkaset złotych miesięcznie, bo nie potrafi wybrać tańszych usług i towarów
Wbrew temu, co twierdzi Jurek Owsiak, zebrane przez jego orkiestrę ponad 30 mln zł nie jest rekordowym datkiem Polaków. Ponad 130 razy więcej (4,1 mld zł) w 2006 r. podarowaliśmy (dobrowolnie!) tylko bankom. Bez powodu płaciliśmy wyższe raty kredytu, chociaż przy minimalnym wysiłku można było obniżyć jego oprocentowanie. Nieźle sytuowana czteroosobowa rodzina, robiąc większość zakupów w osiedlowych sklepach, przepłaca rocznie 3 tys. zł. Podobnie postępuje większość z 10,5 mln abonentów Telekomunikacji Polskiejt: - nie zdają sobie sprawy, że rezygnując z usług niedawnego monopolisty, mogliby zaoszczędzić rocznie 200 zł. Zarabiający średnią krajową, czyli około 3 tys. zł, wyrzuca w ten sposób z kieszeni kilkaset złotych miesięcznie.
Z badania Audyt Bankowości Detalicznej 2005 wynika, że chociaż rosną nasze zarobki, trzy czwarte polskich rodzin w ogóle nie oszczędza. 13 mln rodzin ma siedemnastokrotnie niższe oszczędności niż gospodarstwa domowe w Hiszpanii. Problemem nie jest jednak wysokość zarobków. Chociaż przeciętny Chińczyk zarabia około 380 USD miesięcznie (ponad dwa razy mniej niż Polak), oszczędza z tego aż jedną trzecią. Sztuczne utrzymywanie przez państwo monopoli, problemy z użytkowaniem nowinek technologicznych, lęk przed abstrakcyjnością internetowego biznesu - lista przyczyn małej mobilności połowy polskich konsumentów jest długa. Widoczny podczas ostatnich wyborów parlamentarnych podział na Polskę "liberalną" (młodą, zaradną) i "socjalną" (wymagającą opieki) jest realny wśród konsumentów.

Ta deusz Cymański, poseł PiS: "Przy tak licznej rodzinie, jaką mam, muszę się liczyć z wydatkami, dlatego analizuję wszystkie wydatki, przeglądam faktury i wprowadzam wszelkie rozwiązania, które pozwalają mi na oszczędności. Robię to jednak w sposób bardzo rozważny i raczej tradycyjny. Jeśli chodzi o tysiące nowych usług, których ofertami jesteśmy każdego dnia atakowani, to po pierwsze, żadna pracująca osoba nie jest w stanie ich wszystkich śledzić, a po drugie, trzeba uważać na różne chwyty marketingowe. Żeby nie wydawać całej pensji na telefony, wprowadziłem w domu limity na rozmowy wychodzące, a starszym dzieciom sprezentowałem telefony na kartę."
Syndrom sztokholmski konsumentów
Dlaczego nie zamieniamy drogich usługodawców na tańszych? Klienci chorują na swoisty konsumencki "syndrom sztokholmski". Nazwa związana jest z napadem na bank w Sztokholmie w sierpniu 1973 r., podczas którego napastnicy wzięli jako zakładniczki kilka kobiet. Po pięciu dniach przetrzymywania zakładniczki tak zżyły się z przestępcami, że później nie tylko nie złożyły obciążających ich zeznań, ale także odwiedzały ich w więzieniu (jedna wyszła za mąż za porywacza). Podobną więź odczuwają nasi konsumenci z łupiącymi ich kieszenie firmami. Największym beneficjentem tego syndromu jest Telekomunikacja Polska. Mimo że pozostaje ona w tyle za konkurencją pod względem cen za swoje usługi, jej klienci są zadziwiająco lojalni. Podczas gdy w ostatnim roku dawny niemiecki monopolista Deutsche Telekom stracił prawie 2 mln abonentów telefonii stacjonarnej, TP SA - kilkakrotnie mniej.
Wszyscy klienci TP SA mają możliwość płacenia o 15 proc. niższego abonamentu (42,70 zł zamiast 50 zł) oraz o 20-30 proc. mniej za połączenia, przechodząc na przykład do konkurencyjnego Tele2 (a także do innych operatorów). Mimo to rotacja jest niewielka. - Dla większości Polaków płacenie rachunków TP SA jest tak naturalne i oczywiste, że nie podejmują żadnych działań, aby płacić mniej - mówi Piotr Nesterowicz, dyrektor generalny Tele2 Polska. Firma szacuje, że jej klient oszczędza przeciętnie około 200 zł rocznie w stosunku do tego, co zapłaciłby TP SA. Niewielka liczba chętnych do zmiany powoduje, że niedawny monopolista nie ma interesu w obniżaniu cen. - Przy starym usługodawcy pozostaję z dwóch powodów: lenistwa i bezpieczeństwa - tłumaczy aktor Kazimierz Kaczor, abonent TP SA. - Nowy dostawca usługi to ryzyko - podkreśla.
Z tych samych powodów "tradycyjne" banki mają nawet po ponad 5 mln klientów. Tymczasem mogliby oni łatwo zaoszczędzić, przenosząc konto do banku internetowego (na przykład mBanku), gdzie jego obsługa i wypłaty z bankomatów nic nie kosztują, a za przelewy internetowe płaci się 50 gr. - Wszystkie przelewy bankowe wykonuję za pomocą Internetu. Nie tylko oszczędzam na tym pieniądze, ale i czas - potwierdza Maria Pasło-Wiśniewska, posłanka PO.

Przemysław Remin, właściciel portalu kabaty.pl: "Naprawiając auto w nieautoryzowanym zakładzie, płacę o połowę mniej niż w serwisie polecanym przez producenta"
Proste oszczędzanie
Firmy wyciągające od nas pieniądze korzystają na niewiedzy swoich klientów. Sławomir Horbaczewski, były prezes producenta soków dr Witt, a dziś niezależny doradca gospodarczy, od 1997 r. jest abonentem jednej sieci. - Nigdy nawet nie rozważałem przejścia do innego operatora bez względu na jego ofertę, bowiem mój numer jest bezcenny. Gdybym przeszedł do innej sieci, która zaoferowałaby mi superabonament i niezwykle tanie minuty, ale musiałbym zmienić numer, wiele ważnych dla mnie osób mogłoby mnie nie odnaleźć - tłumaczy Horbaczewski.
Od stycznia 2006 r. możemy zmienić operatora telefonii komórkowej, zachowując numer telefonu. Chociaż UKE zmusił operatorów do obniżenia opłaty za przeniesienie numeru do innej sieci (ze 120 zł do 50 zł), to nadal na przejście do konkurencji decyduje się mniej niż promil wszystkich abonentów (1000-1500 osób miesięcznie na 33 mln abonentów w Polsce). Jeszcze więcej może zaoszczędzić 10 mln Polaków mających dostęp do Internetu. Chociaż rozmowy telefoniczne między korzystającymi z takich komunikatorów, jak Skype, Tlenofon czy Gadu-Gadu, są darmowe i nie wymagają płacenia abonamentu, to z telefonii internetowej korzysta tylko co czwarty z 10 mln polskich internautów. Onet.pl już dawno zrezygnował ze stacjonarnych telefonów na rzecz Skype'a. - Tylko na rachunkach jednej osoby odpowiedzialnej za kontakty z Wielką Brytanią miesięcznie oszczędzamy kilka tysięcy złotych - potwierdza Łukasz Wejchert, prezes portalu Onet.pl.

Maria Pasło-Wiśniewska, posłanka PO: "Przelewy bankowe wykonuję za pomocą Internetu. Oszczędzam na tym czas i pieniądze"
Sponsorzy banków
Według badań CBOS, tylko 25 proc. Polaków wie, co to jest rzeczywista stopa oprocentowania kredytu (czyli taka, która uwzględnia wszystkie koszty zadłużenia, m.in. prowizje i ubezpieczenie kredytu). To oznacza, że trzech na czterech Polaków nie jest w stanie stwierdzić, który kredyt jest tańszy. Brakiem wiedzy należy tłumaczyć fakt, że w ostatnim roku Polacy zapłacili bankom 4,1 mld zł zbędnych odsetek. - Chociaż przez ostatnie trzy lata znacznie spadło oprocentowanie kredytów hipotecznych, to mało osób zamienia stare kredyty na nowe, z niższym oprocentowaniem - mówi Maciej Kossowski, analityk Expandera. Tzw. kredyty refinansowe (na spłatę starego zadłużenia i zaciągnięcie niżej oprocentowanej pożyczki) stanowią poniżej 10 proc. sprzedaży, podczas gdy w Wielkiej Brytanii - około 50 proc. Na przykład zamieniając wzięty trzy lata temu na 20 lat kredyt 200 tys. zł na tańszy, można oszczędzić około 200 zł miesięcznie. To dlatego kredyt podczas jego "życia" w Wielkiej Brytanii obsługuje pięć banków, a w USA aż siedem. Około połowy wszystkich kredytów stanowią w Polsce krótkoterminowe pożyczki konsumpcyjne, których oprocentowanie nierzadko przekracza 20 proc. rocznie. Tymczasem w krajach "starej" UE około 80 proc. kredytów to tanie (oprocentowane najwyżej na 5 proc.), wieloletnie kredyty hipoteczne. Za granicą konsumenci są świadomi tego, że zabezpieczając kredyt nieruchomością, można kupić telewizor czy samochód, płacąc tak niskie odsetki jak przy kredycie hipotecznym.

Łukasz Wejchert, prezes portalu Onet.pl: "Dzięki programowi Skype na rachunkach telefonicznych tylko jednego pracownika oszczędzamy miesięcznie kilka tysięcy złotych"
Kasowi klienci
W przeciwieństwie do większości Europejczyków Polacy nie przykładają wagi do tego, by robić zakupy tam, gdzie jest najtaniej. Z badania, które na zlecenie Metro Group przeprowadziła Wyższa Szkoła Zarządzania w Koblencji, wynika, że zaledwie 39 proc. Polaków porównuje ceny podczas codziennych zakupów. W Polsce, kraju rekordziście pod względem liczby przedstawicieli największych światowych detalistów - sieci hiper- i supermarketów, nie zdołały one zdominować naszego rynku. Wielkie sieci dużych sklepów zdobyły zaledwie 13 proc. rynku detalicznego w Polsce, podczas gdy w Danii - 88 proc., a na Słowacji czy Węgrzech - ponad 50 proc. W Niemczech, Hiszpanii czy na Słowacji do dziesięciu największych sieci handlowych trafia 80 proc. przychodów całego sektora, w Polsce - mniej niż 25 proc. Na milion mieszkańców przypada u nas pięć hipermarketów, podczas gdy w Czechach - szesnaście, na Słowacji - dwanaście, a na Węgrzech - osiem. Polakom bardziej niż na niskich cenach zależy na tym, aby robić zakupy blisko domu.

Polak lubi markowe
Nawet skłonni do oszczędzania Polacy - klienci wielkich sieci - są w porównaniu z obywatelami "starej" UE rozrzutni. W Polsce produkty private label, czyli sygnowane marką na przykład supermarketów, stanowią tylko 4 proc. sprzedaży produktów spożywczych i chemicznych. W "starej" unii - przeciętnie 23 proc., a w krajach bogatych, takich jak Szwajcaria, udział ten sięga 40 proc.
Bogaci nie lubią przepłacać. Z badań przeprowadzonych przez Thomasa J. Stanleya i Williama D. Danko, autorów amerykańskiego bestsellera "Sekrety amerykańskich milionerów", wynika, że majątku dorabiają się wcale nie ci, którzy mają wysokie dochody, ale ci, którzy potrafią oszczędzać. Produkty private label to zwykle takie same produkty jak te markowe, ale pozbawione marży wynikającej z kosztów reklamy i marketingu (soki dla polskich supermarketów wytwarza na przykład Agros Nova, producent markowych soków Fortuna czy Dr Witt). Tylko 35 proc. Polaków uważa, że są to tak samo wartościowe produkty jak markowe, podczas gdy na przykład w Hiszpanii, Niemczech i Holandii sądzi tak 80 proc. konsumentów. Co ciekawe, kupując produkty private label moglibyśmy zaoszczędzić najwięcej w Europie, ponieważ jak wynika z badań firmy konsultingowej ACNielsen, w Polsce różnica między cenami produktów markowych i niemarkowych wynosi aż 50 proc., podczas gdy w krajach UE - około 30 proc. A żywność jest ciągle największą pozycją w budżetach Polaków (wydajemy na nią 30 proc. zarobków). Jeszcze więcej można zaoszczędzić, wybierając niemarkowe usługi. Na przykład naprawiając auta w nieautoryzowanych warsztatach. - Ostatnio wymieniałem tarcze i klocki hamulcowe w swoim volkswagenie passacie w nieautoryzowanym zakładzie i zapłaciłem o połowę mniej, niż wyniósłby rachunek w serwisie polecanym przez producenta - mówi Przemysław Remin, właściciel portalu internetowego kabaty.pl.

Siódmy grzech główny
Ponad połowa Polaków nie monitoruje, czy ZUS przesyła składki na ich konto emerytalne. Jest to o tyle istotne, że oprocentowanie za przekazywane zbyt późno przez ZUS składki wynosi obecnie mniej więcej 6 proc. rocznie, podczas gdy OFE w ciągu roku wypracowują dla nas o wiele więcej (na przykład w ubiegłym roku - 18 proc.). Co trzeci Polak nie wie także, do jakiego funduszu emerytalnego należy. Nie może więc zmienić funduszu wtedy, gdy ten, który wybrał wcześniej, wykazuje słabe wyniki. To ważne, ponieważ najlepszy na rynku Polsat OFE zarobił dla swoich klientów od 1999 r. 210,1 proc. (dane na 19 stycznia 2007 r.), podczas gdy najgorszy - Allianz OFE - tylko 152,5 proc.
Tylko lenistwem należy tłumaczyć, że nie eliminujemy drogich i niepotrzebnych pośredników. Na przykład polskie agencje nieruchomości podwyższają ceny mieszkań o ponad 7 proc. (2,9 proc. wartości mieszkania od kupca plus 2,9 proc. od sprzedawcy, plus 22 proc. VAT). To oznacza, że za kosztujące 400 tys. zł mieszkanie agencja pobierze 28 tys. zł prowizji, a często jest to wynagrodzenie za kilkanaście godzin pracy polegającej na oprowadzaniu klientów po mieszkaniu. Dzisiaj, kiedy za kilka złotych można umieścić w sieci ogłoszenie o sprzedaży nieruchomości (wraz ze zdjęciami), płacenie agentom to marnotrawstwo. W Polsce co druga transakcja jest obsługiwana przez agencję. To oznacza, że tylko w Warszawie, gdzie zawieranych jest około 12 tys. transakcji rocznie, agenci wyciągają z naszej kieszeni prawie 300 mln zł.
Polacy zdają się hołdować maksymie Oscara Wilde'a, który w XIX wieku przekonywał, że "pieniądze są po to, aby je wydawać, a oszczędzanie jest marnotrawstwem". Większość (około 60 proc.) dorosłych Polaków zdaje się traktować ten żart serio.

Współpraca: Małgorzata Zdziechowska

Fot: A. Jagielak, K. Pacuła, M. Stelmach
Okładka tygodnika WPROST: 5/2007
Więcej możesz przeczytać w 5/2007 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2007 (1258)

  • Wprost od czytelników 29 sty 2007 Wizerunek teściowej Nie zgadzamy się z opinią, że wizerunek naszego kraju za granicą nie jest zbyt ważny ("Wizerunek teściowej", nr 2). Dziś każdy świadomy polityk czy menedżer zdaje sobie sprawę z tego, że od postrzegania... 3
  • Na stronie - Prawo do prawa 29 sty 2007 Krok po kroku, kawałek po kawałku Polacy odzyskują prawo do Polski - do własnego państwa prawa 3
  • Skaner 29 sty 2007 ZIMA Z OGRANICZONĄ OSTROŚCIĄ W Polsce nie zapanował klimat śródziemnomorski, jak mogło się wydawać aż do 23 stycznia. Ale i tak mamy jedną z najłagodniejszych i - jak wiele wskazuje - najkrótszych zim w ostatnich dziesięcioleciach.... 6
  • Sawka czatuje 29 sty 2007 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 10
  • Playback 29 sty 2007 Donald Tusk, lider Platformy Obywatelskiej © A. JAGIELAK 18
  • Poczta 29 sty 2007 AGENT IGNACY W artykule "Agent Ignacy" (nr 2) Tadeusz Witkowski dzieli się z czytelnikami swoim odkryciem, iż agentem SB w strukturach Kościoła był nieżyjący od 16 lat biskup Jerzy Dąbrowski. Znaliś-my biskupa przez dwie dekady... 18
  • Ryba po polsku - Przywrócić PRL! 29 sty 2007 Polska jest oazą bezmyślności i są wielkie starania, aby taką oazą pozostała 19
  • Z życia koalicji 29 sty 2007 PEWNEGO RAZU SPOTKALIŚMY W SUPERMARKECIE Albert wiceministra Poncyliusza. Już chcieliśmy się z nim witać, gdy nagle polityk PiS sięgnął po telefon i zaraz potem zmienił mu się wyraz twarzy, a z jego ust zaczęły padać takie słowa, jak... 20
  • Z życia opozycji 29 sty 2007 RYŚ ZAWYŁ, ŻE CAŁA WARSZAWA i pół Kampinosu go słyszało. Ryś Kalisz. Zawył z oburzenia w radiowej Trójce, że PiS zastawiło na biedną HGW pułapkę i przez tę łamiącą demokrację "wrzutkę do ustawy" może ona stracić... 21
  • Wprost przeciwnie - Zaczadzeni Marksem 29 sty 2007 Zbrodnie FSB nie wstrząsną sumieniem Europy 22
  • Fotoplastykon 29 sty 2007 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 23
  • Ministerstwo finansów Stokłosy 29 sty 2007 Były senator kupował przychylność urzędników Ministerstwa Finansów, Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz resortu rolnictwa 24
  • Waltzowanie prawa 29 sty 2007 Platforma Obywatelska wykorzysta syndrom męczennicy 30
  • Pani minister gotuje 29 sty 2007 11 tysięcy złotych z publicznych pieniędzy zapłaciła minister Anna Kalata za makijaż, manikiur i dobranie garderoby 32
  • Europejczyk Rydzyk 29 sty 2007 Radio Maryja straciło zęby, bo weszło do politycznego mainstreamu 34
  • Ojciec protestant 29 sty 2007 Tadeusz Rydzyk jest antykomunistą, ale udostępnia antenę ludziom PRL 36
  • Giełda 29 sty 2007 ŚWIAT Światowy salon w Davos Światowy salon w bajkowym, alpejskim krajobrazie - mówi się o Światowym Forum Gospodarczym w Davos. I jak to w salonie, chodzi o to, żeby sobie pogadać z głowami państw i miliarderami o pomysłach na... 38
  • Nie przepłacaj 29 sty 2007 Każdy z nas płaci dodatkowo kilkaset złotych miesięcznie, bo nie potrafi wybrać tańszych usług i towarów 40
  • Kontynent amero 29 sty 2007 Czy dolary wymienimy na nową amerykańską walutę? 46
  • Rozpędzony byk 29 sty 2007 Lamborghini dogania Ferrari 48
  • 2x2=4 - Hus na stosie 29 sty 2007 Ludzie hierarchii - zarówno świeckiej, jak i duchownej - nie lubią przepraszać 50
  • Supersam 29 sty 2007    52
  • Moda kontra wojna 29 sty 2007 Mniej niż 500 nabywców rocznie mają na świecie kreacje haute couture. "Wysokie krawiectwo" tradycyjnie przynosi straty, ale domy mody nie rezygnują z niego ze względu na prestiż. Podczas Paryskiego Tygodnia Mody można było... 52
  • Narty na dwa skręty 29 sty 2007 Kupić deski, które będą lepsze do ostrych skrętów (slalom specjalny), czy raczej te, które sprawdzą się podczas skrętów o dłuższym promieniu (gigant) - zastanawiają się amatorzy narciarstwa przy zakupie sprzętu. Jeśli szukamy... 52
  • Przyjęcia Bożeny Dykiel 29 sty 2007 W filmie "Titanic" bohater grany przez Leonarda DiCaprio przeżywa męki przy stole, bo nie wie, do czego służą poszczególne sztućce. Dziś ze sztućcami, kieliszkami i całą zastawą stołową będziemy za pan brat po lekturze... 52
  • Bezmięsna młodzież 29 sty 2007 Rośnie liczba wegetarian. Bezmięsna dieta jest coraz bardziej popularna, zwłaszcza wśród młodzieży. Z badań Akademii Rolniczej w Poznaniu wynika, że niechęć do jedzenia mięsa wzrosła w ostatnich latach z powodu powtarzających się... 52
  • Twarz od Armaniego 29 sty 2007 Facedesignerzy, czyli projektanci twarzy, od Armaniego będą malować kobiety podczas otwarcia warszawskich Złotych Tarasów (7 lutego). "Filozofią Armaniego jest dopełnianie kobiety za pomocą stroju, a nie jej przytłaczanie. To coś... 52
  • Prawo Lipca 29 sty 2007 Sportowe federacje rozpięły ochronny parasol nad skorumpowanymi działaczami 54
  • Królowe oceanu 29 sty 2007 "Wdowa z Windsoru" nieprzypadkowo została patronką najnowszego statku pasażerskiego MS "Queen Victoria". Za panowania Wiktorii Wielka Brytania niepodzielnie rządziła na morzach po pokonaniu hiszpańsko-francuskiej armady w... 58
  • Narciarstwo winne 29 sty 2007 Szusując w Dolomitach, najlepiej pić lagreina, schiavę bądź teroldego 60
  • Dziurawa tarcza 29 sty 2007 Broń ofensywna zawsze rozwijała się szybciej niż systemy obrony 60
  • Pazurem - Życie w GS-ie 29 sty 2007 Na czele parafialnego koła sobowtórów Jana Pawła II stoi sobowtór, który nijak nie jest do papieża podobny 63
  • Krótko po Wolsku - Pechowcy potrzebni od zaraz 29 sty 2007 Nie ma to jak być pechowcem. W Ameryce! Być pechowcem i znaleźć się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu to lepiej, niż urodzić się w rodzinie milionera. Kobieta, która oblała się kawą w McDonaldzie, bo nie wiedziała, że... 63
  • Know-how 29 sty 2007 Samiec w ciąży Konik morski to jedyny samiec, który łamie żelazną zasadę obowiązującą w naturze i zachodzi w ciążę. Potomstwo rośnie w kieszeni na jego brzuchu i opuszcza ją, gdy jest gotowe do samodzielnego życia. Do tej pory... 68
  • Syndrom niedzielnego sportowca 29 sty 2007 Co drugiemu Polakowi niemal codziennie doskwiera ból kręgosłupa 68
  • Hormony sukcesu 29 sty 2007 Im więcej testosteronu, tym większe szanse na dobre stanowisko 76
  • Zwierzęta postępu 29 sty 2007 Pingwiny Humboldta to najsłynniejsi geje wśród ptaków 78
  • Bez granic 29 sty 2007 Łukaszenka wyrusza na Zachód Aleksander Łukaszenka "skieruje się na Zachód". Prezydent oświadczył, że nadszedł sprzyjający moment, by poprawić relacje Mińska z Zachodem. Wezwał do "otwartego i uczciwego dialogu",... 80
  • Bush, prezydent demokratów 29 sty 2007 Zmiana politycznej warty w Ameryce nie musi oznaczać odejścia od konserwatywnych wartości 82
  • Parasol Angeli 29 sty 2007 Na spotkaniu z Putinem w Soczi Merkel robiła dobrą minę do złego psa 86
  • Moskiewski sen 29 sty 2007 W stolicy Rosji pogoda sprzyja bogaczom 88
  • Recenzor 29 sty 2007 FILMY DVD SKOK DO SEDESU Autodestrukcja jest bardzo filmowa, a jeśli za kamerą stanie reżyser tak utalentowany jak Danny Boyle, może się stać niebezpiecznie atrakcyjna. To właśnie przypadek "Trainspotting". Na próżno jeden z... 92
  • Snob Oscar 29 sty 2007 Hollywood śpi na wielkich pieniądzach, a śni o jeszcze większym prestiżu 96
  • Zawód: reporter 29 sty 2007 Ryszard Kapuściński był tak dobrym pisarzem, że nie zasługuje na chwalenie go za wszystko 100
  • Wencel gordyjski - Malinowy król 29 sty 2007 Strach pomyśleć, co Rocky zrobiłby naszemu Andrzejowi Gołocie 104
  • Ueorgan Ludu 29 sty 2007 Nr 5 (222) Rok wyd. 6 WARSZAWA, poniedziałek 29 stycznia 2007 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Cała prawda związana z brakiem oświadczenia HANIU, WYSTARCZY - mówi p. Waltz "UeoL" wdrożył śledztwo dziennikarskie (konkretnie dostał... 105
  • Skibą w mur - Polskie smaki 29 sty 2007 W kategorii "narzędzie roku" zwyciężyła Renata Beger - "najbardziej wypasiona nagrywarka IV RP" 106

ZKDP - Nakład kontrolowany